Odwiedziliśmy Las Odkrywców z 6-letnim dzieckiem, byliśmy na tygodniu w ostatnim tygodniu wakacji. Wizyta bardzo udana, wszystkim nam się podobało, ocena mocne 4. Dojazd bez problemów, korzystaliśmy z nawigacji Google, na miejscu spory parking, tego dnia zajęty mniej niż w połowie. Akurat w trakcie drogi zaczął padać deszcz, przestał, jak już dojechaliśmy, ale było trochę mokro. Obawialiśmy się, że może być ślisko i trzeba będzie bardzo uważać na poszczególnych atrakcjach albo nawet nie będzie można z nich korzystać, ale potem zrobiło się pogodnie i wszystko szybko wyschło. Cała wizyta zajęła nam ponad 4 godziny. Mimo że tego dnia nie było bardzo dużo osób, czasem trzeba było troszkę poczekać do poszczególnych atrakcji, bo akurat były zajęte. Bilety kupiliśmy rano przed wyjazdem online, pokazaliśmy je przy wejściu, wszystko bardzo sprawnie. Na początku dostaje się mapkę Lasu, na której są zaznaczone poszczególne atrakcje ponumerowane od 1 do 22, co sugeruje kolejność zwiedzania dla wszystkich i pewien porządek wśród zwiedzających. Artakcje w bardzo ciekawy sposób powiązane są z lasem i przyrodą, ich wykonanie jest wysokiej jakości i są ładne wizualnie. Przy większości z nich zatrzymywaliśmy się z dzieckiem na dłuższą chwilę, choć niektóre mniej przypadły nam do gustu i spędziliśmy przy nich niewiele czasu. Najbardziej podobały nam się Kula Hula (nr 8), Drzewo Odkrywcy (nr 13), Proce Guliwera (nr 16) i Mrówczy Labirynt (nr 20). Poza atrakcjami pokazanymi na mapie podczas wędrówki można spotkać wiele innych interesujących atrakcji, typu tablice informacyjne, kamień przepowiadający pogodę (bardzo zabawny pomysł:), różne tablice edukacyjne ze zgadywankami, np. nazwę drzewa na podstawie wyglądu gałęzi albo kształtu liścia, czy też grę w węże i drabinki namalowaną na chodniki i wielkimi drewnianymi pionkami i kostkami. Drobny minus to brak informacji o zalecanym wieku czy wzroście dzieci do niektórych atrakcji. Większość z nich nadaje się dla dzieci w każdym wieku, ale np. zjeżdżalnia przy Drzewie Odkrywcy jest dość stroma i szybka i mieliśmy wątpliwości (inni rodzice również), w jakim wieku dziecko może z niej bezpiecznie zjechać, a cześć przeszkód przy Mrówczym Labiryncie wymaga sporej uwagi i sprawności podczas korzystania i widzieliśmy, że rodzice wchodzili na nie razem z dziećmi, żeby je asekurować lub samemu je sprawdzić. Jeśli chodzi o gastronomię, to w Lesie jest jeden punkt, w którym można dostać różne potrawy, typu pierogi, frytki, różne mięsa, napoje czy lody. Podczas naszej wizyty nie było tłoczno, nie trzeba było długo czekać, ceny raczej...
Read moreAmazing place for kids to spend entire day playing! Many attractions, all very nice, from natural components, and types that you will not meet often anywhere else! lots of bunches and hammocks for waiting parents, all in the forest so even 30* day feels just fine! The food was also very good! End plenty of place to sit and eat. Nice, clean toilets. And at the end is a water place with fountains with plenty of sun beds for parents to relax and toys for kids so no fighting or waiting. We will be back every year! Very well organised place! One of the best we have been! Big plus for being in the forest so kids are not burning...
Read morePo dzisiejszej wizycie mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony wiele ciekawych atrakcji, syn 3,5lat znalazł wiele ciekawych atrakcji dla siebie, spędziliśmy tam ponad 4h i myślę, że jeszcze że 2h albo i dłużej możnaby było spędzić. Drewniane konstrukcje, cisza wśród drzew i możliwość odpoczynku dla dorosłych. Brak tłumów, mimo, że momentami było na jednej atrakcji więcej osób, nie było tłoku. Z drugiej strony cena biletu nie jest w pełni adekwatna do atrakcji. W dodatku przy kilku atrakcjach zabezpieczenie nie było w pełni sprawne, pozrywane siatki, dziury, powiązanie siatek "sznurówkami" lub czymś podobnym. Wiklinowy tunel wygląda podobnie jak rok temu, natura jednak nie pomogła, w dodatku wiele patyczków połamana. Brak podpowiedzi, jak korzystać z niektórych atrakcji, nie wiedzieliśmy co i jak robić z synem. Przy graniu na garnkach za mało patyków do uderzenia, syn musiał czekać jak grać skończy dwójką dzieci choć wołały do wspólnej zabawy. Do innej atrakcji potrzeba dokupować kulki, jakby i tak było mało wydane na bilet, lepsza opcją byłoby wypożyczanie ich za kaucją. Najgorsze dla nas jako rodziców był labirynt mrówek, syn chciał wszędzie wchodzić, niekiedy potrzebował pomocy a jednak dorosłym ciężko było przedostawać się pomiędzy drabinkami i siatkami. Przy szybkim przedostaniu się do płaczącego dziecka taka trasa jest uciążliwa i niebezpieczna. Co do baru, ceny wysokie. Brak ziemniaków z wody, słyszałam jak nie jedna osoba pytała o nie, jedynie tłuste i mdłe opiekane ziemniaki nakładane jak się weźmie pani z obsługi. Minimalistyczne ilości surówek. Kotlet z indyka który wzięliśmy (30zł!) dobrze doprawiony lecz bardzo suchy. Ponad 40zł za średnio przeciętny obiad za osobę. Dla syna rosół zamówiliśmy- żółty płyn z proszku z makaronem i marchewką podany w malutkiej bulionowce max 200ml. Miejsce dobre by przyjechać tu...
Read more