Chciałbym zgłosić bardzo niepokojące i nieprofesjonalne zachowanie jednego z ochroniarzy pracujących w Galerii Sudeckiej w Jeleniej Górze.
W niedzielę byłem na terenie galerii, nie łamiąc żadnych zasad – nie hałasowałem, nie śmieciłem, nie zachowywałem się w sposób uciążliwy czy niebezpieczny. Mimo to, ochroniarz poruszający się na urządzeniu typu SmartWeb (elektryczna hulajnoga/seway) zachowywał się agresywnie, jakby próbował wyganiać większość ludzi z terenu galerii, nawet tych spokojnie spacerujących lub oczekujących.
Mężczyzna ten krzyczał, był natarczywy, w swojej wypowiedzi używał gróźb typu:
„Zaraz was stąd wytargam, jak się nie ruszycie!”
Takie zachowanie jest niedopuszczalne – nie tylko narusza podstawowe standardy obsługi klienta i pracy ochrony, ale również może wywoływać poczucie zagrożenia i upokorzenia u spokojnych, praworządnych osób przebywających w galerii.
Rozumiem, że galeria ma określone godziny funkcjonowania i zasady, ale egzekwowanie ich w sposób brutalny, wrogi i pełen agresji nie ma nic wspólnego z profesjonalizmem. Rolą ochrony jest zapewnianie bezpieczeństwa i porządku, a nie odstraszanie ludzi swoim zachowaniem.
Zwracam się z prośbą o podjęcie działań dyscyplinarnych wobec tego pracownika oraz przeszkolenie ochrony z zakresu komunikacji interpersonalnej i obsługi klienta.
Takie sytuacje podważają zaufanie do całej instytucji i wpływają negatywnie na wizerunek Galerii Sudeckiej jako miejsca przyjaznego mieszkańcom.
Ponieważ rozmawiałem z innym ochroniarzem który spokojnie wytłumaczył że w niedzielę można korzystać z galerii (wszelkich kanap i siedzeń) z wyjątkiem strefy przeznaczonej do czytania...
Read moreOpinia o Galerii Sudeckiej – ochrona kompletnie niekompetentna
Dzisiaj byłam świadkiem bardzo niepokojącej sytuacji. Kobieta szukała pomocy, bo przed wejściem do galerii był przywiązany pies – najprawdopodobniej od dłuższego czasu. Poprosiła mnie, żebym zadzwoniła na ochronę i przekazała sprawę, żeby ktoś spróbował odnaleźć właściciela.
Zadzwoniłam, myśląc, że ochrona zareaguje jak należy – ale usłyszałam, że to nie ich sprawa i żebym „dzwoniła na straż miejską”. Zero zainteresowania, żadnego podejścia do sytuacji, jakby empatia nie istniała.
To chyba nie tak powinno wyglądać bezpieczeństwo i odpowiedzialność w miejscu publicznym? Po co w takim razie jest ochrona? Odnoszę wrażenie, że ich obecność to tylko formalność, bo z realną pomocą nie ma to nic wspólnego.
Uważam, że takie podejście powinno spotkać się z reakcją ze strony zarządu obiektu. To nie pierwszy raz, gdy ochrona w tej galerii pokazuje, że nie ma pojęcia, jak reagować w sytuacjach wymagających minimum...
Read moreSeems so much cleaner and better than in the uk. Sunday afternoon visit and a great place to be. A big selection of shops and a row of pick and mix I haven't seen on such a scale even in Woolworths days. We had food here and I was more than impressed by the...
Read more