Skuszeni wspomnieniami o dawnych smakach w restauracji A-Dong w Katowicach, jeszcze za czasów swojej świetności 🥰, postanowiliśmy przekonać się, czy nazwa zobowiązuje i w Bielsku-Białej będzie równie smacznie 😊 Niestety nie do końca była to podróż do przeszłości. Klimat - choć wnętrza nowoczesne i przytulne, mające mało wspólnego z kuchnią azjatycką. Aż się prosi o więcej akcentów orientalnych. Obsługa bardzo miła, szybka i profesjonalna, tak chciałoby się zawsze być obsługiwanym, to na duży plus 🤗 Jedzenie - bo w końcu po to się tam udaliśmy. Zamówione kalmary na chrupiąco na gorącym półmisku, praktycznie sama panierka, rzeczywiście chrupiące, ale w środku naprawdę bardzo niewielkie ilości kalmara. Nie tak pamiętam to danie, a skoro główne skrzypce gra tu kalmar, to chciałabym go znaleźć na talerzu, a nie jedynie chrupiącą panierkę. Mąż wiedząc jak lubię owoce morza, zamówił jeszcze dla nas ośmiornicę po wietnamsku, i cóż... tutaj jeszcze większe rozczarowanie, także na chrupiąco lecz ośmiorniczek trudno się było tam doszukać, maleńkie, spieczone kawałeczki. Zdecydowanie nie polecam tych dań, jeśli restauracja nie weźmie sobie do serca uwag klientów i nie poprawi jakości. W końcu za coś płacimy, a oba dania były po 40 zł. Mąż zamówił jeszcze wieprzowinę w sosie słodko kwaśnym i jedynie to danie się broni, było smaczne, aromatyczne i cieszyło oczy 😋 Na początek dostajemy chipsy krewetkowe z sosem, a do dań ryż i surówkę z kapusty. Spróbowałam również surówki z warzyw mieszanych, uwielbiałam ją zawsze w A-Dongu, tutaj niektóre składniki inne, trochę za grubo pokrojone, smak sosu podobny, lecz mniej wyrazisty, natomiast zupełny brak kiełków fasoli mung mnie zdziwił, bo zawsze dodawały niezwykłego smaku tej surówce. Wizytę więc można zaliczyć do średnio udanych i choć przemknęła mi przez głowę myśl, aby dać im jeszcze jedną szansę i spróbować następnym razem kalmarów na gorącym półmisku z cebulką, to wydane niezbyt smakowicie 150 zł zmusiło mnie do refleksji czy aby na pewno będzie to dobry pomysł. Jeszcze nad tym pomyślę 🤔 Na koniec mała dygresja... restauracja serwująca dania kuchni azjatyckiej, wietnamskiej, zaś podawane są tylko sztućce. Gdy chce się posłużyć pałeczkami, należy za to zapłacić 2 zł, nie wiem czy od osoby, nie skorzystałam, ale uważam, że w każdej szanującej się, tego typu restauracji, pałeczki powinny...
Read moreEdit: wróciłem, zupa jest bez koperku, zmieniam na 9/10 za zupę i 5 gwiazdek łącznie Zamówiliśmy 5 pozycji: Kurczak w cieście Wołowina w gorącym półmisku Żeberka po seczuańsku Wieprzowina w sosie słodko-kwaśnym Zupa krewetkowa po tajsku. Ranking z opisem: Miejsce piąte - wołowina. Z jakiegoś powodu (może przez zamówienie na wynos) nie była w klasycznej formie, czyli w paskach, a w postaci dużego kotleta. Tłusta, gumowa, oprócz mięsa i ryżu z surówką była jedynie cebulka. Sam smak w porządku. Ogólnie odradzam, 3/10 Miejsce czwarte - zupa. Zgodnie z opinią innej osoby, w zupie było mnóstwo koperku i zdominował on cały smak. Krewetki miały przyjemną konsystencję i było ich naprawdę sporo. Gdy udało mi się wyjeść cały koperek, poczułem smak bardzo dobrej zupy krewetkowej. Kuchni zalecam wywalenie zapasu koperku do kosza, wyjdzie to na dobre. Ocena 5/10 z koperkiem, 9/10 bez. Miejsce trzecie - kurczak. Niewiele do powiedzenia, smaczny, poprawny, trochę suchy. Bardzo duża porcja, około 10 sporych kulek plus ryż i surówka. 7.5/10. Miejsce drugie - żeberka. Mocno słone, ale to na plus. Mięso delikatne, wręcz kruche. Warto dodać, że żeberka są podawane już bez kości, co jest sporym plusem. Sos niby z karmelem, ale w ogóle nie było czuć słodyczy. Razem z mięsem i sosem duża ilość warzyw. Polecam, 8/10. I w końcu miejsce pierwsze - wieprzowina. Bardzo miękka, rozpływa się w ustach. Ogromna porcja, słodki smak i przyjemne kawałki na jednego gryza. Mocne 9/10.
Podsumowując, ceny trochę wyższe niż w innych Chińczykach, za 5 dań na wynos zapłaciliśmy około 170 złotych. Z drugiej strony, dostaliśmy jakieś 2.5 kg jedzenia. Przy odpowiednim wyborze dań na pewno najlepsza restauracja tego typu w Bielsku. Wrócę za jakiś czas i jeżeli zupa będzie bez koperku, a wołowina będzie smakować i wyglądać bardziej klasycznie, zdecydowanie zmienię ocenę na 5...
Read morePo zamówieniu pewnego dnia do pracy z dowozem, gdzie naprawdę smak i ilość zrobiły wrażenie zdecydowałem się zabrać rodzinkę do lokalu żeby spróbować na miejscu. Dobrze że zadzwoniłem i zarezerwowałem wcześniej bo w niedziele o 16 lokal pełny, na stolik normalnie trzeba by było czekać. Ale miła Pani zarezerwowała stolik i czekał na nas jak przyjechaliśmy. Obsługa bardzo w porządku, Panie bardzo miłe i pomocne, odpowiadają na wszystkie wątpliwości z karty menu, smak mięska zachwycający, wszystkim bardzo smakowało, synek zjadł Mr Ping i był zachwycony i bardzo mu smakowało, reszta dań jak żeberka po Seczuańsku, czy kurczak Nambo też bardzo dobre, generalnie wiesz że to zwykły kurczak a smakuje jakbyś jadł jakieś wykwintne mięsko, które nie jest przesuszone i jest idealnie doprawione z fajnym sosem. Zupki też bardzo fajne i ciekawe, można spróbować czegoś nowego, ciekawego. Sam lokal urządzony minimalistycznie ale ze smakiem. Największy i jedyny minus, czas oczekiwania ponad godzinę. Rozumiem że to niedziela, pora obiadowa ale trochę się naczekaliśmy. Tak jakby lokal nie był przygotowany na taką ilość gości do tego widać że niektórzy przyjeżdżali po jedzenie na wynos i widać że nie są w stanie tego przerobić. Dziewczyny na sali robią co mogą i zupełnie ich za to nie winię, problemem są raczej możliwości na kuchni, wielu gości rezygnowało po informacji jaki jest czas oczekiwania na jedzenie. Zrobiłbym jakiś kącik dla dzieci choćby minimalny, bo niestety w połączeniu z czasem oczekiwania dziecko ma problem z wysiedzeniem na miejscu. Cena bardzo przystępna i jeżeli się nie zmieni na pewno się pojawimy jeszcze nie raz. Fajnie że na mapie Bielska pojawiło się coś...
Read more