Szkoda czasu. Ten sklep to porażka. 6 razy tam byłem i zawsze coś było nie tak, a przeważnie nie było towarów, które potrzebowałem lub miały być w promocji. Pierwszym razem nie mogłem tam zapłacić kartą. Do tego kupiłem oszukane akumulatorki Warty, które miały na samym środku opakowania inną pojemność, niż w rzeczywistości. Tamta pojemność była zasłonięta innymi opakowaniami. Do tego akumulatorki wytracają momentalnie prąd. Już na drugi dzień brakuje kilku dziesiątych volta. Po tygodniu są już rozładowane. Sprawdzane miernikiem i leżące luzem, nie w urządzeniu. Zastałem w tym sklepie mandarynki obrośnięte tak grubym kożuchem białej pleśni, że co najmniej tydzień nikt do nich na stoisku nie zaglądał. Dziś chciałem kupić kilogramowe opakowanie ciastek z galaretką i "Dukatów" Są takie ciastka w Auchan na Ursynowie, a tu nie ma. Kolejny raz pojechałem na próżno. Któregoś dnia miał być włoski ser z kwiatami w promocji. Pojechałem kawał drogi, oczywiście nie było. Tam wiecznie czegoś brakuje. Mógłbym jeszcze trochę rzeczy wymienić, ale szkoda mi czasu. Więcej tam nie pojadę. Ponieważ nie było ciastek, jakie chciałem, wziąłem kilogramowe opakowanie cukierków jamajka za 22,90. podobno w promocji i podobno Auchan jest najtańszy. Tyle, że te same cukierki w Biedronce bez promocji kosztują o 3 złote taniej (19,90). Zdecydowanie nie polecam tego oszukańczego sklepu. Na 6 razy nigdy mi się nie zdarzyło zrobić zakupów, żebym był zadowolony. To jedyny taki sklep. W życiu już tam nie pojadę, bo to strata czasu. Kiedyś kupiłem tam ręczniki, które tak pyliły, że po wytarciu twarzy dostawałem kaszlu od masy unoszącego się mikronitkowego pyłu w powietrzu. Chciałem kupić metalowe formy do mufinek, oczywiście tego dnia nie było itd. Sklep jest naprawdę słabo zaopatrzony. Teraz zlikwidowali bakalie na wagę i poprzestawiali bezsensownie alkohole na półkach. Piersi z kurczaka zagrodowego ponad 30 zł za kg. W Lecelercu są zagrodowe za 25 zł. Auchan w Al. krakowskiej zdecydowanie nie jest najtańszy i ma mało asortymentu. Co do obsługi, to jest miła. Choć raz na serach zdarzyło mi się czekać ponad 20 minut na kogoś, ale to mogło być jakieś zdarzenie losowe. generalnie do obsługi nic nie mam, raczej pomocna.
Jeśli myślicie, że jakieś produkty, na przykład kuleczki zbożowe są tańsze niż w Biedronce, czy Lidlu, to przeczytajcie sobie skład tych kuleczek a Auchan z tłuszczem palmowym i tych kuleczek z...
Read moreByłem klientem dokładnie tego sklepu przez ostatnie 5 lat, ale po dzisiejszych zakupach przestaję tu się pojawiać. Kasy samoobsługowe w dramatycznym stanie. Nabijasz towar, kasa się zawiesza, później wyłącza się, czekasz 10 minut jak się odpali, nabijasz znowu towar, znowu się zawiesza. Pani na kasach nie mają a drobiny szacunku do klientów, do Pana nie ma zastrzeżeń. Pani pozwalają sobie krzyczeć na klientów oraz dotykać się fizycznie oraz ciągnąc za rękę bez żadnych na to powodów wyrywając paragon z ręki. Utrudniają proces zakupu zamiast wykonywania swoich bezpośrednich obowiązków. Znam chyba cały personel tego sklepu i tylko kilka osób jest adekwatnych, dział rybny bez problemów, Pan który ma długie włosy jest w porządku, pani w białych spodniach jest w porządku. Reszta.. brak słów. Podam kilka przykładów: pani z działu mięsa doczepiła się do mnie że „trzymałem rękę w kiszeniu” podczas prośby o podanie towaru, druga krzyczy jak moja dziewczyna wyszła ze sklepu bez zakupów, trzecia krzyczy na klientów że nie nabili siatki do awokado bo jest płatna, zamiast tego żeby wytłumaczyć normalnie a później zabiera wcale siatkę i