Wspaniale miejsce na długi spacer w ciszy pełnej przyrody i zapierajacych dech w piersiach widokach! Polecam każdemu, must visit ;)
➕ Bezproblemowy dojazd dobrej jakości drogami w okolicy, ➕ Skromnych rozmiarów, ale bezpłatny parking przed wejściem na zaporę, ➕ Drugi parking na wysokości połowy zapory, jednak słabej jakości, ➕ Wycieczka calodniowa - w okolicy Ogrody Kapias, Rybek w Pszczynie i inne, warte odwiedzenia miejsca, ➕ Czytelne tablice informacyjne o Zaporze i samym zbiorniku, ➕ B. Dobrej jakości deptak, bez dziur, nierówności, z jednym ale (patrz niżej, sekcja minusy), ➕ Zapora monitorowana, co kilkadziesiąt metrów przez kamery, ➕ Pojedyncze ławki co kilkaset metrów, ➕ Śmietniki, ➕ Zadbana, czyta okolica, ➕ Świetne widoki, ➕ Bardzo dobre miejsce dla fotografów, ➕ Bloga cisza (w przypadku małej ilości osób) - dźwięk rozchodzi się dużo słabiej, przez co nawet w przypadku większej ilości osób, czym dalej od nich jesteśmy tyn jest ciszej bo dźwięk bardzo szybko jest tlumiony, ➕ Przed wejściem na Zaporę możliwość kupienia w budce lodów, bądź ziemniaków pieczonych, ➕ Długość deptaka to około 3,5km,
➖ I to bardzo duży z mojego punktu widzę, gdyż cała te możliwość wyciszenia się i odpoczynku psują kamienne bloki wzdłuż ścieżki. Większość z nich wydaje nieprzyjemny, głośny, metaliczny dźwięk kiedy się na nie stanie, są bardzo luźne. Na takiej przestrzeni osoby, które po nich chodzą (co jest wg mnie idiotyzmem, żeby mimo świadomości wydawanych dźwięków kontynuować spacer po płytach wprowadzając ludzi ze stanu odpoczynku, ciszy 🤦♂️) generują naprawdę głośne stuki.
DO ZARZĄDCY - proszę wziąć tego minusa pod uwagę i zająć się sprawa. Tak niewiele brakuje do najlepszej...
Read moreSpacer lub przejażdżkę po zaporze w Goczałkowicach polecam każdemu. Ma długość 3km. Trasa prosta, bez przewyższeń, betonowa, dość szeroka. Dziecko spokojnie da radę. Widok z jednej strony na nasze śląskie morze czyli zbiornik Goczałkowice a z drugiej strony widać góry. My do zapory wybraliśmy się na rowerach z punktu centrum przesiadkowe ul.Parkowa. Przejechaliśmy park zdrojowy i po dojechaniu do stawu wybraliśmy trasę w lewo. Wzdłuż stawów ścieżka jest bita i miejscami mocno kamienista. Sześciolatka trochę narzekała że trudno jej jechać ale atrakcje nam zapewniła przyroda: dzikie ptaki polujące lotem nurkowym, szkielet dużej ryby, ogromne ważki a po wjechaniu do lasu sarny tuż przy drodze. Niestety po wjechaniu w las zaczął się totalny busz. A wciąż jechaliśmy oznaczoną ścieżka rowerową! Trawy powyżej metra kładły się na drogę i nas, ścieżka wąska w zasadzie tylko rowek na koło roweru, znaki szlaku rowerowego tak wypłowiałe że bez mapy w telefonie byśmy zginęli. Po dojechaniu do zapory pierwsze co to zeskoczyliśmy z rowerów i porządnie się otrzepaliśmy myśląc o kleszczach (mąż już jednego miał wpiętego). Powrót z zapory do auta znowu ścieżka rowerowa ale drugą stroną stawów i dla odmiany tu cały czas przez miasto i duża część trasy ulicą dość ruchliwą. Łącznie wyszło nam 20km jazdy. Reasumując: ścieżka po zaporze dla każdego a reszta trasy to tylko rower górski, mapa i samozaparcie bo jak na oficjalny zielony szlak rowerowy to dość...
Read moreZapora i zbiornik są imponujące, to fakt, stanowią także niezaprzeczalnie świetne miejsce do spacerów czy jazdy na rowerze, ale niestety dojście od stacji w Goczałkowicach Zdroju a zwłaszcza odcinek od ośrodka jeździeckiego wymagają poprawek. Po pierwsze całość ścieżki nie jest czytelnie oznakowana. Niby są po drodze jakieś trasy chyba biegowe, jest szlak rowerowy, ale przydałby się szlak spacerowy z oznakowaniem (stacja - zapora) albo chociaż trochę drogowskazów plus minus na skrzyżowaniach ścieżek. Wbrew pozorom jest ich trochę w lesie. Nie zaszkodziłoby też upublicznić nazwy okolicznych stawów na tabliczkach. Kto tam wie który to Maciek, a który Maciek Kanałowy. Po drugie od wspomnianego ośrodka jeździeckiego idzie się wąską ścieżyną mając dookoła albo chaszcze albo dołki, a z tej samej dróżki korzystają też masy rowerzystów. I jest nerwówka, wymijanie, wpadanie na siebie albo w wertepy. Jest tak bardzo polsko... I na koniec jeszcze trzy krótkie kwestie związane z samym wejściem na zaporę. 1. Brakuje ławek i stołów dla odpoczynku. 2. Nie zaszkodziłby jakiś kiosk z fastfoodem i napojami, bo nie każdy turysta ma zapędy na obiady w restauracjach :) 3. Uważam, że Goczałkowice zbiłyby fortunę gdyby na stacji (lub obu stacjach) i z obu stron zapory utworzyły wypożyczalnie rowerów. Tyle ode mnie. Żeby było jasne, sam obiekt...
Read more