Nie wiem co powiedzieć. W Filipince nie było mnie już dawno. Mam z nią związane miłe wspomnienia. Chadzałem tam z moim dziadkiem, z moim Tatą. Dziś byłem w okolicy i pomyślałem, że zatrzymam się i kupię jakiś dobry chleb. Zapytałem o wypiekane na miejscu pieczywo, Pan pokazał mi coś ręką, powiedział, że tu i tu. Kupiłem dwa bochenki, jak mi się wydawało, chleba wypiekanego w Filipince. W domu wyciągnąłem jeden z bochenków i okazało się, że nie dość, że pochodzi z innej piekarni to jest z dnia wczorajszego i uwierzcie mi, krojenie go dobrej jakości nożem do chleba wcale nie należy do najłatwiejszych zadań. Nie zostałem poinformowany, że chleb jest "wczorajszy", a biorąc pod uwagę, że w sklepie zawitałem około godziny 18 można powiedzieć, że nawet sprzed dwóch dni. Jego cena (blisko 15zl) też nie była dla mnie żadną wskazówką. W duszy z tymi 15 złociszami. Dla mnie mit Filipinki - idealnej piekarni, właśnie upadł. Czuję niesmak i gratuluję sprzedawcom udanej transakcji i pozbycia się jednego z bochenków...
Read morePierwszy raz daję pięć gwiazdek za wspomnienia. Znam tą firmę od czasów kiedy byłem małym chłopcem i chodziłem do szkoły naprzeciwko, na przerwie uciekaliśmy do Filipinki na drożdżówkę i oranżadę, oranżada wtedy sprzedawana była w szklanych butelkach z metalowym wielokrotnego użytku zapięciem, za ladą zawsze z siedzieli właściciele starsi Państwo i Pan starszy jak poprosiliśmy zdejmował z regału magiczny samochód wciskał guzik, samochód świecił i wydawał ryk syreny. Obecnie bywam tam czasami i czar pryska, to już nie jest ta dawna Filipinka, to jest sklep spożywczo-piekarniczo kawiarniany z ogródkiem piwnym ze sprzedażą wszystkiego tak jakby właściciele nie chcieli skupić się na jednej konkretnej rzeczy którą zawsze wykonywali profesjonalnie, dobrze od pokoleń, świat się zmienia rozumiem to natomiast gdyby to był mój własny biznes czerpałbym z tradycji skupił się na profesjonalizmie i na legendzie...
Read moreObsługa tego lokalu to tragedia i hamstwo byłam dzis swiadkiem jak bezczelna pani sprzedawczyni mloda brunetka odmówiła panu zapakowania tortu w reklamówke , twierdząc ze ona tu nie jest od tego i zeby pan sam sobie pakował swoje rzeczy . Jej bezczelnosc doprowadzila do dosc głosnego konfliktu do ktorego przyłączyl sie drugi pan w stosunku do którego ta sama pani byla opryskliwa pare chwil wczesniej. Moim zdaniem takie miejsce z takimi cenami ktore sa bardzo wysokie powinno sie charakteryzowac jakąś kultura obsługi a nie takim hamstwem jak ta pani . Kierowniczka nawet nie zareagowała chociaz byla przy calej sytuacji a wiec hamstwo idzie od samej góry. Po tej zenujacej sytuacji nie mam ochoty na odwiedzenie tego miejsca po raz kolejny i szczerze odradzam nabijac kabze komuś kto ma takie podejscie do swoich klientów a mloda pani brunetka powinna nauczyc sie troche kultury aby moc...
Read more