Zastanawiałem się czy dać 4 czy 5 gwiazdek, ale niech będzie 5, za fantastyczną kolibę. Jest ich tam parę, ale jedna jest świetna, spanie lepsze niż na poddaszu w D5S. Ogólnie tak: z polskiej strony nie dojdzie się tu w jeden dzień i z powrotem. Może ze schroniska na Chochołowskiej, jeśli jest się harpaganem, ale z Zakopanego nie (jeśli nie jesteś sportowcem wyczynowym albo nie wstaniesz i nie wrócisz o 1 w nocy). Na szczęście na wszystkich szczytach i przełęczach wokół są wspaniałe, liczne koliby. Szedłem tylko od Rohaczy i z powrotem i tak: Są 2 warianty wejścia, nazwijmy je roboczo "Leń" i "Szlak": Od razu na początku zaznaczam, że Leń się nie sprawdzi. Rezygnując z wspomagania się rękami, kontynuujesz męczenie nóg. Jedyne, co zyskujesz, to jakieś 10 minut czasu. Zapewniam cię, że najatrakcyjniejsze miejsce całych Tatr Zachodnich to nie jest to miejsce, w którym chcesz zyskać te 10 minut. Tracisz więc, poza okazją by dać nogom odpocząć, mnóstwo frajdy, okazję do sprawdzenia się, no i widoki z grani. Leń bowiem biegnie 25 m poniżej znakowanego szlaku, ścieżyną wśród traw, omijając wszystkie trudności, które tylko się da. Tam, gdzie się nie da (są 4 takie miejsca w tamtym rejonie), drogi biegną razem, ale nie są to trudne momenty - nawet z łańcuchami nie jest to 0+ a cały czas 0. Tam, gdzie drogi się rozchodzą, na szlaku pojawia się 0+, a w jednym miejscu nawet I. Wniosek: Banówkę od Rohaczy może zrobić nawet małe dziecko, wystarczy, że nie będzie iść szlakiem. To teraz wariant Szlak, czyli oryginalny, oznaczony przebieg czerwonego szlaku. Biegnie cały czas maksymalnie po prawej, ostrzem grani. Przeważnie jest to 0+, ale jest jeden moment jedynkowy, co czyni ten odcinek trudniejszym od Orlej Perci - na tej grani nie ma sztucznych ułatwień. Mimo wszystko to świetny obszar testowy dla każdego chcącego się rozwijać turysty. W razie kłopotów wszystko można przecież obejść dołem. Tylko potem nie twierdzić, że się weszło czerwonym szlakiem, jeśli się nim nie weszło xD Dodaję fotkę, która pokazuje ten odcinek. Na czerwono szlak, na pomarańczowo harpagańska perć, czyli Leń. Moment samego wejścia na wierzchołek też ma taki podział. Możesz iść po łańcuchu, stromym miejscem za 0+ (więc nie trzeba łańcucha tykać), możesz obejść od lewej miejscem za 0+ bez łańcucha, mniej stromym, ale po bardzo eksponowanej półce, albo obejść wszystko od prawej, totalnie na lenia, i wejść na szczyt od drugiej strony. W drodze powrotnej, aż do Płaczliwego Rohacza, jest jeszcze sporo tego typu rozdwojeń na Szlak i Lenia. Trzeba...
Read moreBaník (Baník Peak) – ein beeindruckendes Kleinod der Berglandschaft, das Ruhe, Weite und sportliches Erlebnis zu einer harmonischen Einheit vereint. Die Umgebung besticht durch eine klare, unverfälschte Natur, die Gazellenhintergründe an die Hektik des Alltags verlieren lässt. Schon der Aufstieg führt durch abwechslungsreiche Landschaft: sanfte Wiesen, schattige Wälder und moosbewachsene Pfade, die sich angenehm unter den Schuhen anfühlen. Die Luft ist frisch, der Duft von Pinie und feuchtem Erdreich erfüllt die Sinne, während das Zwitschern der Vögel eine beruhigende Melodie bildet.
Der Weg zum Gipfel belohnt mit Blicken, die sich über Tal- und Bergketten erstrecken. Von dort aus öffnet sich ein Panorama, das Horizonte vergrößert und neue Perspektiven schenkt: zerklüftete Felsformationen, grüne Täler im Kontrast zu blauen Fernsichten – eine Szenerie, die Inspiration und Dankbarkeit zugleich weckt. Die Trails variieren sanft bis sportlich, was Baník zu einem idealen Ziel für Wanderer und Mountainbiker macht. Technische Passagen sind vorhanden, aber gut dosiert, sodass Spüren von Herausforderung und Sicherheit im Gleichklang stehen.
Der Charakter des Ortes strahlt Ruhe aus: Dezent beschilderte Wege, ausreichende Parkmöglichkeiten in der Nähe und freundliche, hilfsbereite Einheimische tragen zu einem entspannten Besuch bei. Nachhaltigkeit und Respekt gegenüber der Natur stehen sichtbar im Vordergrund, was das Erlebnis besonders nachhaltig macht. Wer eine Auszeit sucht, in der sich körperliche Anstrengung und seelische Erholung gegenseitig beflügeln, wird am Baník fündig. Eine klare Empfehlung für alle, die unverfälschte Berglandschaften abseits der Massen suchen und dabei motivierende Herausforderungen...
Read moreSuper szlak, super widoki, u mnie część trasy (którą gorąco polecam) ze Zverówki na przełęcz pod Banówką(+/- 2,5h), później czerwonym granią od Banówki przez Hrubą Kope, Tri Kopy, Nohavice, Rohacze, Wołowiec (zmiana koloru znakowania szlaku) do Rakonia i spowrotem do chaty w Zverówce, na parking. Szlak jest cudowny, nazwany Orla Percią Tatr Zachodnich, kto wie czy momentami nie trudniejszy od oryginalnej perci. Mniej łańcuchów, gorsze znakowanie, mnogość wariantów, ścieżki ułatwiające obejście silnie eksponowanych miejsc. Dla mnie prawdziwa petarda, trafiłem na genialną pogodę (może poza przełęczą, gdzie silnie wiało i lekkiego zamglenia, ustąpiło tuż przed szczytem Banówki) i praktycznie brak innych turystów (październik) widoki 10/10 wrażenia 10/10 adrenalina 10/10. Silna ekspozycja, elementy wspinaczki i scramblingu wymagana odporność na wysokośc, ekspozycję i lęk przestrzenny. Zdecydowanie do odpuszczenia przy mokrej skale (serio) i słabej widoczności (serio x2). Ja przeszedłem za drugim razem, rok temu miałem wycof z spod przełęczy pod Banówką - bardzo słaba widoczność plus opad śniegu. Polecam....
Read more