Nie polecam skandalicznie chamskiej obsługi aroganckich pracowniczek. Chcieliśmy kupić ciasto na Święta. Moja starsza już mama najpierw poprosiła o sernik z wiśniami, a potem (jak już łaskawie wzięła opakowanie i ciasto do ręki) mama zapytała się: "Czy ciasta są świeże i z którego dnia?" Pani odpowiedziała, że: "Są wczorajsze." Jak mama zaczęła coś wybrzydzać, że: "Wczorajsze to nie za bardzo, bo czy ciasto wytrzyma do Świąt?" (może troche pretensjonalym tonem zapytała i tym zirytowała pracowniczkę), to po chwili namysłu nad ripostą PANI CUKIERCZNICZKA ŚMIAŁA INTELEKTUALNIE ZNIEWAŻYĆ MOJĄ STARSZĄ MATKĘ słowami - "A PANI WIE, ŻE JEST TAKIE MAGICZNE URZĄDZENIE, ... DO CHŁODZENIA? (czyli w domyśle LODÓWKA)?..." Celowo tak się toksycznie-pouczająco wyraziła pytaniem retorycznym z tezą (poprzez to - "A czy Pani wie?" - insynuując, że moja mama nie wie i jeszcze ta szydercza metafora - "magiczne urządzenie"), jakby moja matka była jakimś upośledzonym dzikusem poza cywilizacją, dla którego lodówka to czarna magia, bo nie ma lodówki w domu... :-( To było takie obrzydliwie szczeniackie, arogancko złośliwe, toksyczne i poniżające przy jednoczesnym wywyższeniu się intelektualnym. Takie teksty to można sobie wyrażać na X (Tweeterze), czy Wykopie, jak się kogoś hejtuje w internecie, a nie w pracy. Po tym incydencie nic nie powiedzieliśmy (ja też się nie odezwałem) - tylko odeszliśmy zniesmaczeni i sparaliżowani, ale tak mnie to zabolało, że ośmieliłem się napisać opinię tutaj. To tylko jedno zdanie, a takie bolesne. Ciekawe, co dzieciom mówi w dłuższych wypowiedziach - jeśłi ma dzieci w ogóle, a mam nadzieję, że nie ma.
Podsumowując - Nie wiem, czy pracownicy i właściciel tego lokalu wiedzą, co to jest kultura osobista, życzliwość, empatia wobec osób starszych, dobre wychowanie, magiczne słowa jak "proszę", "dzięukję", "przepraszam" i wszystkie kompetencje miękkie potrzebne do profesjonalnej obsługi klienta. Może to jest dla nich czarna magia? Tak jak dla nas to "magiczne urządzenie chłodzące ciasta", czyli lodówka?... SKANDAL!!! Kogo właściciel tutaj przyjmuje do pracy?! Takich to na terapię zaburzeń osobowości, a nie do pracy! Tacy nie powinni mieć pracy, ani dzieci, ani prawa do głosu w wyborach! Nie polecam takich drastycznych i toksycznych usług! Szczególnie osobom wrażliwym o słabych...
Read moreNie polecam, a wręcz sugeruje omijanie tego miejsca. Zabrałem dziecko "na ciastko". Po pierwsze: Stałem długo przy ladzie i się zastanawiałem. Obsługa nie wykazała się żadnym zainteresowaniem. Nie pomogła, nie podpowiedziała co np. polecają dla malucha. Jak już chciałem zamówić to żadna z pań nie chciała mnie obsłużyć - odniosłem wrażenie, że unikają spojrzenia. Obsługiwały wpychających się klientów. Jak już na to zareagowałem to przy składaniu zamówienia dostałem "reprymendę" aby powiedzieć WSZYSTKO co chce kupić, bo nie wie jakie opakowanie dobrać - zrozumiałem, ale można to zrobić grzecznie a nie jak na targowisku. Tak więc poziom obsługi DNO. Jeżeli nie chce Wam się tam pracować, nie jesteście szczęśliwi to ZMIEŃCIE pracę. a to, że nie ma tam managera, który pokierowałby obiektem to już inny temat...
Odnośnie produktów to również jakość jest nieadekwatna do ceny. Czekoladowy bałwankowy lizak "dał radę". ale wiadomo... odlana czekolada w formę - nie da się tego zepsuć.
Ciasto niesmaczne. sprawia wrażenie starego. niektóre zeschnięte.
Natomiast wisienką na torcie było jak jedna z pań obsługujących myślała, że nikt nie patrzy i sprawdzała stary (z super zaschniętą szyjką butelki) jakiś syrop "na węch". Miną sama do siebie stwierdziła, że jeszcze OK i dolała do szklanki. Rada na przyszłość: odwrócenie się tyłem do lady nie gwarantuje prywatności, bo jednak stolik przed lokalem jest przy szybie - na wysokości lady. więc widać co się za tą ów ladą dzieje.
Podsumowując. Produkt słaby. Obsługa...
Read moreMam troszkę mieszane uczucia co do tej cukierni-kawiarni ale odnośnie jej "Siostry" na Witosa. Teoretycznie jeden szyld więc produkty, jakość i obsługa powinna być na takim samym poziomie ale niestety przykro mi to stwierdzić-Nie są! Nadmienię że oba punkty odwiedziłam wielokrotnie i stąd moja opinia. W tym punkcie praktycznie za każdą wizytą czuje się że Panie tam pracujące robią to jakby "za karę ".Towar na ekspozycji a właściwie jego resztki -przyćmiewa wielkość lady chłodzącej i jedyne co widać to pustki a to co jest raczej nie zachęca do zakupu.Na szczęście jakość kaw pozostaje na takim samym poziomie jak na Witosa. Odwiedziliśmy to miejsce mając ogromną ochotę na kawę i coś słodkiego. Skusiliśmy się na latte , jabłecznik oraz rurki z bitą śmietaną.Jak wspomniałam kawka pyszna ale jabłecznik napewno nie był "dzisiejszy".Rurki natomiast zabraliśmy na wynos.I to był błąd gdyż gdybym je spróbowała na miejscu od razu bym zwróciła!!! Pierwszy raz w życiu spróbowałam rurki z kwaśną śmietaną!!! Zaznaczę że każdą kosztowała 5zl a ja wzięłam ich 8 szt!!! Reasumując 2 gwiazdki daje jedynie za kawy! Ja jednak stanowczo wolę punkt...
Read more