Po pierwsze: dobrze wybierzcie szlak, aby przez przypadek nie zacząć dzikim szlakiem 🫣 tak jak my. Niestety trzeba szukać, bo wg mnie oznaczenia pozostawiają wiele do życzenia. Po drugie: czytając opinie i sugestie innych, chcieliśmy wejść żółtym a zejść niebieskim. Na szczęście nie trafiliśmy na żółty. Idąc z Rabki Zdrój (tak z Rabki Zdrój szliśmy, nie popełnijcie tego błędu- start Rabka-Zaryte) szliśmy niebieskim a potem właśnie trafiliśmy na dziki szlak, który gdzieś w połowie połączył się z niebieskim. Niebieski tez nie jest lekki, więc wcale nie musicie iść żółtym, aby iść kamienistą, stromą ścieżką😉 Pan, którego spotkaliśmy już na szczycie - odradza żółty Stwierdził, że będzie każdemu odradzał 😆 Na szczęście na szczycie spotkaliśmy "tutejszego" i polecił szlak zielony do zejścia. Szlak zielony niby dłuższy, ale wg mnie najlepiej dostosowany, przyjemny, szum rzeki/potoku. A widokowo? Widoki będziecie mieli na szczycie. Nie cieszyły mnie żadne widoki po stromej dzikiej ścieżce, bez miejsca na odpoczynek. Jeżeli chcecie mieć przyjemność z wędrówki, a nie tylko pot i powyginane kostki, rozpatrzcie szlak zielony. No chyba, że akurat lubicie pot i krew i tego oczekujecie🤪 Takiej opinii mi tu brakowało podejmując się zdobycia Lubonia...
Read moreNa początku 2024 w piękny zimowy poranek postanowiłem wejść na Luboń Wielki. Jego dumna nazwa i wybitność zwabiły mnie do siebie. Wejście okazało się dość wymagające przy oblodzonym szlaku. Stromizna szlaku miejscami zaskakująca. Dookoła mleko, więc nie widziałem zbyt wiele. Las. Śnieg. Ścieżka na szczyt, miejscami błotnista a gdzieniegdzie kamienista. Widać, że dużo schodzi z góry zrębów bo wiele dróg było rozjechanych przez maszyny ciągnące drewno. Dopiero na szczycie wychodzi się z lasu. Mi wciąż nie było dane móc spojrzeć na widoki rozposcierajace się dookoła góry. Tym razem szczyt Lubonia chciał, bym całą moją uwagę skupił tylko na nim. Wieża, schronisko, ławki, tablice i drzewa były pokryte w śniegu i lodzie powbijanym w nie od strony nawietrznej. Bardzo to wszystko piękne. Wszedłem dość wcześnie, więc schronisko, choć otwarte, było jeszcze zupełnie puste. Ciepłą herbatę miałem ze sobą, ale po stromym podejściu miałem ochotę na coś słodkiego. Znalazłem tylko lody w lodówce. Zostawiłem odliczony piniądz i na zewnątrz zjadłem lodową ucztę przy - 15°C. Bardzo dobrze wspominam tą wyprawę. Teraz dopiero ponad pół roku później w końcu porządnie na zdjęcia spojrzałem. Chyba już trochę za...
Read moreSugeruję trasę z miejscowości Naprawa, zaparkować możemy w okolicach zabudowań o nr 300-400, jest tam wąska droga, ale da się znaleźć miejsce. Współrzędne rozwidlenia drogi oraz szlaku to: 49.6573962, 19.9034396
Idziemy niebieskim szlakiem - jest on bardzo dobrze oznakowany - po drodze mijamy Luboń Mały, a następnie dochodzimy do najlepszego punktu widokowego trasy, którym jest Polana Surówka. Co ciekawe z tej polany dostrzec możemy cel naszej wycieczki, a także szczyty takie jak Mogielica czy Ćwilin - no i oczywiście - Tatry, choć w moim przypadku przejrzystość powietrza nie była na tyle dobra, ażeby widoki cieszyły oko.
Nieco później dostrzeżemy krzyż upamiętniający katastrofę śmigłowca OK-GIT, w której zginęła dwójka załogi. Na szczyt powinniśmy dotrzeć po ok. 2:30 h spokojnym tempem.
Podsumowując trasę jest raczej lekka, przewyższenie wynosi niespełna 500 m, rzeczą którą z pewnością zapamiętam na długo to napotkane podczas drogi powrotnej dwie małe łasiczki 🙂
Pieczątka znajduje się w schronisku.
Czas - 4:30 h Dystans - ~15...
Read more