Wielka Rawka (1307 m n.p.m) jest najwyższym szczytem położonym w paśmie granicznym Bieszczadów. Jest to doskonały punkt widokowy, z którego można podziwiać wspaniałe bieszczadzkie panoramy, dlatego warto zaplanować sobie wycieczkę w to urocze miejsce. Należy również dodać, że jest to jedyny szczyt Bieszczadów Zachodnich, który nie znajduje się w paśmie Tarnicy a jednocześnie przekracza 1300 m n.p.m. Po około 20 minutach zbliżamy się do niewielkiego drewnianego schroniska - bacówka "Pod Małą Rawką" (przygotowywane tu niegdyś naleśniki-giganty zostały przeniesione do Wetliny), które mijamy i kierujemy się zgodnie ze szlakiem w stronę lasu. Przechodzimy drewniany mostek i najpierw łagodnie, potem coraz stromiej idziemy pod górę. Po chwili podejście robi się jeszcze bardziej męczące. Szlak prowadzi wzdłuż wartko płynącego po prawej potoku o bliżej nie określonej nazwie. Po około 20 minutach od wejścia do lasu, następuje zakręt szlaku, który odbija teraz w lewo, lekko trawersując zboczem, co pozwala chwilę odpoczać po dość stromym podejściu. Po kolejnych kilku minutach ponowny skręt i teraz już podchodzimy prosto pod górę. Teren cały czas jest zalesiony, wkrótce jednak drzewa zaczynają się przerzedzać i wychodzimy na rozległe wzniesienie - to Mała Rawka (1272 m n.p.m). Na szczycie chwila wytchnienia, czas na rozglądniecie się dokoła, a widoki są stąd przepiękne. Szlak zielony, który przyprowadził tu z Przełęczy Wyżniańskiej, odbija teraz na północny-zachód i schodzi do Wetliny...
Read moreGenialne miejsce, świetne widoki, pięknie! Podejście nawet spoko dla faceta 120 bez kondycji. Chyba nawet w czasie udało się wejść. Stąd chwila na Wielką Rawkę - piękny spacerek w dość silnym wietrze, ale miło i przyjemnie. Być na Wielkiej i nie skoczyć na Krzemieniec to grzech, ale tutaj już dostałem w kość. Najpierw zejście z Rawki, które kończy się podejściem na Krzemieniec, potem zejście z Krzemieńca, które kończy się podejściem na Rawkę. Ludzie obok szli. Ja już przy wejściu na Rawkę musiałem robić co kilka minut stop, ale warto. Natomiast sił starczyło na powrót Działem do Wetliny. Dział jest przepiękny w październiku. Powrót był nie planowany i zeszliśmy już po ciemku, bez wody i trochę już na głodnego, ale warto. Nawet zapłacić potem za cały bus żeby dowiózł na parking pod Rawki po zostawione tam rano auto. Jak znajdę, to później...
Read moreWchodziliśmy z parkingu na przełęczy. W budce płaci się za parking 20zl, wejściówki chyba po 8, można tu też kupić znaczek turystyczny (najlepiej przed wejściem, bo potem zamknięte). Podejście z początku łagodne, potem w lesie jest strome. Stroma ścieżka przechodzi w strome schody, po około godzinie jesteście na miejscu. Czas zależy od tego, ile odpoczywacie po drodze, ale nie jest daleko. Jak wyjdziecie z lasu są przyjemniejsze schody, jagody, zaraz później macie widok. Na wielką Rawkę kolejne 20 minut bardzo przyjemnymi połoninami, tuż przed drugą jest cokół kamienny z kłódkami. Siedmiolatek zasuwał, aż miło. To trasa porównywalna z Tarnicą, chociaż krótsza i...
Read more