nie oddaje klientowi i tak długo mogę kontynuować. Dziś Pani krzyczała na mnie że mam wyjechać gdzieś za granicę jak coś się nie podoba (Jestem obywatelem Polski, ale co to w ogóle za rasizm od pracownika sklepu publicznie do swojego klienta który rocznie kupuje towaru na kilkadziesiąt tysięcy złotych) kiedy nie mogliśmy 30 minut rozliczyć się za zakupy ( kasa samoobsługowa zawieszała się oraz resetowała się kilka razy) oraz robiła wszystko na złość żeby wydłużyć ten proces. Kiedy podszedł do mnie sąsiad z sąsiedniej kasy wstrzymać mnie nakrzyczała nie niego również „odejdź od niego powiedziałam i nie podchodź, nie rozmawiaj z nim”, czy to jest w porządku? I tak się zdarza bardzo często, widziałem to przez cały czas na własne oczy, czytałem o tym tu w komentarzach, ale chyba brak reakcji od sklepu na to dlatego że robi się tylko gorzej. Ochrona w sklepie jest do niczego, na parkingu ktoś przed wejściem do sklepu uszkodził mi pojazd, podchodzę do ochrony, chamski pan mówi że ma zero interesu do tego, nie jest to jego problem oraz sklepu. Nie polecam tego sklepu nikomu. Właściciele jeżeli to czytacie zróbcie coś z tym personelem bo już przesądzają wasze kasjerki z agresją wybiec klientów. Szkoda że tego...
Read moreNAKLEJKOWY PRZEKRĘT.
Zrobiłem zakupy w Auchan i dostałem 6 naklejek. Niby promocja, że za te 6 naklejek mam za pół ceny produkty firmy Valdinox. rzecz w tym, że ceny po przecenie 50% są normalnymi cenami dla tego typu produktów. Ktoś zawyżył dwukrotnie ceny towarów, żeby potem niby w promocji obniżyć je o 50%, do cen normalnych. Patelnia 20 cm, po przecenie o połowę kosztuje 45 zł. Widzieliście maleńką patelnię za 90 zł? Ci Francuzi i Niemcy doją i oszukują Polaków ile wlezie. Druga sprawa, to skandal ze smalcem gęsim. Niedawno kosztował 5 zł i kilkadziesiąt groszy, potem niecały miesiąc temu 7 zł. i kilkadziesiąt groszy, a dziś zapłaciłem za mały słoiczek 8,49. Cena wzrosła w ciągu ostatnich miesięcy o około 40%. Taka jest inflacja? NIE! Taką inflację nakręcają sprzedawcy, podnosząc ceny o niczym nie uzasadnione stawki. Tak jest co rok. Największą inflację w Polsce nakręcają hipermarkety i inni sprzedawcy oraz producenci. Wykorzystują, że coś zdrożało o kilka procent np. prąd i podnoszą ceny od kilkunastu, do kilkudziesięciu procent. Podatków normalnych w Polsce nie płacą i wyprowadzają olbrzymi kapitał z Polski. Cały spór w UE toczy się w rzeczywistości o interesy Niemiec i Holandii, ale też przy okazji i Francji. Zyskujemy na byciu w UE? Nic podobnego! Kupujecie w marketach i wiecie, że wszytko jest importowane i bardzo słabej jakości. Kiedyś były nasze towary dobrej jakości. Jak myślicie, co to jest import? Tak, to jest odpływ olbrzymich pieniędzy z Polski do Niemiec, Francji i Holandii. Po to UE nałożyła limity na eksport polskiej żywności, w tym masła i mleka. Po to UE zniszczyła polskie rolnictwo i miała wypłacać za to odszkodowania, ale komuniści teraz zablokowali wypłatę tych należnych pieniędzy dla wszystkich obywateli Polski, niezależnie od poglądów. Auchan na szczęście pozostawił sporą część normalnych cen, ale niektóre ceny poszybowały w kosmos. No cóż, jak sprzedaż tych produktów spadnie, to spadną też ceny. Chociaż Polacy nie rozumieją tych zależności i wolą zbankrutować, niż obniżyć ceny swoich towarów. Trzeba tu zaznaczyć, że wiele towarów, choć ma pozornie taką samą cenę, to ich skład zmienił się na gorszy lub zmniejszyła się waga opakowania. Smalec gęsi w Auchan kosztuje, teraz 5 razy więcej niż wieprzowy. Można się bez niego obejść. Jest jeszcze o połowę tańszy...
Read more