Byłam tu pierwszy i ostatni raz. Skusiłam się po powrocie od dziadków na wejście tutaj, ponieważ wzięła mnie ochota na coś słodkiego. Pierwsze wrażenia to wygląd sklepu rodem z PRL-u i to już powinno mnie odstraszyć. Chyba przydałoby się od czasu do czasu odmalować ten sklep, bo nie prezentuje się dobrze. O czystość na nim także trudno. Pani sprzedająca (taka całkiem wysoka kobieta) zdaje się pracować tam za karę, niemiła, zdaje się wręcz niezadowolona z tego, że musi wyjść do klienta i go obsłużyć. Zero jakiegokolwiek doradzenia, co do wyboru. Czułam się tam, jak jakiś intruz, a nie klient. Zresztą, wyboru jakiegoś wielkiego w ciastach to tam nie ma. Dwa typy serników oraz babki. Obie rzeczy straszliwie drogie, zresztą, jak wszystko tutaj. Nie chciałam wyjść z pustymi rękoma, więc kupiłam kawałek sernika holenderskiego, trzy paski takiego skręconego ciasta z serem oraz bajaderkę. Żałuje, że posmakowałam te rzeczy dopiero w domu, bo zdecydowanie wróciłabym się do cukierni i zażądała zwrotu pieniędzy, ale mieszkam za daleko, aby móc pozwolić sobie na zawrócenie tam z reklamacją. Sernik zdawał się być nieświeży. Był w dotyku wręcz, jak zaschnięta plastelina, jakby wręcz poleżał przynajmniej tydzień. Miał odór starego twarogu i lodówki. W smaku również było czuć ten dziwaczny posmak, który sprawił, że kawałek po kilku ugryzieniach wylądował w koszu. Bajaderka za to smakowała, jakby ktoś wrzucił tam losowe odpady z cukierni i próbował oblać to czekoladą, aby nikt nie zauważył, jak obrzydliwa jest. Ani to słodkie, ani smaczne. Nawet złotówki bym za to nie dała. Za to te kręcone paski już można było wyrzucić po samym dotyku ich. Rozmoknięte, wręcz gumowe, jakby były pieczone kilka dni temu i teraz tylko lekko podgrzane, aby je sprzedać. Nie wiem, czy taki był zamysł i czy one takie mają być, ale jeśli tak to są strzałem w kolano, bo dosłownie nie da się tego zjeść bez odruchu wymiotnego. Posmakowałam i wyplułam. Żałuje, że wydałam tutaj chociaż złotówkę. Ceny przy tej jakości są śmiechem na sali. Nie wiem jakim cudem ta cukiernia ma tak wiele dobrych opinii. Może po prostu ja trafiłam na dzień, gdy do zakupienia dano jedynie stare rzeczy, aby się ich pozbyć. Polecam wszystkim unikać tego miejsca. Za takie same ceny możecie kupić o wiele smaczniejsze i świeże wyroby z innych cukierni. Lepiej już nie zjeść nic niż kupić tutaj i wyrzucić większość do...
Read moreMam bardzo mieszane uczucia po wizytach w tej cukierni. Po wejściu do środka od razu daje się we znaki nieprzyjemny zapach, jak na jakimś starym strychu u babci. Połowa lokalu jest wyłączona z użytku, stoją tam jakieś puste lady, półki i inne klamoty. Zakupione w cukierni ciasta czy ciasteczka w smaku są ok, ale raczej takie mocno przeciętne. Zjadliwe i tyle. Stojąc przed ladą i patrząc na te wypieki chcąc nie chcąc zadaję sobie pytanie: ciekawe, ile to tutaj stoi? I z pewną obawą dokonuję zakupu. Szkoda, że właściciele nie dbają o klimat, wystrój, a zwłaszcza czystość tego miejsca. Przydałby się jakiś remont, albo chociaż porządne wywietrzenie. Lokal ma potencjał, dobrą lokalizację, mogłaby to być fajna osiedlowa cukiernia. Niestety mocno widać i czuć tutaj upływ czasu oraz fakt, że lata świetności ma już...
Read moreTo miejsce to porażka! Dziś kupiłam w tej cukierni eklera, lody, i ciasteczka słodko słone. Wypieki raczej nie były świeże. Ciasteczka smakowały przesadzoną ilością masła, lody były w porządku, lecz nie mogę powiedzieć tego o eklerze... Przed zjedzeniem zauważyłam PLEŚŃ!!! Niestety byłam już zbyt daleko od tej cukierni by poprosić o zwrot pieniędzy. Pani za ladą pracuje tam najwidoczniej za karę, często jest ona na zapleczu prowadząc rozmowy z koleżankami. Lodówki z lodami puste, a samo wnętrze pozostawia wiele do życzenia. Atmosfera w tym miejscu, nie zachęcająca do zakupu wypieków. Zostawia załączone zdjęcia...
Read more