Cytując klasyka - "Lubię, lubię wracać tam gdzie byłem już". Po zorganizowaniu wesela marzeń w 2021, w zeszłą niedzielę powróciliśmy do Mojej Pasji, by zorganizować tam imprezę z okazji roczku naszego syna. Czuliśmy się tak dobrze, tak "u siebie", .... z zaskoczeń - tylko te pozytywne, restauracja wciąż podąża z duchem czasu, choć rzekłabym, że nawet go wyprzedza, jeśli chodzi o trendy w organizacji wesel, bo i ten temat powrócił. To cut a long story short :) - wszystko na najwyższym poziomie - kontakt, obsługa, wystrój, jedzenie, cała organizacja przyjęcia powyżej oczekiwań. Dla tych, co chcą poczytać trochę więcej: Kontakt - z p. Klaudią - zawsze profesjonalny, rzeczowy, konkretny, ale też z uśmiechem, najwyższy poziom, jeśli chodzi o skill obsługi klienta. Obsługa - Pani Ramona zadbała o to, żeby przebieg całego przyjęcia odbył się wedle naszych życzeń, czułam się w 100% zaopiekowana i spokojna, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Następnie pani Angelika, która wyróżniła się swoim wielkim sercem do dzieci - na imprezie zorganizowanej dla dziecka był to zdecydowany punkt dodany do obsługi. Wystrój - sala lustrzana absolutnie nas zachwyciła. :) Jedzenie - palce lizać, obiadek zdecydowanie nie był w stylu "mięsko zjedz, ziemniaczki zostaw", bo nawet ziemniakami (tymi z rozmarynem) iście się zajadaliśmy. :D Mięsko oczywiście erste Klasse. ;) Jako karmiąca mama dziecka ze skazą białkową, która w ciągu ostatniego roku bywała w różnych miejscach zaznaczam, że przygotowanie posiłku tak, by było bezpieczne dla mojego małego człowieka nie stanowiło żadnego problemu i nie zostałam "zapchana liściami" jak to bywało w niektórych sytuacjach. Bonus - za poleceniem gości z naszego wesela kolejne osoby powierzyły organizację swojego najważniejszego dnia w ręce ekipy pani Agnieszki z absolutnie przewyższającym...
Read moreByłam na weselu i chyba po tych wszystkich "achach" i "ochach" w rodzinie spodziewałam się czegoś lepszego. Sala wystrojona ładnie, poprawnie choć na zdjęciach na stronie wygląda dużo ładniej. Sala jest jedna duża, stoły ustawione dookoła parkietu więc jak muzyka gra nie da się rozmawiać - trzeba uciekać na zewnątrz albo tańczyć. Większość kobiet w szpilkach ślizgała się na wycieraczce przy drzwiach wyjściowych. Klimatyzacja w sali nie wyrabia (albo nie była włączona mimo próśb?) Niby trzy klimatyzatory ale duszno w środku. Super ogródek - jest dużo mniejsca by usiąść w spokoju i pogadać. Jest też plac zabaw dla dzieci. Parking prywatny malutki i w całości zajęty przez obslugę - nie można było na niego wjechać. Na wesele dla gosci był wynajęty parking od sąsiadujących z lokalem zakładów mięsnych, oddalony trochę od lokalu, trzeba bylo chodzić do auta dziurawą, ciemną uliczką, sam parking trawiasto - żwirowy więc w sam raz na szpilki. Toalety czyste, obsługa okej ale za bardzo hej do przodu z tym sprzątaniem talerzyków - za to donoszenie sztućców kulało. Jedzenie smaczne, ładnie podane. Napoje donoszone regularnie. Pokoje na górze o zwykłym standardzie, jak w średniej jakości hotelu, łóżko wygodne, WC poza pokojem, obok pokoju schowek gospodarczy więc od rana słychać było jak panie z obsługi się uwijały. Okno od pokoju było nad wyjściem od zaplecza /kuchennym więc usypiając dzieci podczas wesela przy uchylonym oknie słychać śmiechy i rozmowy obsługi która wyszła na przerwę. Ogólnie sala ładna, jedzenie smaczne, super ogród. Wystarczy doświetlić tę drogę na parking, przykleić tę szaloną wycieraczkę na wejsciu, ogarnąć klimatyzację też z drugiej strony sali i może podnieść standard pokoi na górze...
Read moreJeśli ktoś planuje imprezę jak z filmu czy przyjęcie jak z bajki, no to tylko tutaj. Wszystko dopracowane i zapięte na ostatni guzik, obsługa mega uprzejma, wszędzie czysto i czuć klimat bajkowego miejsca. O wszystko dba też mistrz ceremonii, który kieruje poczynaniami kelnerów i wszystkiego dogląda. Przy restauracji ładny ogród i mały plac zabaw dla dzieci z trampoliną i huśtawkami. Restauracja oddaje też do dyspozycji dwie sale przyjęć (mniejsza do około 50 osób i większą). Ale w tym słoju miodu, jest i łyżka dziegciu, choć może niektórym to akurat nie będzie zawadzać. Parking restauracyjny (współdzielony z jakąś firmą) jest oddalony od restauracji o 200-300 metrów, a zważając na to, że nawierzchnia to betonowe płyty i żwir sprawia, że panie na obcasie miały tam spore trudności i obawy o połamanie nóg czy zniszczenie butów. Po zmroku (brak oświetlenia) czy w deszczu (dziury) droga do tego parkingu to dobre wyzwanie. Dalsze minusy? Ubikacja przy mniejszej sali zbyt mała, jedzenie (pomimo tego, że dość wyszukane) średnie. Dla Ślązaków z dziada/pradziada rolada śląska to policzek w twarz, surówki słabo doprawione. Ogródek też niby ładny, ale z racji tego, że trochę orientuję się w tym temacie, to widać, że ogrodnik ma często wolne:) Drażniła mnie też (choć tak jak mówię, to jest kwestia gustu) instytucja mistrza ceremonii, który "słodzeniem" wszystkiego i dbaniem o wszystkich sprawia, że impreza staje się sztucznie wymuskana, a instytucja wodzireja i drużby (którzy przecież też powinni dbać o samopoczucie gości) staje się bezużyteczna. Mimo wszystko, lokal jest godny...
Read more