Kolejne miejsce znalezione przypadkiem i kolejny dowód na to, że ścieżki edukacyjne w lasach nie są wcale nudne. Drewniane mosty, pomosty, piękne malownicze wąwozy, ścieżki trudniejsze i łatwiejsze, jedne bardziej strome z wystającymi korzeniami drzew, inne blotniste i płaskie. Do tego wieża widokowa i wspaniały zapach ściółki, lasu i grzybów. Są tu wytyczone dwie ścieżki - szlak bobra czerwony i jelenia żółty z pomnikiem przyrody błędny kamień. Wydaje się, że przejście zajmie tylko chwilę, ale tak naprawdę można tam chodzić dobre 2-3 godziny jak nie więcej, w zależności od ścieżki, którą wybierzemy. Wbrew pozorom szlak nie jest wcale taki łatwy, czasem trzeba pokombinować jak wejść na strome, śliskie zbocze. Należy zabrać koniecznie dobre buty. My szliśmy akurat po deszczu więc dla najmłodszego uczestnika wycieczki było to nie lada wyzwanie, bo ścieżka zmieniła się w wielu miejscach w błotnistą ślizgawkę. Lokalizacja rezerwatu - na terenie wsi Kąkolówka i Futoma. Obok wejścia na ścieżkę znajduje się duży parking i miejsce na ognisko. Na pewno tam...
Read moreDwie, czytelnie oznakowane trasy, wytyczone przez rezerwat pozwalają dobrać długość i poziom trudności wycieczki w zależności od uczestników oraz potrzeb. Jeśli się obie ścieżki połączy w jedną całość, to wychodzi całkiem zgrabna ósemeczka na 3 godzinki spokojnego spaceru. Oprócz niezaprzeczalnych wartości estetycznych rezerwatu, dołożyć trzeba również funkcję edukacyjną. No bo jak się człowiek dowie, że przypłaszczek granatek albo barczatka sosnówka to tacy lokalni chuligani, a niejaki wij drewniak i krocionóg piaskowy prowadzą w lesie firmy sprzątające... A jak do tego się doda bagaż wiedzy o życiu społecznym mrówek to spojrzenie na otoczenie nabiera kształtów i kolorów 😀 Zdecydowanie warto tu wpaść, szczególnie z małoletnimi latoroślami i pamiętając o...
Read moreTo fascynujące miejsce, ciągle zmieniające się wraz z powstającymi żeremiami bobrów, mocno zależne od opadów deszczu i zalegającego zimą śniegu. Rezerwat jest ostoją pięknej i naturalnej przyrody, która zmienia się w zależności od wysokości na stoku i nasłonecznienia. Ogromnych rozmiarów jodły, mieszają się z sosną, od której bierze nazwę rezerwat. Dzisiaj nie spotkałem zwierzyny, ale jej obecność była widoczna po śladach pozostawionych na poszyciu i drzewach. Niestety nie widziałem również krążących nad koronami drzew dwóch par Orlików Krzykliwych, których głos niejednokrotnie wzbudzał u mnie dreszcz niepokoju i dodawał emocji w penetrowaniu tego skrawka iście dzikiej ziemi w otoczeniu pól i łąk Pogórza. To takie małe Bieszczady 30 km...
Read more