Jeśli chcecie zakosztować trochę obozowego życia w klimacie indiańskim to jest to miejsce dla Was!
Nocowałem (3 noce) w dużym Tipi z synami i ich dwoma kolegami, w sumie 5 osób. 2 młodszych i 2 nastolatków.
Nocleg w wysokim i przestronnym namiocie, daje dużo komfortu i jest to ciekawe i ekscytujące doświadczenie.
Chociaż nie paliliśmy ogniska w środku była to ciekawa i kusząca alternatywa ogrzania się - zwłaszcza, że w nocy temperatura spadała do 13-16 stopni.
Warunki typowo obozowe. Plusem było podłoże wysypane kamyczkiem co pomaga zachować czystość a zarazem nie trzeba ściągać butów.
Łóżka proste z paneli, z dmuchanymi materacami musieliśmy sobie trochę wypoziomować bo młodsi zsuwali się z nich w czasie snu. Łóżka są przykryte kocami ale warto mieć swoje śpiwory i poduszki.
Warto też przygotować się na ewentualną ulewę. W przypadku burzy i bardzo dużych opadów woda wdziera się przez otwór nawietrzny i cieknie po tragarach. Niestety mieliśmy pecha do deszczowej pogody. Na szczęście z odrobiną improwizacji i kombinatoryki przetrwaliśmy noc susi. Dobrze jest więc mieć ze sobą jakieś folie czy peleryny przeciwdeszczowe, którymi można się okryć. Przy mniejszym deszczu, nie było żadnych problemów z wodą w namiocie.
Gotowaliśmy w kociołku na ognisku. Bardzo polecam taki sposób na obiady zwłaszcza, że palenisko było cały czas dostępne. Kociołek trzeba mieć swój.
Jeśli chodzi o kwestie sanitarne to plusem jest ciepła woda grzana solarem. Była nas piątka + na jedną noc przyjechało ok 20 osób a mimo to rano na drugi dzień woda była ciągle ciepła. Jedynym minusem jest niestety toitoi który miał być wymieniony w czasie naszego pobytu. Serwis jednak nie dojechał i w ostatni dzień było już ciężko.
Okolica też bardzo ciekawa. W pobliskim lesie napotkaliśmy lisią norę i ślady dzików. Do pobliskiej rzeczki nie dotarliśmy ale teren zachęcał do eksploracji.
W samej wiosce znajduje się mały tor przeszkód i sporo trawnika oraz zagajników do zabawy. Chłopcy wyszaleli się za wszystkie czasy. Dodatkowo można było wziąć udział w warsztatach indiańskich.
Na koniec dodam jeszcze, że personel (przede wszystkim Pani Bogusia) jest bardzo miły i pomocny.
Polecam każdemu kto potrzebuje wytchnienia od...
Read moreFantastyczne widoki, brak pościeli i brudny toitoi za 200 zł. Nie polecam.
Fort Wapiti ma niesamowity potencjał. Sam pomysł noclegu w indiańskim tipi jest fantastyczny. Widoki z posesji są wyjątkowo piękne. Fajnie że można rozpalić. ognisko.
Szkoda że poza pomysłem na spanie w tipi i fantastyczną lokalizacją Fort Wapiti nie spełnia podstawowych warunków żeby być klasyfikowany przez booking.com jako "luksusowy namiot". Tipi w którym spaliśmy miało 3 łóżka przykryte kocami. Na łóżkach nie było materacy ani pościeli. Lipcowe noce niby nie są zimne, ale bez własnych śpiworów byśmy zmarzli. Niestety w ofercie na ma informacji o wymogu przywiezienia własnych materacy i śpiworów. Dużo większym problemem były śmieci w namiocie (butelka pod łóżkiem, kapsle i korki od butelek na podłodze) i wiacie na ognisko. Absolutnym nieporozumieniem był przepełniony toitoi. Po otwarciu drzwi zapach był tak przeraźliwy, że nie odważyliśmy się z niego skorzystać. Standard usług noclegowych oferowanych przez Fort Wapiti daleko odbiega od standardów uznawanych za cywilizowane i zdecydowanie nie jest wart...
Read moreWe were attending the "weed cooking" event, which was about what is wearable from plants around you. We were guided through the surrounding meadows and instructed what we can collect. Next, all our findings were cooked, and we could eat them. Pleasant local experience...
Read more