Pozostajemy w Parco Nazionale dei Monti Sibillini. Dzisiaj wybieramy się na szlak E10 nazwany w przewodniku jako "Pierścień góry Sibilla". Pogoda zdaje się być idealna. Chmury są ale znacznie powyżej górskich szczytów co gwarantuje nam piękne widoki i przy okazji zapewnia krótkie chwile w cieniu. Cień się przyda gdyż opis szlaku podkreśla fakt, iż trasa w całości wystawiona jest na działanie słońca i nie ma żadnych punktów zacienienia. Monte Sibilla nie jest najwyższą górą w okolicy ale biorąc pod uwagę fakt, że od jej nazwy pochodzi nazwa całego parku to w tej górze musi być coś wyjątkowego. No i jest :) Według legend nazwa szczytu pochodzi od mitycznego mieszkańca jaskini (Grotta della Sibilla), która znajduje się niewiele poniżej szczytu. Oczywiście chcieliśmy zobaczyć jaskinię ale niestety na chwilę obecną jej wejście jest zablokowane przez osuwisko. Wracając do mitycznego mieszkańca. Legendy głoszą, iż owym mieszkańcem była czarodziejka, królowa rajskiego, podziemnego świata do którego wchodzi przez wspomnianą wcześniej grotę. W internecie można znaleźć opisy zbadanej jaskini. Jeden pochodzi od Antoniego de La Sale z 1420 roku: "... Na końcu drogi stoją dwa posągi smoków o płonących oczach, które świecą dookoła; mijając smoki, przejdź jeszcze sto kroków bardzo wąskim korytarzem na czworoboczną polanę, w której dwoje metalowych drzwi gwałtownie uderza o siebie, ryzykując zniszczenie każdego, kto próbował je przekroczyć. Za metalowymi drzwiami znajdują się bardzo bogate i bardzo jasne drzwi, które prowadzą do królestwa Sybilli, która wita nieustraszonego podróżnika wraz z mnóstwem słodkich druhen i młodych ludzi." Znając współczesne opisy jaskiń powyższy wydaje się nawet ciekawszy. Wyjście rozpoczynamy i kończymy w schronisku o tej samej nazwie co góra. Niestety schronisko jak i wiele punktów turystycznych w tym rejonie jest zamknięte. Przejście jest bardzo majestatyczne i przyjemne gdyż po osiągnięciu szczytu idziemy dalej szlakiem aby po chwili dotrzeć na drogę utworzoną w 1963 roku na potrzeby wypasu owiec. Według mieszkańców budowa drogi na zawsze zmieniła charakter krajobrazu. Szczyt znajduje się na wysokości 2173 m npm i wygląda jakby ktoś odciął mu wierzchołek ze znaczną części zbocza. Patrząc na wschód ukazuje się nam piękny widok na Adriatyk co w pewien sposób potęguję wysokość, na której się znajdujemy. Wycieczka jest godna polecenia na "rozprostowanie nóg" jak i rodzinny wypad z dziećmi.
Edit: 01.01.2025
Przywitanie roku 2025 – Monte Sibilla - Szczęśliwego Nowego Roku 🥳 Happy New Year, Felice Anno Nuovo 🙂 Zimowe wejście na Monte Sibilla 😃 Z domu wyjazd przed świtem, na szlaku o wschodzie słońca 😃 ☀️💪 Już wiem dlaczego na internetach jest tak mało zdjęć z zimowych wejść na Monte Sibilla. Początek trasy wyznaczony jest od schroniska położonego u podnóża góry. Z tym, że latem bez problemu dostaniemy się tam samochodem to zimą… Podjeżdżamy i… STRADA CHIUSA no i trzeba dodatkowo dojść kilka kilometrów w zapadającym się śniegu lub po warstwie lodu. Po kryjomu i tak trochę podjechałem ale reszta drogi to już z buta 😃 Jedno jest pewne. W 2025 roku byłem na szczycie pierwszy a na szlaku wiodącym do Monte Sibilla już dawno nie było nikogo. Wędrówka odbywała się od słupka do słupka po śnieżnych polach. Na całej trasie brak żywej duszy… Wejście na Monte Vettore w porównaniu do Monte Sibilla to jak spacer po parku miejskim kontra nocne wejście na Oszusta. Był też zjazd w rynnie śnieżnej 😃 Tak się rozpoczął Nowy Rok 2025. Wszystkiego...
Read morePanorama mozzafiato per un'escursione degna di questo nome.
Percorso non semplicissimo ma ricco di emozioni. Per raggiungere la vetta consiglio di seguire le indicazioni del percorso 155 sopra il rifugio Sibilla (1540mt), prendendo la destra ad un bivio. La salita è più impegnativa ma, una volta giunti in cima, consentirà di percorrere la cresta fino alla vetta del monte Sibilla, godendo così per tutto il tragitto di un panorama a 360 gradi, guardando verso il monte Vettore e verso il monte Zampa. È possibile scorgere l'inconfondibile profilo del Gran Sasso abruzzese. Poco prima della vetta bisognerà affrontare una parete verticale. Nessun problema: è una semplice scala munita di catena, fattibile anche per chi non gode di un grande allenamento. Per il rientro si può tornare sui propri passi o perseguire per i tornanti che ricongiungono il sentiero 155 al 156 e da questo proseguire fino al rifugio Sibilla. Alcuni tratti dei tornanti sono franati in alcuni punti, bisogna aggirare questi tratti prestando la massima attenzione. Tutto il percorso è largo e ben visibile, solo la vetta può creare problemi a chi soffre di vertigini ma, anche qua, il percorso è decisamente sicuro. Il percorso è di circa 3,30 ore di andata e 2,30 ore di ritorno dalla vetta. Consigliabile portare una buona scorta d'acqua non essendoci punti di abbeveramento lungo il tragitto, così come copricapo e protezione solare, essendo per intero allo scoperto. Scarponcini da trekking ovviamente...
Read moreL'escursione al monte Sibilla d'inverno è tecnicamente semplice ma richiede buon allenamento e attrezzature adeguata (ramponcini o ramponi per i pendii innevati, piccozza per sicurezza in caso di placche ghiacciate). Il percorso escursionistico raccomandato è l'E10 del Parco, con partenza dal rifugio Sibilla (1.602 mt) al termine di una lunga sterrata con fondo discreto (non occorre il 4x4). In caso di vento forte in cresta suggerisco di percorrere la prima parte del tragitto seguendo sentieri secondari e tratturi a mezzacosta, uscendo in cresta dopo circa 3 km. Il tratto attrezzato della "Corona" è facilissimo, la catena è utile in caso di ghiaccio fra le rocce. Dopo 500 metri si raggiunge agevolmente la vetta (2.173 mt). Dal Sibilla si può tornare indietro per lo stesso percorso dell'andata (soluzione facile ma noiosa) oppure proseguire lungo la cresta in direzione ovest, scendendo fino alla Sella del Meschino (2.129 mt) e da qui imboccare a sinistra l'ampia sterrata che scende con un tracciato a forma di "zeta" verso il rifugio della Banditella e poi fino al rifugio Sibilla. La sterrata è interrotta a metà per una frana, ma a destra sono stati intagliati dei gradini nel terreno che consentono di scendere, per quanto scomodamente. P.S. ancora più bello, dalla Sella del Meschino, proseguire in cresta fino alla Cima Vallelunga (2.221 mt) per poi tornare indietro e completare...
Read more