Hotel Księża Góra bajecznie zlokalizowany, piękne widoki, cisza i spokój, całkiem spore, ciepłe i czyste pokoje (chyba niedawno odnowione), niewielka strefa spa, rzec by można idealnie spędzony weekend.
Niestety cały ten sielankowy urok psuje obsługa która jest tam chyba za kare oraz co dorsze wizyta w restauracji szczycącej sie na stronie jakimiś nagrodami, ładnymi zdjęciami itd. O ile do samych śniadań nie mam większych uwag tak obiadokolacje to dramat w dosłownym znaczeniu. Opiszę szerzej bo trudno było w to uwierzyć. Obiadokolacje wydawane w godzinach 17-19, dwukrotnie byliśmy ok godz. 18. Stoliki nie sprzątane na bieżąco, przy pustych brudne (nie umyte po poprzednikach) podkłady. Pierwszy raz jadłem zupy dosłownie o smaku wody (pieczarkowa 1.12.2023, kapuśniak drugiego 2.12.2023). Drugie danie - wybór znikomy, trudno nazwać jedzenie dobrym, bardziej pasuje sformułowanie - zjadliwe, choć jedyna surówka była zepsuta. Natomiast wszystkie wcześniejsze uwagi są niczym przy fakcie, że w połowie czasu wydawania, nie było dosłownie niczego (puste pojemniki z mięsem, pusty pojemnik z makaronem, dostępne tylko KILKA kopytek i ziemniaków… oraz wspomniana wodzianka - koniec), a personel w ogóle tego nie weryfikował, ani nie uzupełniał - dopiero po zwróceniu uwagi, że "nie ma dosłownie nic do jedzenia" po ok 10 minutach dorzucili trochę posiłku (częściowo innego niż na rozpisce - np. kurczak w sosie grzybowym to suche nugetsy)! O sztućce również trzeba było się upomnieć bo koszyczki były puste. Zapomnianym jeszcze o deserze - 1 ostatni kawałek (porcja) murzynka na wszystkich gości, która leżała dostojnie na dużym talerzu, niezmiennie od momentu wejścia do wyjścia z restauracji. Totalna porażka, nigdy więcej. Przed wejściem do restauracji obsługa „na fajeczce” ze wschodnim akcentem też nie zachęca.
Nie rozumiem, jak można zepsuć urok takiego fajnego miejsc w tak absurdalny sposób. Przykro pisać, ale polecam wyjść na obiad do lokalnych restauracji albo nawet zamówić coś z dostawą. Przynajmniej nie będzie się głodnym i zje ze smakiem. W restauracji hotelowej co najwyżej delektować się można malowniczymi widokami zza okna.
Wracając do obsługi, już na starcie w recepcji odniosłem wrażenie, że jestem intruzem, o obsłudze w restauracji było powyżej. Poza obyciem również przydałby się jakiś dress code dla obsługi, przynajmniej tej w restauracji, a nie dresy że świecącymi dodatkami i ostry makijaż.
Na koniec wspomnieć należy że hotel Księža Góra do najtańszych nie należy, w celowo konkuruje z hotelami wyżej nominowanymi gdzie warunki, posiłki, obsługa, atrakcje są na znacznie wyższym poziomie.
Mam nadzieję że szefostwo hotelu nie zbagatelizuje powyższych uwag, bo miejsce jest bardzo fajne, widać ze starają się podnieść standard hotelu, ale niestety zapominają o tym co niegdyś było na wysokim poziomie, a teraz...
Read moreHotel z niezwykłą historią
Księża Góra (628 m n. p. m.) to niezwykle miejsce z fascynującą historia. Przypadek mnie tu przywiódł a historia wręcz oszołomiła.
Zamknięty dla zwiedzających szczyt Księżej Góry zajmuje Zameczek - wybudowany w 1897 jako rezydencja baronów Kurta i Agnes Pergler von Perglas. W czasach II wojny światowej Zameczek był osobistą rezydencją Hermanna Göringa.
Po 1945 roku zarządzało nim Ministerstwo Ziem Odzyskanych. W latach 70. był miejscem wypoczynku rządzących.
Malowniczo położony obiekt mieli sobie upodobać komunistyczni dygnitarze. Bywali tu z całą partyjną świtą Józef Cyrankiewicz, Bolesław Bierut, Piotr Jaroszewicz, Władysław Gomułka, Edward Gierek i Wojciech Jaruzelski.
Willa "Zameczek" wraz z tzw. budynkiem "bukowym": luksusowo i stylowo urządzone, a przy tym położone z dala od innych zabudowań, z łatwą do obserwacji przestrzenią stanowiły idealne miejsce tajnych spotkań i narad.
W 1999 r. Księżą Górę wraz z zabudowaniami przejął Dolnośląski Urząd Wojewódzki.
Wielokrotnie bywali tu współcześni dostojnicy państwowi: Prezydent Lech Wałęsa i Prezydent Aleksander Kwaśniewski, a także premier Donald Tusk, Kazimierz Marcinkiewicz, Leszek Miller, a z zagranicznych gości: Vaclav Havel, Angela Merkel.
Obecnie willa to własność prywatna. Hotel to kompleks składający się z części nowo dobudowanej i starej historycznej willi.
Rezerwując prosiłam o pokój właśnie w starej willi.
Niezwykły klimat tego miejsca mnie zauroczył. Zostanie w mej...
Read moreNiestety tylko 1 gwiadka. Zacznę od plusów: śniadania z widokiem na góry...I to by było na tyle z plusów. Minusy to czystość a przede wszystkim jej brak w pokoju i łazience. Przez co cena za pobyt nieadekwatna do zastałych warunków. Ściany w pokoju brudne z licznymi starymi uszkodzeniami, łóżko brudne, prześcieradło brudne. W łazience słaba wentylacja i brudno z pieśnią lub grzybem między fugami, lustro uszkodzone, po skorzystaniu z prysznica toaleta całą mokra (taki układ), futryny puchną. Lodówka w pokoju chodzi ale nie chłodzi. Sala fitness zamiennie nazywana przez obsługę siłownia to jakiś żart (brak mat i tylko 4 sprzęty z czego na bieżnie leciał zagrzybiały tynk z sufitu. Wieczorem do jacuzzi lepiej nie chodzić brak oświetlenia a zejście nieciekawe. Była nasza próba zmiany pokoju jednak nie udana. Na koniec pani z recepcji na moje uwagi najpierw mówi że nie wie jak wyglądają pokoje po czym chcąc ją do niego zaprowadzić mowi że jednak wie jakie są warunki w pokoju(to po co taki pokój wynajmujecie) wiec aby jej to unaocznic pokazałem jej zdjęcia tego syfu. Wypożyczenie szlafroku 20 zł i to jeszcze z dziurą. Z szefem nie chciała mnie skontaktować - ściema ze ma spotkanie i nie może do niego dzwonić. Ogólnie bardzo rozczarowani. Niby jest wszystko ale ktoś nad...
Read more