Jestem bardzo rozczarowany swoim doświadczeniem w tym sklepie z jedzeniem domowym. Kupiłem tortillę, która okazała się być nieświeża, co doprowadziło do ciężkiej choroby pokarmowej, której objawy trwały przez pół nocy. Do tego zauważyłem, że pracownicy sklepu nie przestrzegają podstawowych zasad higieny, co jest nie do przyjęcia w branży spożywczej.
Pracownicy albo nie używają wcale rękawiczek, albo używają a następnie dotykają brudnych pieniędzy, a następnie przygotowują jedzenie dla kolejnych klientów, co zwiększa ryzyko zakażenia chorobotwórczymi bakteriami. To stanowczo nieakceptowalne i poważne naruszenie standardów bezpieczeństwa żywności.
Zdecydowanie odradzam ten sklep z jedzeniem domowym i nie polecam go innym klientom. Poziom higieny i jakość jedzenia pozostawiają wiele do życzenia, co stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia klientów. Bezpieczeństwo żywności powinno być zawsze priorytetem, a każdy sklep, który nie przestrzega podstawowych zasad higieny, powinien ponieść konsekwencje.
Podsumowując, moje doświadczenie w tym sklepie z jedzeniem domowym było bardzo negatywne, a jakość jedzenia i poziom higieny pozostawiają wiele do życzenia. Nie polecam tego sklepu i zachęcam do przestrzegania standardów bezpieczeństwa żywności w każdym sklepie z...
Read moreTrochę się zastanawiałam nad tym, czy w ogóle pisać tę opinię, bo do Leniwej Pyzy trafiłam z polecenia po potrawy świąteczne. Przed zamówieniem wzięłam wcześniej na próbę tylko uszka z grzybami, które okazały się uszkami z pieczarkami. Ostatecznie po zapewnieniu Pani zza lady, że na Święta, wyroby będą z grzybami leśnymi, zamówiłam pierogi wigilijne, paszteciki z grzybami, karpia i łososia w galarecie oraz schab po warszawsku. Przed odbiorem podjechałam tam jeszcze raz z zaliczką i ponownie pytałam o te nieszczęsne grzyby i ponownie zostałam zapewniona, że pierogi i paszteciki będą z kapustą i grzybami leśnymi. W rzeczywistości okazało się, że w Leniwej Pyzie za grzyby leśne uważa się jednak pieczarki. Przy odbiorze, dzień przed Wigilią, ze zdziwieniem to skomentowałam, na co usłyszałam: jak Pani nie odpowiada, to może Pani nie odbierać. Zresztą to nawet nie były ich pierogi i paszteciki, tylko jakiejś firmy Sulejuki... Farsz w pierogach był tak doprawiony, że właściwie nie wiem jakie tam były grzyby, ale na pewno w śladowych ilościach. Ryby... No to jest osobna historia - estetyka, co widać na zdjęciach, dno kompletne! Smak jeszcze gorszy. Obie ryby wylądowały w jadłodzielni na Osowskiej. To tyle. Nigdy więcej...
Read moreJako stały klient obserwuję od kilku miesięcy znaczny spadek na powtarzalność potraw, głównym problemem są przesolone dania przez co z coraz mniejszą chęcią wracam po zakupy. Ostatnio trafiłem na przesolone coś a la potrawkę z indyka ale zwienczone zostało to ostatnim zakupem 2 tortilli które podejrzewam że mogły być zwijane w kopalni soli w Wieliczce i były mimo usilnych chęci i głodu nie do zjedzenia. Leniwa była Pyza ale teraz chyba też leniwa stała się kucharka która nie trzyma proporcji w doprawianiu, co jest mega ważną kwestia w jakiejkolwiek gastronomii. Całość ratuje tylko miła, uśmiechnięta i zawsze kontaktowa...
Read more