Byłem tam dwa razy ,przy pierwszej wizycie oglądałem dom rozmawiałem o łowisku i panujących tam zasadach. Za drugim razem umówiłem się z właścicielką na godzinę 12. Przyjechałem z 7miesiecznym dzieckiem. Na zwolnienie pokoju musiałem czekać około godziny. Tylko dzięki uprzejmości poprzednich lokatorów poszło to tak szybko. O posprzątaniu domku nie było nawet mowy. Tak jak o zmianie poscieli. Pani stwierdziła ,że wstała o 5rano i jest zmęczona. Kolejną sprawą jest to ,że jako wędkarz poszedłem do jej ,,sklepu'' i kupiłem zdechłe robaki. Stwierdziła,że nie ma innych bo było gorąco. Kolejną kwestią był piesek który dojechał do nas wraz ze znajomymi. Piesek wagi ok 3kg zrobił na właścicielce takie wrażenie ,że mieliśmy się ,,wynoscic'' zapytaliśmy o grilla (przy pierwszej wizycie było mnóstwo grilli i można było grillować gdzie tylko się chciało) jednak tym razem o grilla trzeba było ,,walczyc'' i dogadać się z 3ma innymi rodzinami i zrobić na niego swego rodzaju zapisy. Pomijam fakt ,że grilla nie wolno było rozpalać na tarasie... Po zjedzeniu kolacji i przygotowaniu sprzętu ,mój kolega i jego żona poszli łowić ryby. Ja żonie pomagałem w usypianiu naszego dziecka. Gdy udało się go uśpić również ruszyłem na łowisko. Niestety natknąłem się na panią Renatke która powiedziała ,że dziś nie ma łowienia i żebym lepiej z żoną posiedział... Rozumiem ,że właściciel ustala zasady ale mój kolega siedzial tylko nad wodą i też miał już isc do domku. Wisienką na torcie było przymusowe skrócenie nam pobytu. Bo miał przyjechać ktoś ,,z daleka'' a My mamy bliżej więc nic się nie stanie... Domki ładne ale osobiście chce wypocząć a nie denerwować się na...
Read moreParę lat temu często odwiedzane przezeminie miejsce. Prawie zawsze udane zasiadki oraz kilka razy pobity osobisty PB karpia (obecnie 12 kg). Stety niestety Batorówka stała się na tyle popularna że od ok. 2 lat praktycznie cały sezon weekendy są zajęte przez zorganizowane grupy wędkarzy organizujących zawody a zwykli wędkarze mogą tylko w tygodniu liczyć na swobodne wędkowanie. Skutkuje to coraz gorszymi wynikami bo ryba przełowiona w coraz gorszej kondycji co widać po opuchniętych wargach i często zerwanych haczykach zostawionych w nich. Mimo coraz większych sztuk pływających w wodzie właściciele nie czują potrzeby by ustalić jakiś próg minimalny używanych zestawów co skutkowało by mniejszą ilością zrywania podczas holu i szybszym powrotem ryby do wody. Mimo wszystko mam miłe wspomnienia z tego łowiska i...
Read morePiękne stawy z miejscem do zabaw dla małych dzieci - mój 18 miesięczny synek miał gdzie pobiegać, tata zadowolony bo posiedział nad wodą, a dziecko się dotleniło. Spacer z wózkiem wokół stawów, gwarantuje drzemkę dzieciom, których wózek musi się toczyć 😉 na miejscu można zrobić grilla albo zorganizować ognisko z pieczeniem kiełbasek 😊 jedynym minusem jest wąska droga wjazdowa z kilkoma porządnymi dziurami po drodze no i mąż wpadł w dziurę w ziemi tuż za pomostem między stawami - dziury są dwie jedna widoczna po prawej stronie jak się pomost kończył i druga pomiędzy stałym lądem a pomostem, której kompletnie nie było widać. Na szczęście skończyło się na starciem skóry po długości łydki, ale ja z maluchem na rękach miałabym pewnie...
Read more