Niestety, zimno i trzeba siedzieć w kurtce, kucharza brak bo wyszedłem po zakupy, nic się nie stało pan chyba właściciel przejmuje temat i zaczyna działać w kuchni z jakimiś młodymi ludźmi, na rozgrzewkę zamówiona herbata ląduje na blacie sprzedażowym bez informacji słownej że można odebrać, żeby nie mój rozmówca przy stoliku to pewnie by wystygła , w końcu dociera kucharz którego kuchnia nie interesuje na rzecz kateringu świątecznego dla jakiejś emerytki z którą głośno dyskutuje przy jednym ze stolików, wszystko rozumiem , kasa musi się zgadzać, głodny w końcu dostaje mojego schabowego z ananasem i chyba serem z widocznymi czarnymi śmerdzącymi pręgami prawdopodobnie od niedoczyszczonego urządzenia którym dogrzano kotlet, nie chcąc się kłócić i będąc bardzo głodnym, zjadłem ten kulinarny cud, po za tym że dostałem ziemniaki zamiast frytek które to w bardzo zwinny sposób zostały po jakimś czasie podmienione do dwóch dań zamówionych dodatkowo przeze mnie na wynos, nadmienić też muszę że osoba będąca ze mną zamówiła zupę cebulową a otrzymała cytuję; to nie cebulowa tylko zlewki jakiś zup i w tym klopsiki , reasumując, Pan chyba właściciel z którym rozmawialiśmy bardzo sympatyczny gość ale po za dużymi porcjami i pewnie chęciami nie ma wiele do zaproponowania kulinarnie, może jako typowy katering zrobiłby kase i nie musiałby oszczędzać na ogrzewaniu. Niestety nie polecam jedzenia w tym niby barze. Wystrój , wielkość porcji na plus, ceny normalne,...
Read moreNa samym wejściu zimno, trzeba siedzieć w kurtce, cicho, pusto, tylko właściciel za ladą i jego przeszywający wzrok. Nie można zbytnio rozmawiać bo gość ciągle się na ciebie gapi i podąża za tobą wzrokiem gdzie tylko się ruszysz, nawet podczas posiłku stoi jak żandarm obserwując ciebie. Powoduje to całkowity dyskomfort i chęć przebywania tam. Co do posiłków nie są najwyższych lotów. W zupie pływała jakaś mamałyga, resztki czegoś, doprawienie to jakby kostka rosołowa. Co do drugiego dania jeszcze gorzej, od kotleta odpadała panierka, a samo mięso cieniej rozbić się nie dało. Kucharz musi mieć wybitną fantazję łącząc pieczarki, jajko, ser..robiąc z tego „jajecznice” i kładąc na tym kotlecie. Ból brzucha gwarantowany. Surówka z marchwi nie doprawiona, reszta surówek i ziemniaki były ok, i to tyle fajerwerków. Oczywiście trzeba samemu się zorientować kiedy dania są gotowe, ponieważ są odkładane na ladę i kiedy sobie weźmiesz twoja sprawa. Nie łaska chociażby zawołać. Co do cen każdy ma jakie uważa ale jak na bistro konkretnie zawyżone, konkurencja nie daleko ma o wiele niższe i wiele smaczniejsze. Nie polecam. Aż dziwota, że to się...
Read moreZadowoleni z pierwszego zamówienia (placek po węgiersku i schab z ananasem) postanowiliśmy zamówić "U Jarka" ponownie. Tym razem nie było już tak smacznie. Zmieniliśmy też opinie. Po twardym schabowym i pustym w środku de volaille oraz o wiele mniejszej ilości frytek potanowiliśmy dać jeszcze jedna szansę. Pierwsze zamówienie było dobre, a każdy ma prawo mieć zły dzień. I to był nasz błąd.
Krótko po zamówieniu otrzymaliśmy telefon że nie realizują zamówień od osób które wystawiły negatywną opinie. Dalej było już gorzej. Otrzymaliśmy telefon że czas realizacji ma się wydłużyć gdyż nie opłaca im się wysyłać samochodu z jednym zamówieniem (dwa drugie, zupa i frytki) i musimy poczekać aż uzbiera się ich 5. Po dwóch godzinach, gdy status zamówienia zmienił się na "dostarczone" i wykonaniu telefonu usłyszeliśmy że jedzienie właśnie jest w drodze. Po pół godziny otrzymaliśmy zamówienie. Na zdjęciu klopsiki. Reszty nie chciało mi...
Read more