Organizacja przed i w czasie wesela ze strony restauracji na -100... i jeszcze mniej... Nie zostaliśmy poinformowani o stanie pokoi, a gdy chcieliśmy je wcześniej zobaczyć usłyszeliśmy, CYTUJĘ: ,,część pokoi jest w remoncie na chwilę obecną a pozostałe są albo zajęte albo sprzątane więc nie ma na razie takiej możliwości". I powtarzam jeszcze raz: nie, nikt nas nie poinformował okropnym stanie pokoi. U Państwa dekoracja jest darmowa? Bukiety ze sztucznych kwiatów i kilku prawdziwych, które wcześniej mają być ustalone z Parą Młodą, ale niestety nikt nie jest w stanie pofatygować się, żeby zapytać nas o kwiaty? Dodatkowo, kiedy my pytaliśmy zostaliśmy zbyci, że dekoratorka pojawi się w piątek i będziemy z nią na ten temat rozmawiać. Szkoda, że się nie pojawiła... hm i kwiaty też się nie pojawiły.... DEKORATORKA NIE BYŁA OBECNA PODCZAS DEKOROWANIA PRZEZ NAS SALI! Że też ma tu ktoś taki tupet by pisać taką nieprawdę. Ja mam kilku świadków, że takowa osoba nawet raz się nie pojawiła, bo od nas było mnóstwo ludzi, którzy siedzieli w pawilonie cały czas i dekorowali salę, więc proszę nie opowiadać bajek. Dekoratorka dekorowała w piątek i sobotę na ślub cywilny? Bardzo zabawne bo już nawet nie wiem co napisać. Powtórzę się, w piątek TA PANI nawet się tam nie pojawiła- to pierwsza rzecz. Druga to co zrobiła w sobotę? Przystroiła stolik 20cmx20cm, na którym mieliśmy się podpisać? Ogromne gratulacje, na prawdę robicie sobie świetną reklamę :)! I jeszcze pisze Pani, że za tą dekorację nie pobraliście żadnej opłaty... Eh... Nie wiem ile Państwo byście za nią chcieli. W końcu dekoracja była z NASZEJ czarnej organzy, bo Państwo ponoć nie byliście w stanie takiej ściągnąć. Tak, klimatyzator miał tam stać mimo wszystko. W nocy było 9 stopni! Ludzie marzli przy stołach! I po to miał być drugi klimatyzator żeby grzał w nocy, tak jak ustalaliśmy na wstępnej rozmowie. Miał być i koniec kropka. Desery chcieliśmy w niedzielę i świadkiem jest choćby kelnerka, która do Pani dzwoniła o nie. Niestety na swoim przyjęciu jestem zajęta sobą i zabawianiem gości a nie lataniem do kuchni i pakowaniem wszystkiego zaraz po zebraniu ze stołów. Wasz tekst pod tytułem ,,jedzenie schło na kuchni następnie zostało wyrzucone" jest nie na miejscu. Ja za nie zapłaciłam i wyrzucić pełne posiłki, które nie zostały wydane bo było o 3 nadstan mam prawo tylko ja. Tort. Ah tort. Najpierw po wydaniu słyszałam, że nie wie Pani co się stało, że się tak zapadł bo cały czas był w chłodni. Nikt nic nam nie zgłosił, że tort był uszkodzony przy odbiorze od cukiernika, a szczerze nie wierzę by Państwo ten fakt tak przepuścili. Na szczęście kontaktowałam się z cukiernikiem. Mam nawet zdjęcia tuż przed oddaniem go Państwu jak tort wyglądał. Wina ewidentnie stoi po stronie obsługi Venus. Barszcz czerwony- gust gustem, ale to, że podany na stoły był zimny, pozostawiam do własnego przemyślenia osób czytających moją opinię. Czysta butla na bimber? Ciekawe czemu po zwróceniu uwagi, że na dnie chyba jest pleśń, od razu ktoś nam ją wymienił na czystą. Bez żadnych ,,ale przecież to jest czyste". Takiej ilości kamień jak pływał w tamtej wodzie nie ma prawa zrobić się w przeciągu 12h. Wyjadanie przez obsługę. Jak najbardziej! To ja to zobaczyłam, ,,złapałam" Panią, która była na sali żeby zamiatać podłogę. Zmiotka na drugim końcu pawilonu oparta o stół a Pani przy stole z ręką cofającą od NASZEGO jedzenia i z pełną buzią odwróciła się plecami by powiedzieć ,,dzień dobry". Nie, nie było tam żadnej kanapki. Ale za to jakie było zaskoczenie na twarzy, że o 7:30 ktoś wszedł do pawilonu w tak niefortunnej chwili! Cóż się dziwić, że kelnerzy mieli pełne ręce roboty jak mieli kelnerować u nas i jednocześnie na drugim przyjęciu. Tak się dowiedzieliśmy od jednej z kelnerek. Niestety nie miała czasu podać mojemu tacie czystych sztućców, ponieważ jak powiedziała: ,,Nie mam czasu, muszę biec na drugą salę". Ogólnie nie polecam tej...
