Not recommended, place look good in pictures , but inside all ( furniture, shower , kitchen stuff) in very bad condition . Shower didn’t work . If you stay for skiing , you should know that you would need to walk about 10- 15 minutes to a closest slope and its would be a dirty roads with stones , so your nice skiing boots would be completely ruined after. Despite it’s called as one of the top skiing resorts , the infrastructure is old and not perfectly works , good restaurants only in the city center ( 10 min by car) , all parking is private and for separate payments , police is very much checking so better pay . Ski passes only till 16:00 and you need to buy another one from 18 till 21 if you want skiing full day ( in Bialka Tatrzańska it’s all included in one ski pass which is half price). It was disappointing honestly for the...
Read moreCztery lata temu byłam w tym obiekcie i wystawiłam bardzo pozytywną opinię. Niestety obecny pobyt w apartamencie nr 13 to zupełnie inne doświadczenie – rozczarowanie, stres i brak komfortu.
Już od dnia przyjazdu z sufitu kapała woda. Zgłaszałam problem wielokrotnie, ale obsługa bagatelizowała sytuację – pytając mnie, czy „nas zalewa, czy tylko kapie”. Dla mnie to żadna różnica – zapłaciłam prawie trzy tysiące za tydzień w pełnowartościowym apartamencie, a nie w lokalu, w którym muszę omijać miskę w przejściu, postawioną przez personel pod naszą nieobecność i bez naszej zgody. To nie jest rozwiązanie problemu, tylko jego zamiatanie pod dywan i naruszenie naszej prywatności.
Po stanie sufitu widać, że ten problem nie pojawił się wraz z naszym przyjazdem – są wyżłobienia od wody i wyraźne przebarwienia. Nie mam pewności, czy w suficie nie rozwija się grzyb. Jak można wynajmować apartament w takim stanie i jeszcze bagatelizować zgłaszany problem, nie oferując gościom zmiany lokalu? Ciekawe, ilu turystów zostało tak potraktowanych przed nami.
Co gorsza, mój syn poślizgnął się na mokrej podłodze i upadł. Obsługa nawet nie zapytała, czy coś mu się stało. Nie zaproponowano nam zmiany apartamentu, choć taki obowiązek powinien spoczywać na ośrodku – jedynie „z łaską” obiecano zwrot kosztów za jedną dobę, którego do dziś nie otrzymałam.
Dodatkowo tłumaczono nam, że awaria dotyczyła innego apartamentu, tymczasem w sobotę do apartamentu nr 14 wprowadzili się nowi goście i znów w naszym zaczęło mocniej kapać – co budzi poważne wątpliwości co do uczciwości i profesjonalizmu obsługi.
Czystość również pozostawia wiele do życzenia: toaleta żółta od środka, kabina prysznicowa w takim stanie, że bałam się wejść bez klapek. Na wyposażeniu zabrakło podstawowych rzeczy: nie było ściereczki do wycierania naczyń, worków do segregacji śmieci (choć wymaga się od gości segregacji), a papieru toaletowego dostaliśmy zaledwie 5 cienkich rolek na tydzień dla trzyosobowej rodziny. Wszystko to musiałam kupić sama w trakcie pobytu.
Cały urlop spędziliśmy w stresie i irytacji – zamiast wypocząć, musiałam martwić się kapiącą wodą, niebezpieczeństwem poślizgnięcia, omijaniem miski i ignorancją obsługi. Apartament może i wygląda ładnie, ale sposób, w jaki traktuje się tutaj gości, sprawił, że wyjeżdżam zmęczona i rozczarowana. Już tu nigdy nie wrócę – głównie przez brak profesjonalizmu i lekceważące podejście do klienta.
Patrząc zresztą na opinie innych osób i odpowiedzi personelu – można sądzić, że takie właśnie jest ich podejście do gości. Bardzo...
Read moreFajnie tylko na zdjęciach. Nowy budynek, pobudowany i wykończony bardzo niestarannie. Moja ocena dotyczy lokalu nr 3 (rozkłada sofa), który jest zlokalizowany na 3 piętrze (ostatnie) od strony południowo-zachodniej. Dlatego przypuszczam, że w innych lokalach, nawet pomimo wadliwie wykonanej instalacji wentylacyjnej hałas nie jest tak mocno odczuwalny. Przyjechaliśmy na narty. W lokalu chcieliśmy się tylko wyspać i robić sobie rano śniadania zanim ruszymy na stok. W nocy nie dało się spać przez szum wiatru z kratek wentylacyjnych w kuchni. Bardzo głośny i przeszkadzający, gdyż 1,5 metra dalej mieliśmy łóżko. Przez złe wykonanie instalacji wentylacyjnej w nocy czuliśmy się jak na grani w Tatrach. Hałas był powodowany wiatrem wpadającym do instalacji wentylacyjnej. Oprócz świstu (patrz filmik), co chwila w nocy było charakterystyczne stukanie. Było ono powodowane przez plastikowe klapki w okapie zabudowanym w szafce nad płytą indukcyjną (wiatr wpadał rurą i stukał klapkami). Jak już w nocy udało się nam usnąć w tym hałasie, to stukanie nas skutecznie wybudzało :/ Niestety pomimo faktu, że już po pierwszej nocy zgłosiłem Gospodarzowi, że nie da się spać, to nikt nawet nie przyszedł sprawdzić co się dzieje lub próbować naprawić usterkę. Na obiekcie też nikogo nie było z kim można było porozmawiać. Zostałem tylko poinformowany, że hałas jest spowodowany przez halny i nic nie można zrobić. Jednak wbrew temu co twierdził Gospodarz, w tych dniach nie było żadnego silnego wiatru. Wiało normalnie, tak jak na wysokości 600 m n.p.m w zimę i będąc na zewnątrz się specjalnie tego nie odczuwało. Portale pogodowe pokazywały, że w dniach 3-4 stycznia 2024 wiatr w Szczyrku był poniżej 30km/h. Jak było dalej, nie wiem, gdyż w 5 stycznia przerwaliśmy pobyt i udaliśmy się w inne miejsce. Wcześniej proponowałem Właścicielowi, że zapłacę pełną cenę za dwa dni, ale dłużej nie jestem w stanie tam przebywać z Żoną i chcemy opuścić lokal. Jednak spotkałem się odmową i kwota za pozostałe 2 noce nie została mi zwrócona. Właściciel nie zaproponował mi żadnego alternatywnego rozwiązania. Nie spotkałem się nigdy z tak lekceważącym podejściem do klienta i...
Read more