Pojechaliśmy w Góry Sowie z myślą " trzeba odwiedzić najwyzszy szczyt " stąd też taki a nie inny wybir padł na Wielka Sowę... Jednak rozczarowanie dało się we znaki. Zacznę od początku. Droga zaczyna się stromo i ostro pod górę - wchodząc po płytach betonowych, po w miarę krótkim wejściu około 20 minutowym dochodzimy do Schroniska [ gdzie tak na prawdę zabawa się chyba tam kończy.... ] Idąc dalej, idziemy przez las droga wiedzie przez duży nasyp kamieni, trasa generalnie jest nudna ,bo większość czasu idziemy właśnie przez las [ zero widoków ], po drodze [ tak, taka moja opina, ponieważ idąc na szczyt nie wiele się zmęczyłem a więcej bardziej zanudziłem]. Idąc dalej ,bliżej już szczytu , można powiedziec,że teren w miarę się wyplaszcza, nie ma żadnych już stromych podejść. No dobra, po godzinnym spacerze z partnerką , dochodzimy bliżej szczytu , widząc już Wieże Widokowa z małym uśmiechem idziemy na przód.... ale to co zobaczyliśmy na miejscu doslownie czarę goryczy przelało totalnie.... doslownie TOTALNIE! Wchodząc na szczyt - szliśmy z myślą, że jednak jakieś widoki przez tą całą trase uraczą nas widoki na szczycie, ale nic bardziej mylnego.... Wieza.... uważajcie... Była... ZAMKNIĘTA ! [ Przed pójściem na szlak, sprawdzaliśmy czy jest otwarta, na internecie było napisane, że TAK ] Mało tego podchodząc do wieży sprawdziliśmy kartkę która widniała - a tam.... TADAMmmm.... Na Taras można wejść do 14.30 [ Byliśmy dokładnie o 14.02 na szczycie ]. A wieza mimo to zamknięta. CALY DZIEŃ ZAMKNIĘTA. Nie wiecie jaka minę i wkur... mieliśmy na twarzy. Ludzie co byli na szczycie również byli mega zniesmaczeni. Punkt z pamiątkami również był zamknięty. Odwiedziliśmy to miejsce w tamtym tygodniu będąc na urlopie - dokładnie 02.07 [ wtorek]. Mega niezadowolenie, nie wiem czemu tak się zdarzyło, zero wyjaśnień odnośnie zamknięcia tej wieży jak i punktu z pamiątkami. Pierwszy i ostatni raz wizyta na...
Read moreShort, peaceful trek. The initial part was steeper to climb, but after that it's easy. You can pause, have a break at multiple places on the route and resume the trek. The viewing tower is under renovation so it's not possible to enter. You can plan for the barbeque on top. The view from the chair, which is after the initial steep, is too good. It's skidding with ice at some places even in the last week of April so if you're a beginner, you need to be a...
Read moreStartując z Przełęczy Walimskiej z darmowym parkingiem to relaksująca wycieczka nawet dla zaprzysięgłych domatorów 😄. Około godzinę z małym hakiem trwa podejście i są dwa warianty do wyboru. Szybszy i bardziej stromy (ale bez szału) szlakiem niebieskim i trochę dłuższy, łagodniejszy, bardziej widokowy, szlakiem czarnym. Szlaki te spotykają się kilkaset metrów przed szczytem. Na miejscu mamy wieżę widokową, kapliczkę, budkę z kiełbaskami, frytkami, piwem, napojami, drobnymi pamiątkami etc. Ceny zdecydowanie rozsądne (!) szczególnie porównując do cen na Ślęży. Tak trzymać 👍👍👍. Kiełbaski można kupić pieczone lub tańsze w wersji "do upieczenia". Jest kilka miejsc na ogniska, są drewniane stoły i ławy oraz nieliczne wiaty do schronienia przed deszczem. Turystów czekają piękne widoki z wieży Bismarcka (wejście darmowe), poza wieżą ich brak z uwagi na zalesienie. Na Sowę wiedzie kilka szlaków z różnych stron, ale wejście jednym a zejście drugim (pomijając wcześniej wymienione dwa) to zadanie dla tęgich piechurów, bo początki podejść są od siebie odległe. Podsumowując wizyta na Wielkiej Sowie od strony Przełęczy Walimskiej zmotoryzowanym turystom nie zajmie więcej niż 4 godziny i może odbyć się bez wcześniejszego przygotowania i aprowizacji, bo droga łatwa, na każde buty, no i najeść i napić się...
Read more