Jeżeli zastanawiasz się gdzie zorganizować swoje przyjęcie to najprawdopodniej będzie lepiej… gdziekolwiek indziej. Największą (jedyną?) zaletą tego lokalu jest lokalizacja, która jest idealna pod wyprawienie stypy z racji bliskości cmentarza. Oczekiwaliśmy zwykłego, prostego, smacznego jedzenia, a po cenie którą zaproponowała właścicielka (przynajmniej tak interpretować można jej osobę w tym przybytku) dobrej jakości i ilości. Niestety nie zostały spełnione nasze, minimalne oczekiwania, a podstawy podstaw takie czystość (brudne obrusy! Ohyda!!) czy temperatura oraz prędkość podania dań okazały się wręcz żenadą. Na podanie gorącej zupy (zaznaczę, że jest grudzień, śnieg z deszczem, a my wszyscy byliśmy wymarznięci po uroczystościach na cmentarzu) czekaliśmy równiutko godzinę od zajęcia miejsca przez większość gości. Będąc bardziej obiektywnym na korzyść „restauracji” liczmy te 40 minut. W/w Pani właścicielka zebrała zamówienie od wszystkich gości ( dwie zupy do wyboru), kwitując je głośnym „nie wiem czy mi żurku starczy”. Jak można się tak przygotować ?! Następnie kelnerki z charakterystycznym wschodnim akcentem (który rzecz jasna w ogóle mi nie przeszkadza, jeżeli osoba posługująca się nim jest kompetentna w swoich obowiązkach, a tutaj usłyszeliśmy że jedna Pani jest pierwszy dzień w pracy także zawiele oczekiwać nie można), rozpoczęły serwowanie zup, znowu pytając się kto co zamawiał. Niektórzy goście, po tak długim oczekiwaniu brali to co akurat było w ręce kelnerki. Rosół chociaż całkiem smaczny był po prostu zimny, a rozgotowany makaron dopełniał czarę goryczy. Na zwrócenie uwagi na temperaturę zupy, Pani właścicielka stwierdziła, że on jest caly czas na gazie. To trochę jak z uczniem, który po zawaleniu klasówki mówi, że się uczył. Tyle, tylko że miał się nauczyć a nie uczyć. Następnie kolejne, zbyt dlugie oczekiwanie na drugie danie (całkiem smaczne), i kolejne serwowanie w iście żółwim tempie. Pierwsi goście kończyli jeść, a ostatni jeszcze czekali. Jeżeli nie ma warunków logistycznych i/lub umiejetności na kuchni nie robi się tzw „talerzówki”, chociaż tutaj była swego rodzaju hybryda ponieważ surówki już czekały na stołach. Z dwojga złego to i tak była lepsza opcja ponieważ jeżeli na tych, serwowanych talerzach miałby znaleźć się jeszcze surówki to czekalibyśmy jeszcze dłużej.
Jak wspomniałem obiad calkiem Ok, chociaż również niegorący, a porcje liche. Na stołach znalazły się również dodatkowe mięsa (oczywiście letnie…), co ciekawe zostały one zaserwowane przed podaniem gościom talerzy przez co tak sobie patrzyliśmy jak sobie stygną. Może, ktoś by się na nie jeszcze skusił tym bardziej, że wyporcjowane mięso było po prostu małe, ale przez brak dodatku skrobiowego wielu zrezygnowało. Wartym wspomnienia jest, że na tych półmiskach nie było niczego do nakładania… czyli każdy chętny musiał operować swoim „prywatnym widelcem”.
To samo czekało na nas z kawą, czyli pierwsze kilka osób dostało gorące napoje, potem następne kilka deser, potem ktoś tam znowu dostał kawę itd. Zero ładu, składu jeden wielki chaos przekładający się na coraz większe zażenowanie u większości gości.
Całość była by do przeżycia ale za 135 zł od osoby można wymagać chociaż gorących potraw i czystych, niepoplamionych obrusów!
Pani właścicielka jak mantrę powtarzała „robię to 30 lat”. W takim razie 30 lat robi to Pani źle! Trochę pokory! Czas zbierania doświadczenia nie ma nic do rzeczy. Wątpię, że akurat my trafiliśmy na jakiś gorszy dzień, w którym wszystko się skumulowało. Wstyd!
Reasumując, zdecydowanie nie polecamy,...
Read moreOstatnio mieliśmy przyjemność zorganizować przyjęcie po chrzcinach w restauracji Finezja i musimy przyznać – to była świetna decyzja! Nasze spotkanie w gronie 15 osób przebiegło w przemiłej atmosferze, a lokal spełnił nasze oczekiwania w każdym calu.
Wystrój sali zachwyca – elegancja połączona z kameralnym klimatem i delikatną muzyką w tle sprawiły, że zarówno dorośli, jak i dzieci czuli się komfortowo. Finezja to miejsce, które idealnie nadaje się na rodzinne uroczystości, a jednocześnie nie traci swojego ciepłego charakteru.
Każdy z naszych gości znalazł coś dla siebie w menu. Wielbiciele słodkości byli oczarowani pysznym tortem i rozpływającą się w ustach szarlotką z lodami. Miłośnicy klasycznych dań zachwalali wyborne obiady i różnorodne surówki, które cieszyły zarówno oczy, jak i podniebienie. Wszystkie dania były nie tylko smaczne, ale też pięknie podane.
Nie możemy nie wspomnieć o obsłudze – przemiła, profesjonalna, zawsze uśmiechnięta i gotowa pomóc w każdej sytuacji. Dzięki ich zaangażowaniu wszystko przebiegło sprawnie i bez najmniejszego stresu.
Finezja to miejsce, które z pewnością polecilibyśmy każdemu, kto szuka lokalu na rodzinne uroczystości czy inne ważne wydarzenia. Dziękujemy za...
Read moreMieliśmy okazję robić stypę w Finezji. Miejsce naprawdę jest klimatyczne, bardzo miła obsługa i dość smaczne jedzienie, ale...Plusem, że z dnia na dzień udało się zorganizować stypę to naprawdę wielka zaleta minusem było to, że gdy przyszliśmy na stypę niestety nie mogliśmy usiąść przy stole tylko musieliśmy zaczekać na zewnątrz bo akurat wydawali zupę ludziom którzy rozpoczęli stypę wcześniej dodam, że byliśmy z osobami starszymi a dzień był dość wietrzny... kolejnym minusem to porcje które są dość małe maleńka miseczka rosołu a w niej tak naprawdę po pół miseczki tego rosołu, ziemniaków zabrakło nikt nam ich nie doniósł. Do tego dość wysoka cena gdyż zaplacilismy 155zl za osobę jak na pół miseczki rosołu i brak ziemniaków, dość spory wybór mies tego nam na szczęście nie zabrakło każdy z nas dostał po małym kawałeczku serniczka który był przepyszny oraz kawę. Reasumując miejsc piękne obsluga dość miła poza opisana sytuacją, cena kompletnie zwala z nóg, ale jest to jedno z niewielu miejsc w których można było tak szybko zorganizować stypę i tak blisko cmentarza jeśli miałabym robić kolejne przyjęcie zastanaowiłabym się czy robić je...
Read more