Dziś zostawiłem samochód w pobliskim warsztacie w czasie przerwy w pracy. Byłem nawet głodny, więc zanim przyjechał odebrać mnie mój znajomy przeszedłem się w kierunku tej piekarni, żeby zobaczyć jak wygląda, ale ani asortyment ani sam lokal mnie nie zachęcił więc zrezygnowałem. Nie miałem zamiaru pisać żadnej recenzji, natomiast to co nastąpiło później nie powinno nigdy się wydarzyć. Stałem na rogu ulicy czekając na mojego kolegę, w międzyczasie jakaś kobieta rozkładała lub składała stoliki przed piekarnią. Gdy się na nią spojrzałem usłyszałem od niej po niemiecku "na co się tak krzywo patrzysz", nieco skonsternowany odpowiedziałem tej pani również po niemiecku, żeby zostawiła mnie w spokoju. Nadmienię tylko, że minutę wcześniej słyszałem jak ta pani rozmawiała w języku polskim przez telefon, aczkolwiek nie chciałem wdawać się z nią w dyskusję więc odpowiadałem po niemiecku, żeby zostawiła mnie w spokoju. Na moją prośbę jednak nie było reakcji i owa pani postanowiła dalej mnie napastować werbalnie. Na jej kolejne zaczepki odpowiadałem dalej słowami "lass mich in ruhe", jednak to nie poskutkowało. Kolejnymi słowami, którymi ta pani postanowiła mnie uraczyć było "po co jesteś w Niemczech skoro chcesz się krzywo patrzeć na ludzi?" następnie zagroziła mi wezwaniem policj(!!!) 🤣. No cóż, kazałem jej zadzwonić i zmieniłem język na polski i tłumaczyłem jej dobitnie, że nie interesuje mnie to, co ona ma do powiedzenia i żeby zostawiła mnie w spokoju. To dalej nie skutkowało. Ta pani dalej groziła mi policją i zaczęła mi mówić, że stoję na "jej" terenie, i że zadzwoni po policję. Po raz kolejny kazałem jej po te policję zadzwonić, ale chyba jednak nie chciała. Przepychanka słowna z ową panią trwała jeszcze jakieś dwie minuty gdy ja nadal czekałem na znajomego. No cóż, frustracja życiowa nie daje prawa wyżywania się na innych, a skoro pani uważa się za taką Niemkę to może powinna nauczyć się od Niemców trochę kultury. Gdy mój kolega przyjechał też był głodny, i gdyby nie zachowanie tej pani zapewne wszedłby coś kupić, ale odradziłem mu to. Generalnie sama piekarnia nie wygląda na zachecającą ani czystą, ale na temat jedzenia nie mogę nic powiedzieć, gdyż nie spróbowałbym tam niczego po tym jak zostałem potraktowany za zwykle spojrzenie. Dodam, że nawet nie przyglądałem się tej pani jakoś, to było dosłownie pół sekundowe spojrzenie a zostałem...
Read moreSelbst ein Stern ist noch zuviel
Es herrscht da...
unzuverlässige Öffnungszeiten
unhygieniche Zustände, die Chefin weisst nicht was Sauberkeit ist. Alte Lebensmittel werden da nicht entfernt sondern gehortet.
veraltete Preisschilder, Preise werden nach Symphatie gestaltet.
die Produktauswahl wird immer geringer, so wie auch die Qualität.
veraltete Ware wird nicht erwähnt. Wer nicht nachfragt ob die Ware frisch ist, dem kann es passieren das er Vortagsware zum vollen Preis erhält.
Gehalt wird unregelmäßig gezahlt. Es wird nur Mindestlohn gezahlt. Bei Wochendarbeit wird noch nicht mal der volle Stundenlohn gezahlt. Zuschläge gibt es nicht. Überstunden werden unterschlagen und bleiben unbezahlt. Wer den Betrieb verlässt, muss offen stehendes Gehalt, Urlaub, Dokumente einklagen. Sonst bekommt er davon gar nichts.
den Erhalt von Gehaltsabrechnungen ist eine absolute voll Katastrophe. Man erhält sie nur nach mehreren Aufforderungen und das dauert ewig. Wenn man die endlich mal erhält, sind es unvollständige Kopien.
Es wird erwartet das man bei ansteckenden Infektionenskrankheiten, Medikamente schluckt, sich zusammen reisst, und weiter arbeitet.
Die Chefin mobbt das Personal, und ist zu den Kunden sehr unprofessionelle gegenüber. Wem sie nicht leiden kann, der bekommt das auch zu spüren. Sei es ob sie die Person anbrüllt / dumm anmacht...
Read moreDa ich als Zugezogener immer noch auf der Suche nach einem fußläufig erreichbarem und gutem Bäcker für das Wochenendfrühstück bin war ich nun einige Male bei der Bäckerei Reber. Das Personal ist immer freundlich (wobei die Dame beim letzten Mal eher gelangweilt als freundlich war). Aber ich muss leider sagen, dass sie von Brötchen und Brezen keine Ahnung haben. Diese schmecken einfach nach gar nichts und sind "furztrocken". Dazu auch bei mehren Versuchen (kann ja immer mal ein Ausrutscher gewesen sein) keine Änderung. Von den süßen Sachen kann ich leider nur die Krapfen (Berliner) bewerten. Diese waren nicht schlecht, aber auch nichts, auf was ich mich beim nächsten Einkauf wieder freuen würde. Ich muss wohl meine Suche nach dem neuen Stammbäcker in der...
Read more