Podczas ostatniego weekendowego wypadu na Suwalszczyznę natrafiłam na absolutnie wyjątkowe miejsce - park linowy Galadusys. Ale to, co najbardziej zapadło mi w pamięć, to nie same atrakcje, lecz niesamowici gospodarze tego miejsca - Waldek i Wida, para, która sprawia, że to miejsce staje się czymś więcej niż tylko kolejną przygodą.
Od momentu, gdy przekroczyłam próg Galadusys, poczułam się jak w domu. Waldek, pełen energii i humoru, od razu zaprosił mnie na linowy tor przeszkód. "Nie martw się, jesteś w dobrych rękach," powiedział, śmiejąc się, i od razu poczułam, że mogę mu zaufać. Sama wspinaczka była ekscytująca, ale to jego pozytywne podejście i wsparcie sprawiły, że nawet najbardziej wymagające odcinki pokonywałam z uśmiechem na twarzy.
Po emocjonującej zabawie Wida zaprosiła mnie na prawdziwą ucztę regionalnych smaków. Jedzenie było nie tylko przepyszne, ale miało w sobie coś wyjątkowego - jakby było przygotowane z miłością i pasją, której dziś często brakuje. Wida opowiedziała mi o tradycjach, z których wywodzą się jej potrawy, a ja słuchałam z zaciekawieniem, delektując się każdym kęsem. A lody, które przygotowała, były po prostu nie do opisania - kremowe, pełne smaku, idealne na letni dzień.
Po obiedzie Waldek namówił mnie na sesję w saunie i ruskiej bani. Muszę przyznać, że to było coś, czego potrzebowałam - relaks, ciepło i ten niesamowity moment, kiedy po saunie wskakuje się do ciepłego jeziora. Czułam, jak wszystkie troski i zmęczenie opuszczają moje ciało, a ja zanurzam się w absolutnym spokoju.
Wieczór zakończyłam na pomoście, trzymając w ręku zimne piwo, patrząc na spokojną taflę jeziora, która odbijała ostatnie promienie słońca. Waldek i Wida usiedli ze mną, a my rozmawialiśmy o życiu, przyrodzie i o tym, jak ważne jest, aby znaleźć swoje miejsce na ziemi. To było niezwykle wzruszające i uświadomiło mi, jak rzadko spotyka się ludzi, którzy tak mocno kochają to, co robią.
Park linowy Galadusys to miejsce, które polecam każdej kobiecie, która szuka nie tylko adrenaliny, ale też ciepła, gościnności i prawdziwego relaksu. Waldek i Wida stworzyli miejsce, które zapada w pamięć na długo i do którego...
Read moreMiejce malowniczej. Starsze dzieci bawią się świetnie, ale chyba nie powinni wpuszczać na trudniejsze trasy dzieci poniżej 1,5 m. Zbyt małe dzieci nie sięgają do zapięcia zabezpieczeń i rolki do turolek. Na dole czerwonej trasy nie stoi nikt z obsługi i nie pomaga. Dzieci stoją na pomostach i albo inne dzieci pomogą albo rodzice znoszą jajo. Chociaż może obsługa wie co robi, bo albo ściągnąć musieli by połowę dzieci, które mają kryzys albo dzieci wchodzą w zaawansowaną współpracę z innymi dziećmi z kolejki i się podnoszą nawzajem, albo stoją na tych pomostach na drzewach i w końcu po płaczu coś wykombinują kreatywnie. Tylko czy to jest bezpieczne i czy rodzice to nerwowo wytrzymają? Każdy musi sam zdecydować. Dla starszych dzieci za 5 gwiazdek i dla...
Read morePowiem tak. Fantastyczni ludzie tworzą fantastyczne miejsca. O parku linowym poczytacie poniżej. Potwierdzam, jest swietny. Ja polecę natomiast agroturystykę. Milion gwiazdek za cechę: dogfrendly. Jeśli szukacie miejsca, gdzie spędzicie urlop z psem jako odpoczynek a nie uciążliwy obowiązek to tu. Dodatkowe milion gwiazdek za wyżywienie. Gospodarze hodują mięsne krowy więc jest też okazja pójeść ekologicznej wołowiny, czy w formie burgera czy pysznych obiadów oferowanych przez utalentowaną gospodynię. Po pobycie w tym magicznym końcu świata bezzwłocznie zaopatrzyłam się w gliniane naczynia do narodowej potrawy litewskiej zwanej Czenakhi. Podróże kształcą. Duży...
Read more