Choroszcz, powiat białostocki, województwo podlaskie. Choroszcz jest jednym z najstarszych w regionie osiedli miejskich. Według badań archeologicznych pierwsze ślady osadnictwa pochodzą z Mezolitu. To tutaj w gęstej puszczy znajdował się Święty Gaj. Końcem XVI wieku Choroszcz stanowiła własność bojara z Kijowszczyzny, wojewody Iwana Chodkiewicza, herbu Kościesza. Żonaty z kniaziówną Agnieszką, córką Iwana Bielskiego, był wyznawcą prawosławia. Syn Iwana, Aleksander, którego żoną została księżna Wasylisa Hołowczyńska h. Łabędź (zm. 11 maja 1552), córka Jarosława Hołowczyńskiego. Aleksander dał początek linii supraskiej Chodkiewiczów. Miał rozmach w gospodarzeniu, karczował puszczę, budował młyny, folusze, jak również sprowadzał osadników z Rusi i Mazowsza. W 1506 Aleksander nadał Choroszcz klasztorowi w Supraślu. Mnisi wznieśli tu cerkiew i otaczali opieką duszpasterską miejscową ludność. W 1533 roku Choroszcz powróciła do Chodkiewiczów. W 1507 roku dzięki staraniom Aleksandra, Choroszcz otrzymała od króla Zygmunta I prawa miejskie z obowiązkiem dostarczania drużyny zbrojnej na wypadek wojny. XVI wiek był dla miasta bardzo łaskawy, Choroszcz była wówczas centrum okolicznych dóbr, a trakty łączyły ją ze znaczniejszymi ośrodkami Podlasia. Odbywały się tu targi, odpusty, kwitło życie religijne, miasto tętniło życiem. W 1587 Anna Chodkiewiczówna wniosła w posagu dobra choroskie Pawłowi Pacowi. Był on synem Mikołaja, podkomorzego litewskiego i Aleksandry Holszańskiej. W 1573 roku potwierdził elekcję Henryka Walezego na króla Polski. Ich spadkobiercą był Mikołaj Stefan Pac, syn Pawła z pierwszego małżeństwa, wojewoda trocki i przyszły biskup wileński, który sprowadził w 1654 do Choroszczy zakon dominikanów. Wiek XVII nie zapisał się złotymi zgłoskami w historii Choroszczy. Niestety pożar w 1683 doszczętnie zniszczył miasto – spłonęło 600 domów, klasztor, kościół i cerkiew. Do tego epidemie dziesiątkowały ludność. W roku 1703 Choroszcz wraz z przyległymi wsiami została odkupiona przez Stefana Mikołaja Branickiego z rąk generała Jerzego Mniszcha. Niestety w 1707 roku kolejny pożar przyczynił się do upadku miasta. W 1709 dobra choroskie przeszły na własność hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego. Rezydencja w Choroszczy zaczęła powstawać w okresie, kiedy w Europie stało się modne posiadanie wiejskich posiadłości położonych w niewielkiej odległości od głównych siedzib magnackich. A pamiętamy, że główna siedzibą hetmana znajdowały się w Białymstoku. Choroszcz położona niedaleko nadawała się więc do tego celu wręcz idealnie. Około 1757 roku Branicki rozpoczął budowę pałacyku posadowionego na sztucznej wyspie. Przy bramie wjazdowej powstała kordegarda i domek zarządcy. Nie mogło oczywiście zabraknąć założenia parkowego zaprojektowanego przez francuskiego architekta Pierra Ricaud de Tirregalle. Gośćmi Branickich na ucztach i polowaniach bywały wielkie osobistości ówczesnego świata. W Choroszczy Jan Klemens przyjmował króla Augusta III, jak również Stanisława Augusta Poniatowskiego. Niestety śmierć Hetmana zatrzymała rozwój rezydencji, a gdy zabrakło również Izabeli Branickiej, całość zaczęła popadać w ruinę. W okresie powstania listopadowego Rosjanie urządzili w budynkach szpital wojskowy. W połowie XIX w. kompleks wydzierżawili bracia Moes, który przebudowali go na potrzeby fabryki włókienniczej. Część zabudowań pałacowych przekształcono na zabudowania fabryczne, utworzono gospodarstwo rolne, i pastwiska dla koni pociągowych. Pawilony gościnne przekształcono na mieszkania urzędników i pomieszczenia biurowe, a w oficynach ustawiono krosna. W tym czasie podupadł też ogród pałacowy. Działania wojenne 1915 r. zniszczyły pałac, pawilony, oficyny i częściowo regularnie rozlokowane budynki fabryczne. Po zniszczeniach wojennych pałac przeszedł w 1930 roku wraz z innymi zabudowaniami na własność szpitala psychiatrycznego i niezabezpieczony popadał w coraz większą ruinę, którą zaczęto rozbierać w 1933 roku. Na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia rozpoczęto odbudowę pałacu w oparciu o...
