Dotyczy zakupionej pizzy "Vesuvio" w dostawie.
Rozumiem, że obecnie ceny energii i koszty pracy są dosyć wysokie, ale nie oznacza, to żeby robić "skok na kasę" klientów.
Brak podanej gramatury produktów w menu, co jest niezgodne z polskimi przepisami dotyczącymi informowania konsumentów, treść § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Rozwoju z dnia 9 grudnia 2015 roku w sprawie uwidaczniania cen towarów i usług (Dz. U. z 2015 roku, poz. 2121) nie pozostawia jednak zbytnich wątpliwości co do obowiązku podawania w menu gramatury potraw oraz zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011, konsument ma prawo znać ilość (gramaturę) składników mających wpływ na wybór produktu – zwłaszcza tych, które są reklamowane lub stanowią istotną część dania
Ta sama ilość szynki na dwóch różnych pizzach – absurd cenowy Pizza w rozmiarze: 32 cm kosztuje 34,90 zł, zawiera 100 g szynki 50 cm kosztuje 58,90 zł, również zawiera 100 g szynki
Przy znaczącej różnicy w powierzchni pizzy (o ok. 2,44 razy większej), klient otrzymuje dokładnie tyle samo szynki. To oznacza, że:
Powierzchnia pizzy: 32 cm: π × (16)² ≈ 804 cm² 50 cm: π × (25)² ≈ 1963 cm²
Proporcja: 1963 / 804 ≈ 2,44 – czyli pizza 50 cm ma 2,44 razy większą powierzchnię niż 32 cm.
Przy takiej różnicy, aby zachować równowagę, na pizzy 50 cm powinno się znaleźć: 100 g × 2,44 = 244 g szynki
Tymczasem nadal dostajemy tylko 100 g, co oznacza, że brakuje 144 g szynki, a klient płaci 24 zł więcej.
Za różnicę 24 zł klient powinien otrzymać ~144 g szynki, więc klient płaci za szynkę, której nie dostaje.
Zastosowana szynka to produkt wątpliwej jakości, najprawdopodobniej kupowany w bloku, o okrągłym przekroju i sztucznej osłonce, co jest charakterystyczne dla najtańszych wędlin przemysłowych. Taka szynka nie powinna trafiać do dania, które kosztuje blisko 60 zł.
Pizza w "Stylowej" to przykład nieuczciwego podejścia do klienta: brak transparentności, niska jakość składników i manipulacja proporcjami. Przy aktualnym układzie cenowym i porcji szynki, klient przepłaca około 24 zł, a w zamian dostaje tylko... powietrze i...
Read moreKorzystając z usługi zamawiania pizzy na wynos z Restauracji Stylowa w Dobrej Szczecińskiej, chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami dotyczącymi zarówno produktu, jak i usługi. Po pierwsze, należy pochwalić restaurację za szybkość dostawy – pizza dotarła znacznie szybciej, niż się spodziewałem, co w dzisiejszych czasach jest niezwykle cennym atutem.
Jeśli chodzi o sam produkt, pizza była przygotowana zgodnie z zamówieniem, zachowując przy tym odpowiednią temperaturę i świeżość składników. Smak był satysfakcjonujący.
Jednakże, moja ogólna ocena doświadczenia zostałaby dodatkowo podniesiona, gdyby menu oferowało większą różnorodność. Aktualne menu wydaje się nieco monotonne i mogłoby skorzystać z wprowadzenia nowych pozycji, które by odświeżyły ofertę i przyciągnęły klientów poszukujących nowych doświadczeń kulinarnych.
Ponadto, chociaż pizza jest ogólnie dobra, jakość użytego sera pozostawia nieco do życzenia. Inwestycja w wyższej jakości ser znacząco wzbogaciłaby doświadczenie konsumenckie, podkreślając dbałość restauracji o detale i jakość serwowanych potraw.
Podsumowując, Restauracja Stylowa w Dobrej Szczecińskiej oferuje solidną usługę zamawiania pizzy na wynos z szybką dostawą, co jest godne pochwały. Jednakże, z niecierpliwością oczekuję ewolucji menu oraz poprawy jakości niektórych składników, co nie tylko podniesie poziom satysfakcji klientów, ale również zwiększy konkurencyjność...
Read moreZamówienie złożone, z dowozem, godz. 15:15. Dostawa wskazana przez obsługę na 16:15-16:30. O godz. 16:40 telefon do "stylowej", kiedy zostanie zrealizowane zamówienie? Odpowiedź: Mieliśmy kurs do Niemiec, będzie do 20 minut. Rzucenie słuchawką pani kelnerki. Jak znam się na zegarku pizza powinna dotrzeć około 17:00. Cisza, żadnej informacji z tego przybytku. Cóż, rodzina głodna, więc na szybko wchodzi bigos ze spiżarni, nie ma wyjścia. Godz. 18:20, TRZY godziny od zamówienia, podjeżdżam do "restauracji" i pytam o zamówienie z 15:15. Pani za ladą nie wie, szuka karteczki ze zleceniem. Cudownym trafem znajduje i wskazując pudełko na ladzie stwierdza: Może pan sobie zabrać pizzę. Padłem. Kobieta, więc tylko stanowczo pytam czy to stand-up, czy ukryta kamera, kelnerka strofuje mnie abym tak się do niej nie zwracał. Ożeż w sandał, myślę, dzwonię pod otrzymany nr telefonu do szefowej. I co słyszę? Że tak, że wie, że jej nie było, że to nie są lotni ludzie (sic!), że nowy kierowca, zero reakcji na fakt, iż nikt nie raczył nawet zadzwonić, poinformować, zaproponować za brak dostawy butelkę 0.3 wody mineralnej, i że jestem pozbawiony empatii dla innych, no i że przeprasza. Byłem rzadkim klientem, nie pasuje mi pizza, która pływa w tłuszczu, ale czasami, na szybko, z braku laku... . Słowo...
Read more