No dobra, jej design trudno przegapić. W podstawówce wiałam tu na wagary – wtedy budowa wieży była co najwyżej w planach. Po latach wróciłam, a na szczycie wyrósł… stalowy BLENDER rozmiar XXL. 😉
Jednym przypomina blender, innym zaparzacz do kawy. No ale – kto powiedział, że wszystko w górach musi być z drewna i kamienia? Trochę futury w krajobrazie też ma swój urok. A widoki? Sztos. Panorama 360 stopni – zwłaszcza przy dobrej pogodzie.
Ja wchodziłam od strony schroniska na Śnieżniku – to moja ulubiona trasa, bo można się zmęczyć, ale nie wypluć płuc.
Samo schronisko to absolutna legenda. Mam z nim wiele miłych wspomnień i co najlepsze – pachnie zawsze tak samo, bez względu na upływ lat. Fajne, klimatyczne, można się rozgrzać, przekąsić coś i zebrać siły przed atakiem na szczyt.
Co warto wiedzieć: 👉 Na górze często wieje jak w młynie – kurtka obowiązkowa. 👉 Wieża dostępna nieodpłatnie, non stop – świty, zachody, nocne wyprawy – bajka! 😊
Podsumowując – może i blender, może zaparzacz, ale widoki robią robotę. Bo Śnieżnik to...
Read moreSchody tj stopnie bardzo krótkie. Oznacza to że w buta górskich w rozmiarze np 46 stopę nalezy ukladac pod skosem. Lub iść na palcach . Wygląd- to kwesta gustu. Widoki ok. W okresie wiatrów po przekroczeniu drzwi wejsciowych ciąg powietrza zrywa czapki z głów - taka dodatkowa atrakcja. Kilka poziomów wyżej ustaje. W okresie błotnistym przez ażurowe schody to co masz przyklejone do podeszw butów zsypuje się innym za kołnierz. W okresie zimowym zawiany śnieg powoduje wewnątrz wieży zaspy. Dzisiaj zaspa była pokryta lodem a jej wysokość zmniejszyło światło wejścia na schody do ok 1.6m . Obsługi reagującej- brak a kamera na wejściu wita turystów. Brak też kontenera z piaskiem aby posypać lodowisko - w wieży. Nie mylić z lodowiskiem przed wieżą wynikającym z roztapiania lodu na rozgrzanej słońcem południowej stronie wieży która spływając gromadzi się w niecce przed wejściem i w okresie zimowym zamarza...
Read moreWieża widokowa na Śnieżniku, zwana też młynkiem, to niewątpliwie duża atrakcja dla turystów. Poza nią nie ma niczego na wypłaszczonym szczycie. Wieża po odbudowie jest nowoczesna, z szerokim wejściem i szerokimi schodami na szczyt, dzięki czemu zarówno wchodzący jak i schodzący nie muszą się przeciskać, tylko swobodnie się mijają. Osłona schodów częściowo z blachy, częściowo z pleksy, zamontowanymi panelami fotowoltaicznymi i tablicami informacyjnymi o florze i faunie tej części Sudetów. Na szczycie platforma widokowa, na której niestety brakuje mi tablic informacyjnych jakie szczyty mogą być widoczne patrząc w danym kierunku. Warto to poprawić. Byliśmy w długi majowy weekend, turystów było naprawdę dużo, a i tak nie było problemu z wejściem i zejściem z wieży. Tylko na wejściu na pierwsze schody była wielka zaspa lodowo śnieżna, po której wielu się...
Read more