Szczerze to moim zdaniem 5 gwiazdek to zdecydowanie za mało. Byłam w Poznaniu na kilka dni i najlepsze co mnie spotkało tam, to chyba właśnie te lody. Jako weganka w przeszłości i aktualnie wegetarianka z wegańskim przekonaniem do wielu rzeczy, zakochałam się. Panie, które mnie obsługiwały były przesympatyczne, mogłam spróbować jakiekolwiek smaku chciałam, żeby upewnić się czy na pewno mi posmakuje i kiedy już wybrałam smaki, dostałam porcję, która zapełniła mi brzuch na kilka godzin, chociaż dalej miałam ochotę na więcej. Jako weganka sprzed roku pamiętam jak modliłam się o wegańskie słodkości, w tym lody w upalne dni, które będą smaczne i naprawdę będą smakować jak lody, a nie jak coś, co na siłę miało się upodobnić smakiem do jakiegoś konkretnego lodu z danej firmy, i niczego takiego nie było, a teraz proszę bardzo, niektórzy mają najlepsze wegańskie lody pod nosem. Spróbowałam wegańskich wersji jak i tych zwykłych, i w każdej znalazłam swojego ulubieńca, chociaż naprawdę ciężko wybrać swoje top3. Lody smakują dokładnie tak, jak smakuje to z czego jest zrobiony lód. To nie tak, że smakuje jak lód z jakimś aromatem smakowym, tylko dosłownie smakuje jak dane jedzenie. Sorbet mango-marakuja - jako miłośniczka mango, zakochałam się. Lód smakuje tak jakbym wzięła taki w pełni dojrzały, słodziutki owoc do ręki i go ugryzła. Masło orzechowe - jako osoba, która jest chora na punkcie masła orzechowego mogę przyznać z ręką na sercu, że to było najlepsze, co jadłam w życiu o smaku masła orzechowego, bo moje kubki smakowe czuły się, jakbym wsadzała do buzi łyżkę, która moment temu była w słoiku z masłem orzechowym. Orzech laskowy też rewelacja, więc siedziałam i tylko robiłam ciągle update znajomym, który smak jest moim ulubionym, bo nie mogłam się zdecydować. Jednak myślę, że masło orzechowe skradło moje serce raz na zawsze i gdybym miała możliwość to co weekend jeździłabym te 1000 kilometrów, żeby go tylko kupić i zjeść. Będąc w lodziarni miałam okazje poznać szefa, który akurat się zjawił, gdy byłam w trakcie jedzenia i facet jest przemiły, a po krótkiej rozmowie, w której praktycznie byłam w stanie tylko zachwalać, jakbym była w transie spożywczym, ucieszyłam się jeszcze bardziej, że przyszłam tam, bo wiedzą co robią. Właściciel zna się na rzeczy, wie dokładnie co robić i wcale nie jest tajemnicą, co jest w składzie, bo skład krótki i w pełni naturalny. Mogłabym pisać i pisać, szczególnie, że wracam właśnie do siebie, a w głowie mam tylko lody o smaku masła orzechowego, ale myślę, że tyle zachwalania wystarczy. Polecam po prostu iść i samemu spróbować, a zapewniam, że będą do najlepiej wydane pieniądze w życiu, a Wasze kubki będą pamiętać do końca Waszego życia orgazm, który im zafundujecie. Ode mnie jeszcze podziękowania za super atmosferę i za krótką rozmowę z właścicielem, bo pewnie miał co robić, a i tak poświęcił mi...
Read moreBest ice creams I ate in Poznań! I've been there twice for 1L package and I will come back for sure. I recommend Gianduja (both vegan and traditional versions), Mango-passion fruit and Coconut (this one was incredible). Due to the pandemic they have extra precautions so don't hesitate to visit them on Strzeszyńska or at...
Read moreA great solution for hot days, vegans/vegetarians and everybody who want to be sure that he gets what he wanted.
Als Reisender durch Polen und in diesem Fall durch Poznan kann ich dieses Eis nur weiterempfehlen da jede Sorte tatsächlich aus dem gemacht wird was beworben wird und das schmeckt man. Das Eis an sich wird nicht wie in Deutschland gewohnt als Kugeln verkauft, sondern man wählt für sich eine Waffel oder Becher Größe aus und dann wird diese erstmal mit den Geschmäckern die man haben will voll gemacht. Gerade für Veganer die nach einer leckeren Alternative oder Vegetarier die nach einer abkühlung suchen lohnt es sich dieses Lokal oder den Eisstand am See an dem sie jedes Wochenende vertreten sind...
Read more