Jechałem tą trasą kilka razy. Generalnie pojechać, zobaczyć ok. Jak ktoś jedzie pierwszy raz to się jara, ale tak ogólnie trasa jest dość nużąca. Jak ktoś chce sobie pojechać ten odcinek Bobrek - Kraków np w dzień kiedy jest więcej niż 25 stopni na plusie, trzeba się zaopatrzyć w większą ilość płynów. Po drodze przy samej trasie nie ma nic, trzeba odbijać na wioski np w Okleśnej sklep ABC. Poza tym jest kłopot z załatwianiem się, kto jechał ten wie, że nie ma za bardzo gdzie, trzeba jechać na partyzanta po kolarsku przez ramę, gorzej mają panie. Dwa dłuższe fragmenty są szutrowe także na szosie się da, ale tak stres będzie że opona nie ogarnie. Trzeba jechać wolniej. No i rolkarze ze słuchawkami zadowoleni że sobie jadą. Niemała część trasy już tak 20 kilometrów od Krakowa wiedzie ulicami, jest jeden krótki za to dość stromy podjazd od strony Oświęcimia, który niszczy wszystkich amatorów wycieczek rowerowych WTR-em (w tym mnie żeby nie było) Niestety za każdym razem jest takie zaćmienie w oczach, że zapominam zapisać gdzie to jest, musisz sam/sama tego doświadczyć. W drugą stronę też jest kilka podjazdów, które zabiorą tlen z płuc i wypalą uda. No nie jest to takie hop siup, także przygotować się trzeba, nie ma zmiłuj. W bieżącym sezonie też jadę a jak,...
Read moreOceniam odcinek Bobrek - Okleśna ok. 25 km. Jazda prawie w całości na wale przeciwpowodziowym, na podwyższeniu co jak dla mnie jest zaletą. Ogólnie dałbym 5 z minusem. Na plus 90% trasy to równy, dobry asfalt, widoki - w oddali góry, najwyższe konstrukcje parku rozrywki w Zatorze, w Okleśnej przeprawa promowa i most kolejowy z ruinami strażnicy na dawnej granicy zaboru Austriackiego. Faktycznie tutaj jedziemy obok Wisły czego w dalszej częśc WTRki (do Krakowa) niestety za bardzo nie uświadczymy. Bardzo dużą zaletą jest bliskość natury - sporo zwierzyny, mnóstwo zieleni. Można się wyciszyć i zrelaksować. Z minusów niestety mała liczba miejsc na odpoczynek, postój (polecam "U Erwina przy samej WTRce) do których najczęściej trzeba jeszcze dodatkowo kawałek "odbić" od głównej trasy. W słoneczne, upalne dni jest się w całości trasy na "patelni". 0 cienia, poza oczywiście miejscami postoju. No i z racji tego, że jedzie się wyżej jest się...
Read morePrzejechałem ta trasę na odcinku 35 km od Oświęcimia w kierunku Krakowa. Mimo ze była to sloneczna sobota ruch raczej sporadyczny , przez wiekszosc czasu jechalem sam 😉. Na dystansie 35km 90% trasy to asfalt więc dość przyjemnie się jedzie ALE na całym tym odcinku nie było ani jednego miejsca do odpoczynku ( ławka , stoliczek , zadaszenie ). Żadnego sklepu po drodze tak ze lepiej na początku jeszcze w Oświęcimiu zaopatrzyć się w wodę . Na wspomnianym odcinku trasa biegnie wałem przeciwpowodziowym. Jadąc od Oświęcimia wydaje mi się że było lekko z górki, co znaczy że powrót do Oświęcimia będzie cięższy ale i tak według mnie lajtowy. Żadnych większych, stromych podjazdów. Jak by zarządca tej trasy zrobił choć by co parę kilometrów jakieś miejsca do odpoczynku , było by o wiele przyjemniej. A juz jakiś sezonowy bar/zajazd rowerowy to było by...
Read more