Read moreMiejsce z niewyobrażalnie niewykorzystanym potencjałem. Budynek Muzeum i ekspozycja wywołują pozytywne wrażenia, widać, że obiekt znajduje się pod troskliwą opieką. Powyższego nie można niestety powiedzieć o otoczeniu Muzeum. Na uwagę zasługuje po pierwsze droga dojazdowa szumnie nazywana Pałacową. Nie polecam pieszego jej pokonania - pył, kurz, droga szutrowa. Po przybyciu na miejsce, jako pierwsze widzimy zaniedbane budynki gospodarskie. Jeden z nich wydaje się być opuszczoną stajnią, drugi budynkiem stricte gospodarczym. Oba niewykorzystane. Otwartym pytaniem pozostaje czemu to miejsce nie tętni życiem. Oba budynki mogłyby pełnić dodatkową funkcję turystyczną. Na miejsce brakuje na przykład restauracji czy nawet kawiarni, która mogłaby być stylizowana na czasy Klemensa Branickiego. Na miejscu brak cyklicznych imprez (poza Jarmarkiem Dominikańskim, którego organizatorem jest miasto Choroszcz) dla bardziej wymagającego odbiorcy - koncerty muzyki klasycznej, teatr etc. Miejsce dysponuje potencjałem (doskonała lokalizacja przy trasie S8), który należałoby pobudzić. Może warto aby wspólnie z miastem Choroszcz, które samo nazywa się Naszą Rezydencją nadać temu miejscu bardziej...
Read moreKto by nie chciał posiadać domku letniskowego, tak niedaleko swego miejsca zamieszkania. To marzenie realizowali także nasi magnaci. I tak hetman Jan Klemens Branicki, pobudował sobie skromną siedzibę w Choroszczy. Zadbał o to, by na parterze rozmieszczono prywatne apartamenty dla niego i małżonki, a letniskowe pokoje, dla gości, pomieścił na piętrze. Jak wiadomo miło jest spędzać czas pośród zieleni, zatem zatroszczył się o skromny , 25 hektarowy park, podobny do ogrodów w Vaux-le-Vicomte czy Wersalu, z gwiaździstymi alejami, kanałami, tworząc jedyną, taką kompozycję w Polsce. Budynek przechodził różne koleje losu, pierwotny z XVII wieku, zniknął na skutek zniszczeń, odbudowany w XVIII wieku, przez lata rozbudowywany, spłonął w 1915 roku. Ruina została wyremontowana w latach 1962 - 1973, stając się oddziałem muzeum Białymstoku. Obecnie to Muzeum Wnętrz Pałacowych. Kto odwiedza Podlasie, kto lubi barok, kto kocha przyrodę i romantyczne klimaty, niech tu przyjeżdża. Spędzi miło czas, zarówno podziwiając „skromny domek letniskowy” Branickich, czy tak jak my, uda się na spacer, trzymając się za ręce, chłonąc ciepło i urok...
Read more