nazwa nieadekwatna do tego, co sie tam wyprawia ludzie zyja w klamstwie tyle lat i nikt tego nawet nie skontroluje zaparkowalem na parkingu swojego bentleya, założyłem monokl, elegancki kapelusz oraz mój odświętny frak i wybralem sie na przechadzkę minąłem pierwszego spacerowicza i przywitalem go ''hello kind sir, magnificent day isn't it?'' to sie popatrzyl na mnie jak na jakiegos brytyjskiego arystokratę z początków XX wieku (mial definitywnie racje poniewaz tak wlasnie tego dnia wyglądałem), no nic, poszedlem dalej. spotkalem dwie panie ktore wspolnie biegały wiec postanowilem skomentowac to slowami ''Hello young ladies, it's a lovely day for jogging, may if I join you?'' a te jak nie parsknęły śmiechem i pobiegły dalej. Cóż za tupet! postanowilem więc spocząc na parkowej lawce i oddac sie uciechom wzrokowym, lecz niespodziewanie przysiadla sie do mnie starsza pani z książką. Spytalem ''Welcome, madame. Can I ask you about the title of the book that you are reading at this particular moment?'' a ona spojrzala na mnie, jak gdybym chcial uzyskac od niej wrazliwe informacje bankowe i czmychnęła na sąsiednią ławkę. Byłem zdruzgotany. Nie pozostalo mi nic innego, jak kontynuowac przechadzkę parkiem rzekomo angielskim, nie mogac zamienic chociazby jednego, tiny little słówka z przechodniami. Czulem sie wyobcowany, zupelnie jak Sting w piosence Englishman in New York. Na koniec usiadlem w altance i raczylem sie delightful cup of english tea, poniewaz była, of course, godzina 17:00. Mój dzien zakonczyl sie rather melancholijnie, ale mam nadzieję, ze kiedys bede mogl udac sie do parku angielskiego i porozmawiac z przechodniami o wspanialych rządach świętej pamięci Elżbiety...
Read moreMiejsce szumnie nazwane parkiem angielskim, zapowiadając tym samym zjawiskowo piękne miejsce, w rzeczywistości jest... Nieco rozczarowujące. Wiadomo, jest to wciąż bardzo młody park, założony na trudnym, poprzemysłowym terenie, ale wyraźnie widać, że pomysły na niego się skończyły. Albo skończyły się finanse.
Część przeznaczona do wypoczynku ma za mało ławek i koszy, ledwie dwie altanki, ale z drugiej strony gdyby dostawić ich więcej, to nie bardzo jest co tam robić. Jedynie dzieci mają więcej zajęć, dzięki placowi zabaw. Oprócz tego nie ma nic, co by naprawdę zachwyciło.
Dziksza, spacerowa część, przypominająca kazachskie stepy lub amerykańskie równiny, mówi o tym miejscu więcej. Uświadamia o tym, co kryje się pod naszymi nogami i jaka jest historia okolicy, o czym przypomina widoczna z nasypu kopalnia Sobieski.
Miejsce specyficzne, nie pozbawione uroku, jednak póki co oszczędnie zachwycające. Trzeba poczekać albo na ingerencję człowieka, albo na naturalny rozwój. Mam nadzieję, że Matka Ziemia pokaże jak radzi sobie z postindustrialnym terenem, z drobną pomocą zarządcy tego najmłodszego...
Read moreJeden z wielu parków w mieście (i to się chwali). Dość duży, przestronny. Wiele już zrobiono, ale myślę, że teren ten ma większy potencjał niż wykorzystano do tej pory. Może jakieś huśtawki poustawiane między drzewami, hamaki, może jakaś fontanna itp. Przydałoby się też więcej miejsc z nasadzeniami kwiatów różnych gatunków. Uważam, że powinno być zdecydowanie więcej ławek, bo w sezonie trudno o wolną by odpocząć lub poprostu posiedzieć i posłuchać śpiewu ptaków czy podumać i oderwać się na chwilę od zgiełku. Więcej koszy i chociażby toy toy też było by mile widziane. Jeszcze gdyby park doświetlić to byłoby super i bezpieczniej. Mały plac zabaw, domki dla owadów czy biblioteczka i miejsce do parkowania jak najbardziej na plus. Mimo plusów i minusów miejsce godne polecenia dla każdego o...
Read more