Naprawdę wiele trzeba, żebym się o czymś wyraziła negatywnie, zawsze staram się szukać we wszystkim dobrych stron. Tu są dwie - pizza była tania (bo za 50%) i zjadalna. I to by było na tyle. Byłam poprzednio w pizzerii Mario chyba z 8 lat temu. Wrażenia zostały mi raczej pozytywne, dlatego na akcję sondującą "Bydgoszcz za pół ceny" wybrałam Maria! No niestety - porażka! Jestem zawiedziona i zniesmaczona. Rozumiem, że na podanie pizzy za 50% ceny trzeba czekać 50 (żeby było symetrycznie) minut (sala puściutka), bo pewnie mają inne zamówienia na wynos. O.K., pani mnie uprzedziła. Tylko, że sosy do tej pizzy dostałam od razu - stały na stoliku, kurzyły się, musiałam je zacięcie bronić przez owe 50 z górą minut przed systematycznie atakującymi muchami. Było ich sporo. Nie jest to firma typu "pizza na wynos" - jest duża sala przystosowana do konsumpcji, ma dość bogatą ofertę na miejscu, więc wypadałoby chyba zadbać o to, żeby w ofercie nie było "muchy gratis"?! Pomijam te, które siadają (i srają?) na tych pizzach na wynos... Nie lubię czepiać się ludzi, rozumiem, że każdy może mieć gorszy dzień, zmęczenie itp. Pani była na tyle miła na ile musiała. Kiedy w końcu przyniosła pizze do stolika, powiedziała coś niewyraźnie o sztućcach. W ogóle mówiła dość niewyraźnie, już przy składaniu zamówienia miałam problem, żeby ją zrozumieć, ale złożyłam to na karb hałasu pochodzącego od producentów pizzy (obsługa wieloosobowa, sala – jak wspomniałam – pusta), no i stwierdziłam, że pewnie zaczyna mi się (starość) niedosłuch... Więc po tej niewyraźnej info o sztućcach chwile poczekałam, patrząc z nadzieją w stronę pani, że może doniesie. Nie doniosła. (nie jest "Bolkiem"). Sami wzięliśmy. Albo pizza była za twarda albo noże za tępe. Albo dwa w jednym. Mnie nie udało się jej pokroić nożem. Choć naprawdę BARDZO się starałam. W końcu łamałam i jadłam ręką. Ale nie wydaje mi się, żeby to musiało być "sine gua non" do zjedzenia pizzy w pizzerii Mario! A obecnie tak właśnie jest. Pizza – jak wspomniałam – była zjadalna. Ale bez rewelacji. Sos nie. Przynajmniej mnie kompletnie nie smakował, kwaśny i rozrzedzony. Odganianie much jako dodatkowa atrakcja. W trakcie czekania ze dwa razy podeszli do lady klienci i zamawiali pizze na wynos. Zapewne nie promocyjną. Dostali – wprawdzie nie od razu, ale wcześniej niż my... Podsumowując...
