Szanowny Panie Piotrze (Modliński), zbył Pan - jak sądzę - krótkim komentarzem najważniejszą bodaj kwestię wszelkich religii: sens rytuału. Ma Pan rację - gesty i obrzędy są całkowicie bezwartościowe i bezsensowne, o ile nie wywołują w umyśle pewnych istotnych zmian. Innymi słowy, gesty i obrzędy istnieją tylko i wyłącznie po to, aby spełnić pewne zadanie - spowodować, by umysł ruszył drogą duchowego rozwoju. (Podobnie, jak machanie rękoma przed twarzą jest samo w sobie bezsensowne, o ile nie służy na przykład odgonieniu komara - wówczas ma do spełnienia określone zadanie i nabiera znaczenia). Należy tu raczej rzecz przeformułować i zapytać inaczej: czy oraz w jakim stopniu gesty i obrzędy rzeczywiście powodują dobre zmiany w czyimś umyśle - bo jeśli nie, to problem rodzi się fundamentalny i cała religia traci jakikolwiek sens. Odpowiedź na to pytanie kryje się jednak głęboko w umyśle (sercu) każdego indywidualnego człowieka. Albo inaczej: koniec końców, żaden człowiek sam...
Read morePrawda o doświadczeniach z tego miejsca jest poza słowami. Różni ludzie mogą mieć totalnie różne doświadczenia z tych samych wydarzeń w ośrodku zależnie od celu w jakim tu przyjechali, bagażu przywiezionych doświadczeń, od tego czy przyjechali nauk słuchać czy też z nadzieją , że w końcu sami zdołają tu upolować grupkę słuchaczy skłonną wysłuchać "ich nauk" i od wielu innych czynników.
Przyjedź - doświadcz sam.
Szukasz wyciszenia ? - otrzymasz skuteczne "narzędzia" Potrzebujesz algorytmu treningowego by doskonalić siebie ? - otrzymasz skuteczne "narzędzia" Chcesz ujrzeć siebie i świat takim , jaki jest ? - otrzymasz skuteczne narzędzia.
A może szukasz kolejnej religii jedynie ? - wystarczy, że sam sobie spłycisz oraz okroisz usłyszane Nauki a wyjdzie ci rela na miarę twoją skrojona .
Przyjedź- poznaj - wybierz i trenuj.
Jeśli jesteś poważnie zainteresowany treningiem umysłu kieruj się od razu do Lamy Rinczena - Wodza...
Read moreOdwiedzałam centrum jako osoba towarzysząca nie będąca buddystą. Mimo tego zostałam serdecznie przyjęta i nie byłam dla nikogo problemem. Pozwolono mi także przyjechać z moją 2 letnią córką, która robiła sporo zamieszania. W trakcie zajęć/medytacji/rytuałów bawiłyśmy się na świetlicy, w jadalni lub przy smoku, chodziliśmy też na spacery do lasu. Jedzonko przepyszne, atmosfera przyjazna, przyroda piękna, dużo ciekawych ludzi w różnym wieku i z różnych...
Read more