Read moreJeszcze raz bardzo dziękujemy za to, że dołożyli Państwo wszelkich starań, aby dzień Naszego Ślubu był wyjątkowy i niezapomniany.
Obsługa spisała się na medal w każdej kwestii. Kelnerzy bardzo uprzejmi, pomocni i uśmiechnięci. Uroczysty ślubny obiad był fenomenalny wszystko oceniam tu na 5 Atmosfera przyjemna, bardzo dużo przystawek i rodzai ciast, stół kawowy z super ekspresem do kawy goście do dziś wspominają pyszne dania :) Weganie również byli bardzo zachwyceni :)
Pokój, który otrzymaliśmy na naszą noc poślubną był bardzo , czysty i przestronny. :) Hotel zlokalizowany jest w niedużej odległości od głównej ulicy. Okolica cicha oraz spokojna idealna do odpoczynku od miejskiego zgiełku. Sam hotel w sobie jest bez większych zastrzeżeń bardzo tu spokojnie i klimatycznie. Śniadania bardzo smaczne i urozmaicone.
Dziękujemy Pani Menager, która zadbała o wszystko. Na pewno jeszcze nie raz tutaj zawitamy.
Dla nas ślub to nie była jednak tylko impreza czy formalność. Najważniejsza w tym dniu była przysięga miłości i wierności przed Bogiem. My wierzymy, że ślub, jak każdy sakrament, wiąże się z otrzymaniem darów - w tym wypadku siły, żeby łatwiej było dotrzymać przysięgi małżeńskiej. A także pomocy, żebyśmy byli mniej egoistyczni i pamiętali, że nasze spotkanie też było darem od Boga. A wesele mieliśmy z pompą - uznaliśmy, że jak już je wyprawiamy, to na całego, żeby mogło z nami świętować jak najwięcej ludzi. Dlatego zaprosiliśmy masę krewnych i znajomych.
Nigdy nie sądziłam, że wybór miejsca na wesele może wzbudzać tyle kontrowersji, urzekł nas wygląd sali oraz opinie znajomych odnośnie jedzenia. Na we selu mieliśmy masę dzieciaków, więc plac zabaw był jedną wielką atrakcją dla nich (dzieciaki nie chciały z tamtąd wychodzić :) Serdecznie polecam wszystkim Narzeczonym, którzy jeszcze nie zdecydowali się przy wyborze lokalu na wesele! Pozdrawiamy całą brygadę Anita i Rafał :)
Jeszcze raz bardzo dziękujemy za to, że dołożyli Państwo wszelkich starań, aby dzień Naszego Ślubu był wyjątkowy i niezapomniany.
Obsługa spisała się na medal w każdej kwestii. Kelnerzy bardzo uprzejmi, pomocni i uśmiechnięci. Uroczysty ślubny obiad był fenomenalny wszystko oceniam tu na 5 Atmosfera przyjemna, bardzo dużo przystawek i rodzai ciast, stół kawowy z super ekspresem do kawy goście do dziś wspominają pyszne dania :) Weganie również byli bardzo zachwyceni :)
Pokój, który otrzymaliśmy na naszą noc poślubną był bardzo , czysty i przestronny. :) Hotel zlokalizowany jest w niedużej odległości od głównej ulicy. Okolica cicha oraz spokojna idealna do odpoczynku od miejskiego zgiełku. Sam hotel w sobie jest bez większych zastrzeżeń bardzo tu spokojnie i klimatycznie. Śniadania bardzo smaczne i urozmaicone.