Read moreEdit: Pizzeria Mario skontektowala sie, ze mnie i przeprosila za zaistniala sytulacje. Jestem bardzo wdzieczna,że dostalam odpowiedz zwrotna i nie zostałam zignorowana. Sytuacja miała miejsce dlatego, że w oby dwóch pizzeriach rozchorowały się Pani i nie miały się jak skontaktować. Chętnie bym usunela ta opinie aczkolwiek zostawie ją na przyszłość żeby już nikt nie poczuł się zignorowany. 🥰
Przyszłam podzielić się moimi przeżyciami z "Pizzą Mario" zawsze zamawiałam pizze z tego lokalu i była bardzo dobra co do jedzenia nie mogę się przyczepić. Brałam udział w konkursie który rozpoczął się 17.01.24 i trwał do 24.01.24 do godziny 24:00. Wyniki ogłoszone miały zostać 25 stycznia i zostały ogłoszone tylko z faktem, że nawet nie zostałam w nim oznaczona(dopiero gdy sama weszłam na stronę na Facebooku zobaczylam post),😅druga osoba biorąca również udział w konkursi została oznaczona. Nie wspomnę o fakcie, że dobranie lokalu miało być uzgadniane ze zwycięzca w wiadomości prywatnej co do wyboru w którym lokalu zostanie odebrana nagroda ( mówił tak regulamin konkursu) a jednak z góry został narzucony mi lokal na Osowej Górze. Biorą udział w konkursie pomyślałam spróbuję w sumie fajna zabawa 😁ale niestety konkurs okazał się jedną wielką faworyzacja między uczestnikami. Pizza Mario dała like pod zdjęciem konkursowym jednej z uczestniczek a niestety innym uczestnikom już nie( jeżeli dajemy jednej osobie innych traktujemy tak samo :). ) Po ogłoszonych wynikach konkursu napisałam na Facebooku wiadomosc prywatna o szczegóły i z pytaniem o zmianę lokalu na Magnuszewska wyświetlone i brak odpowiedzi do dzisiaj (29.01.24). W jakim konkursie nie brałam udziału wiadomosc do mnie bądź wiadomosc zwrotna była wykonywana jeszcze w tym samym dniu w którym byly ogłoszone wyniki. W ten sam dzień napisałam pod postem " dziękuję 🥰, napisałam priv", zero odzewu. Pod komentarzem, drugiej uczestniczki która wygrała odpisali pogratulowali polubili komentarz, mi oczywiście nie. Nie wiem dlaczego zaistniała taka sytuacja, osoby wygrane powinny być traktowane tak samo bez wyjątku na wiek, wygląd itp. Postanowiłam napisać opinie bo pizzy i tak się nie doczekam. Ostrzegam uważam, że konkurs był wymuszeniem polubień i wyświetleń strony. Poniżej wstawiam zdjęcia żeby nie usłyszeć że cokolwiek zostało...
Read moreByło pięć gwiazdek lecz niestety muszę zmienić opinię i to z bólem serca na jedną gwiazdkę ponieważ mój kredyt zaufania co o tej pizzerii, którą określałem w mojej poprzedniej opinii mianem najlepszej w mieście już się skończył. Jestem wieloletnim klientem Mario (można powiedzieć, że od czasu jej uruchomienia bo już z 15 lat delektowałem się ich daniami) lecz moje ostatnie trzy wizyty w tym lokalu wspominam fatalnie. Przy pierwszej z nich ciasto w pizzy było częściowo surowe co skończyło się rodzinnym bólem brzucha... ok wypadek przy pracy może się zdarzyć wybaczam ze względu na sentyment. Kolejna wizyta zamówiona pizza, pierogi z mięsem oraz zupa firmowa. Pizza i zupa firmowa tym razem jest ok lecz pierogi... żona mówiła nie jedz bo coś jest nie tak gdy posmakowała lecz ja twardo co tam... dobre są zawsze tak smakują... i to był kardynalny błąd... chorowałem z trzy dni w formule WC 24/h i niesamowity ból żołądka. Pomyślałem sobie dobra... jakość dań spadła ale pizza jest nadal super i po dwóch tygodniach (tj. 08.07.2017 r.) znów odwiedziliśmy Mario. Zamówiona zupa firmowa, talarki ziemniaczane i duża pizza 1/2 Vesuvio 1/2 Chicken. Zupa i talarki ok ale tym razem w pizzy pojawił się bonus. W kawałku, który jadła żona znalazła się folia z jakiegoś opakowania. Żona część połknęła a część udało się wypluć. Na nieszczęście połknięty kawałek folii utknął w przełyku... totalna masakra. Po zgłoszeniu faktu obsłudze i pokazaniu kawałka pozostałej folii usłyszałem, że jedynie mogą przeprosić i zrobić nową pizzę. Pomyślałem co nam po nowej pizzy ... Szybko opuściliśmy lokal aby coś zaradzić... niestety nic nie pomagało bo prawdopodobnie folia przykleiła się do ścianki przełyku co daje mocny dyskomfort. Próbowaliśmy kilku sposobów na pozbycie się jej lecz jak się nie uda będzie niezbędna wizyta u lekarza. I właśnie tak zakończy się moja długoletnia przygoda z "najlepszą pizzerią...
Read more