Tu opiszę nie tylko Rohacz Ostry, ale też ogólnie szlak czerwony, który z niego prowadzi, aż po Banówkę. Najpierw Rohacz Ostry: jako jeden z nielicznych szczytów w Tatrach Zachodnich zasługuje na 5 gwiazdek. Ma 2 wierzchołki. O metr wyższy jest ten zachodni wierzchołek, w stronę Płaczliwego. Z niższego w stronę wyższego, do przełączki zwanej Rohacką Szczerbiną, szlak prowadzi dołem, a górą idzie ciekawa grań o trudności na oko: od razu za szczytem 0+, po chwili I, potem już na zejściu II (może do III) i ostatni kamień myślę, że VI (zejście na ziemię na Rohackiej Szczerbinie) - tego już nie dałem rady. Ale przed tym miejscem, a za miejscem dwójkowym jest świetne... miejsce dwójkowe (w innym znaczeniu, bo to jedyne miejsce w całym tym masywie, jakie znalazłem, gdzie nie widać cię na tyle, że możesz załatwić grubszą potrzebę, bo wszędzie indziej - taki już urok okolic Ostrego Rohacza - będzie cię widać). Podejście na OR ma trochę zbędnie prostych łańcuchów (teren max do 0+). Np wejście z Rohackiej Szczerbiny na wyższy wierzchołek rozpoczyna się od łańcucha. Lubi się on korkować, szczególnie w weekendy, kiedy na Rohaczach niestety są tłumy (choć nie takie jak na Orlej). Tymczasem obejście go jest banalne, spękaną skałą zaraz po prawej. W zejściu też! Trudność 0+. A przyczepność świetna, w porównaniu z wyślizganym miejscem, gdzie ten łańcuch jest poprowadzony. Omijasz bez wysiłku tych wszystkich, którym łańcuchoza nie pozwala na myślenie p/k efektywności. Odcinek tuż przed niższym szczytem, od strony Wołowca, zwany Rohackim Koniem, sprzyja łańcuchozie. Najlepiej iść granią powyżej łańcuchów zamiast utrudniać sobie życie idąc na ich poziomie. Naprawdę nie jest to specjalnie wymagające, przy braku panicznego lęku wysokości. Rejon OR to miejsce na czerwonym szlaku, gdzie wariantów wejścia i zejścia jest mnóstwo obok siebie, nawet po ok. 6 ścieżek naraz. Wybierasz którędy idziesz, widzisz wszystkie jak na tacy, a korków dzięki temu nie ma, aż do pierwszego miejsca z łańcuchem.
Ogólnie ten szlak czerwony, zwany słowacką Orlą Percią, poza tym, że jest krótszy, mniej męczący i łatwiejszy technicznie, ma jeszcze wzgl Orlej takie różnice: Wyżej wspomniana wielowariantowość podejść oraz liczne opcje obejścia trudności - prawie każdą trudność można tu łatwo obejść bokiem/dołem, łańcuchy też. Na Orlej w wielu miejscach to niemożliwe Za OR, już od Płaczliwego, zaczynają się koliby, po kilka na każdej przełęczy i szczycie, dobrze wykonane, nie burzone. Na Orlej brak. Od Smutnej Przełęczy trzeba uważać na oryginalny przebieg szlaku. Coraz częściej zaczyna pojawiać się po lewej stronie ścieżynka wśród traw, o alternatywnym biegu, omijająca co tylko się da. Szlak coraz częściej biegnie po prostu granią, a ta opcja dla niedzielnych turystów poniżej może kusić słabych albo ściągać nieuważnych. Nie możesz powiedzieć, że szedłeś czerwonym szlakiem z Rohaczy na Banówkę, jeśli nim nie szedłeś, a zamiast tego obszedłeś go 25m poniżej, ścieżynką wśród traw, omijając wszelkie trudności i na dalszym odcinku nawet nie widziałeś już czerwonych oznaczeń. Już na długim odcinku okolic Smutnej Przełęczy są miejsca, gdzie oryginalny bieg szlaku i owa harpagańska perć rozdzielają się. Kulminacja jest przy podejściu na Banówkę te trasy rozdzielają się na dobre i albo wszedłeś szlakiem na Banówkę (po oznaczeniach, granią za 0+, ale nawet z miejscem jedynkowym, a więc trudniej niż Orla Perć i bez sztucznych ułatwień) albo też wcale nie zrobiłeś szlaku, a Banówkę zdobyłeś na "lewo" - nawet dosłownie, bo harpagańska perć dla trzylatków biegnie właśnie po lewej stronie grani. Zbędność sztucznych ułatwień. Na Orlej są miejsca, gdzie chcąc trzymać się oryginalnego przebiegu, musisz użyć ułatwień (np. drabiny w okolicy Koziej Przełęczy). Na Rohaczach nie ma takich miejsc, każdy fragment szlaku może być łatwo zrobiony bez dotykania żelastwa, bo nie przekracza 0+ (w jedynym miejscu jedynkowym - jest ono na grani przed Banówką - ułatwień...
Read moreKrásna celodenná turistika po hrebeni Západnych Tatier s krásnymi výhľadmi , no aj menej bezpečnými miestami pre menej skúsených turistov . Pri ideálnom počasí sa naskytnú krásne výhľady na Vysoke i Nízke Tatry . Rozhodli sme sa pre túru začínajúcu pri Chate Zverovka , kde je parkovisko . Späť k chate sme sa dostali po 8 hodinach . Prvou zastávkou kde sa naskytne prvý pekný výhľad je sedlo Zábrať . Od tial sa už po hrebeni treba vybrať na Rakoň , Volovec , ostrý Rohač , Plačivô a cez Smutné sedlo do doliny . Cestou nieje žiadna horská chata , až Tatliakova chata hodinku pred koncom , takze odporúčam zobrať si dostatok vody a...
Read moreZdobycie Rohacza Ostrego może dostarczyć nie tylko przyjemności z pięknych widoków i zdobycia jednej z ładniejszych gór Tatr Zachodnich, ale także dostarczyć adrenaliny. Od strony Wołowca ciekawe przejście przez "konia" ale także od Rohacza Płaczliwego mamy dość ostre podejście w rejonie szczytu asekurowane łańcuchem. Myślę, że może Orla Perć to nie jest, ale początkujący turysta może mieć kłopoty. Zdobycie wymaga jednak małego obycia z ekspozycją i umiejętności korzystania...
Read more