Dziękujemy Pani Menager, która zadbała o wszystko. Na pewno jeszcze nie raz tutaj zawitamy.
Dla nas ślub to nie była jednak tylko impreza czy formalność. Najważniejsza w tym dniu była przysięga miłości i wierności przed Bogiem. My wierzymy, że ślub, jak każdy sakrament, wiąże się z otrzymaniem darów - w tym wypadku siły, żeby łatwiej było dotrzymać przysięgi małżeńskiej. A także pomocy, żebyśmy byli mniej egoistyczni i pamiętali, że nasze spotkanie też było darem od Boga. A wesele mieliśmy z pompą - uznaliśmy, że jak już je wyprawiamy, to na całego, żeby mogło z nami świętować jak najwięcej ludzi. Dlatego zaprosiliśmy masę krewnych i znajomych.
Nigdy nie sądziłam, że wybór miejsca na wesele może wzbudzać tyle kontrowersji, urzekł nas wygląd sali oraz opinie znajomych odnośnie jedzenia. Na we selu mieliśmy masę dzieciaków, więc plac zabaw był jedną wielką atrakcją dla nich (dzieciaki nie chciały z tamtąd wychodzić :) Serdecznie polecam wszystkim Narzeczonym, którzy jeszcze nie zdecydowali się przy wyborze lokalu na wesele! Pozdrawiamy całą brygadę...
Read moreMam nadzieję, że tym wpisem uświadomię chociaż jednego potencjalnego klienta, że Venus nie jest dobrym miejscem na wesele.
Wesele zorganizowane w obiekcie Venus, był klapą i porażką PR'ową ze strony organizatorów, a przy zwracaniu uwagi, dostaliśmy tylko odpowiedź, że mogliśmy wcześniej się odezwać, co było źle:
obsługa była nieobecna na sali, za każdym razem trzeba było iść na zaplecze i upominać się o zbieranie brudnych talerzy, czy dostawienie nowych, ważniejsze dla nich było siedzenie na telefonach i plotkowanie; jedna z odpowiedzi obsługi, że trzeba donieść widelce to: "nie mam czasu"
właściciele odmówili pomocy parze młodej przy dekoracjach, nie zapewniając nic, mimo, że zdeklarowali się do pomocy, na dwa tygodnie przed weselem, zostaliśmy poinformowani, że nie pomogą, bo to nasz wymysł
miały być dwa klimatyzatory dostawione do namiotu, ale został udostępniony tylko jeden, a drugi "nagle zniknął". Następnego dnia się dowiedzieliśmy, że klimatyzator czekał, ale nikt się o niego nie upomniał, co było kłamstwem, gdyż kilkukrotnie obsługa była informowana - kiedy poinformowaliśmy menagerkę, że musieliśmy sami zorganizować klimatyzator, to powiedziała, że jeszcze powinniśmy mieć swój agregat.
obsługa !! zniszczyła !! tort, a menagerka powiedziała "tak oklapł"
barszcz czerwony zimny i ohydny, cały wrócił ze stołów do kuchni
magicznie "zniknęła" część deserów
cena za miejsce na weselu była taka sama, jak na weselu, gdzie organizatorzy zapewniali wystrój (a jak już pisałem, to go nie było), także kompletnie nieopłacalne
na zarzut, ze dekoratorka nawet nie przyszła, powiedziała, że "była w piątek i w sobotę, ale nikogo nie spotkała" - kiedy było tam minimum 10 osób, starających się wystroić namiot, zamiast niekompetencji właścicieli
obsługa wprowadzała swoich znajomych na salę, żeby im się pochwalić wystrojem, z którym nic nie robili
w dniu poprawin, z samego rana obsługa została przyłapana na wyjadaniu jedzenia
ogólny problem z brudnymi naczyniami. Beczułka na alkohol była wewnątrz od brudu, czarna (brud ten wysypywał się po obróceniu). Naczynie do grzania wody, bardziej jego wnętrze, po otwarciu, myśleliśmy, że to żur się gotuje w...