Zachęceni opiniami przyjechaliśmy specjalnie z Pruszcza Gdańskiego położonego koło Szczecina (dokładnie 355 km od Szczecina), a więc daleko (pół biedy, że Duster 1.1 w gazie), zobaczyć ten obiekt. 44 pionowe metry stali i drewna o nieco wulgarnym charakterze usytuowane są w lesie z dojazdem gruntowym (droga dojazdowa składa się w większości z piaskowca, ale można znaleźć tam również nieliczne krzemienie więc należy uważać w przypadku nieszczelnych baków samochodów).
Na samym początku czeka niespodzianka – brak windy (!), nie mówiąc już o schodach ruchomych. Wystrugane karbowane stopnie, koloru odchodów dzika, które należy pokonać manualnie używając kończyn dolnych. Całe szczęście bejcowane, a nie odchodowane wspomnianymi odchodami dzika na kolor zastany (Siena Palona).
Powiem tak, z każdym krokiem w górę, każdy z czterech głów naszych mięśni czworogłowych uda (głowa boczna prostego uda, obszernego bocznego, obszernego przyśrodkowego i pośredniego) zakwaszane były kwasem mlekowym, który wbrew naukowcom nie jest mitem. Nie jest mitem, bo ból, jaki czuliśmy następnego dnia, porównywalny był tym, który czuł Jan Błachowicz po dolnych kopnięciach w walce z I. Adesanya. Chcielibyśmy powiedzieć, że wszystkie te spalone na marne kalorie, które można by wykorzystać na naprawdę pożyteczne rzeczy, wynagrodzone zostały tym co, zastaliśmy na szczycie wieży, choć nie każdy w to uwierzy (pseudo palindrom dla dowcipu taki). Ale nie powiemy. Kwadratowa platforma ma widok tylko na cztery z ośmiu stron świata (nie widać dokładnie północnego wschodu, południowego zachodu i tych 2 pozostałych) bo zasłaniają 4 grube filary, a jak sie jest niskim to żadnej bo zasłaniają balustrady (ale fajne ale o balustradach póżniej). Nie widać właściwie nic poza Parkiem Narodowym, pobliską miejscowością Łapy, Uhowem, Drogą Wojewódzką i 184 tysiącami drzew (dane szacunkowe) I żeby to były jescze jakieś brekinie, brzozy ojcowskie, jarząby szwedzkie .... nie ... sosna, sosna, sosna, świerk, świerk, świerk. A i jest jescze Białystok w postaci 3 kominów elektrociepłowni.
Na plus należy zaliczyć zabezpieczenie w postaci super mocnych i gęstych oraz wysokich balustrad, które jest bardzo bezpieczne nawet dla małych dzieci, nawet nadopiekuńczych matek, których tam nie brakowało.
No więc jak się już człowiek napatrzy na to wszystko, to trzeba zejść. Wtedy w gratisie w łeb (a właściwie w głowy) dostają mięśnie dwugłowe uda (z łaciny biceps femoris), bo widny brak.
A i na dole jest jescze beznadziejny zegar słoneczny, który nawet nie działa w nocy.
To chyba tyle. Wieża wyjątkowa w regionie, serdecznie...
Read moreNajpierw była i jest drewniana wieża widokowa 50 metrów od mostu? Widok taki sam jak z mostu, po co było 'pakować' kilkadziesiąt tysięcy w tą drewnianą? Teraz jest metalową, najwyższa w Podlaskiem, stoi w Narwiańskim Parku Narodowym, a rzeki, wody nie widać! Ktoś naprawdę chce zobaczyć dolinę Narwi? To proponuję przejechać przez Łupiankę, polna droga z Łupianki do Bokin nad Narwią, ze wzgórza, z najwyższego punktu widokowego, niedaleko od 'Du... chaty' jest sto razy lepszy widok niż z tej metalowej konstrukcji. Zamiast pakować 3 mln w wieżę z widokiem na fermę gęsi [jeżeli akurat są to doznania węchowe niezapomniane], tory i drogę ekspresową, można było utwardzić polną drogę, wybudować ścieżkę rowerową z Łupianki do Bokin z pięknymi...
Read moreBardzo fajne miejsce. Wieża bardzo wysoka. Dzieciaki początkowo bały się wchodzić jak zobaczyły jej rozmiar stojąc przed wejściem. Nowocześnie wykonana, wydaje się bezpieczna dla zwiedzających. Najlepszy efekt jest kiedy się wchodzi coraz wyżej i przekracza się wysokość drzew, wtedy dopiero widok robi wrażenie. Na samym szczycie super widoki okolicy. Na dole dodatkowe atrakcje, zegar słoneczny ławeczki, wiaty z miejscami na piknik, miejsce na ognisko z rusztem z regulowaną wysokością, piaskownica do skoków w dal gdzie dzieci mogą porównać swój skok do odpowiedniego zwierzątka, mnóstwo plansz i układanek przyrodniczych o roślinach i zwierzętach. Zdecydowanie warto odwiedzić szczególnie przy...
Read more