Sześć wizyt po wznowieniu działalności Restauracji Spichlerz w Gliwicach od grudnia ub. roku. Obiady, kolacje, degustacje. Oceny od entuzjastycznych do przyzwoitych. I wszystko po to, żeby przyjęcie weselne organizowane pod koniec czerwca okazało się fiaskiem i zamiast przemiłych wspomnień, budziło u Państwa Młodych uczucie zawodu. Dobry Szef Kuchni (o ile jest obecny) jest warunkiem koniecznym powodzenia restauracji, ale nie jest warunkiem wystarczającym! Braki organizacyjne zrujnują każdą imprezę i nie uratuje jej jakość potraw (co do której także mamy istotne uwagi). Prestiżowy Szef Kuchni był magnesem, który przyciągnął nas do organizacji imprezy, w tym, nie da się ukryć, klimatycznym, zabytkowym miejscu, niestety nie zagwarantowaliśmy sobie w umowie, że wspomniany Szef będzie kierował zespołem w czasie naszej imprezy (o jego nieobecności nikt nas nie poinformował) i jedyna atrakcja zaproponowana przez restaurację – przestawka przygotowana i zaserwowana Państwu Młodym, w obecności gości przez Szefa Kuchni, polegała na tym, że kucharz podał dwa talerze Młodym, odwrócił się na pięcie i zniknął. Mało kto to zauważył, bo obsługa kelnerska nie nagłośniła „atrakcji”, ale nie szkodzi, bo mało stracili. Niewydolność obsługi (a być może kuchni – tego nie wiemy) była największą bolączką imprezy. Czterodaniowy obiad wlókł się od 15:30 do 19:00. Dwie osoby obsługujące (o wiele za późno wzmocnione o kolejne dwie) 44 gości nie dawały rady. Jedni skończyli już danie, inni jeszcze w ogóle go nie dostali (dodajmy, że nie było to przyjęcie a la carte, tylko wybór z dwóch zup i dwóch drugich dań). Wielokrotnie powtarzane i zaakceptowane odstępstwo od menu – dodatek do kremu z papryki sera blue zamiast koziego nie zostało wykonane! Poślizg kolejnych posiłków spowodował, że nie było już dla kogo serwować nocnego barszczu – zamiast 44 wydano 7. Ale i tu niewiele straciliśmy, bo ta podstawowa potrawa była niedobra (kwaśna) i w towarzystwie odgrzewanej w mikrofali zapiekanki ziemniaczanej, zamiast zamówionej pieczarkowej (to już zakrawało na nie wywiązanie się z umowy!). Goście musieli się wielokrotnie prosić o objęte pakietem (!) napoje gazowane; w ogóle nie trafiły one na stoły do swobodnego korzystania. Również objęte pakietem soki owocowe okazały się być najtańszymi napojami owocowymi, co dla takiej restauracji jest żenujące! Owocowy stół, za 900 zł, po którym spodziewałem się jakiegoś carvingowego fajerwerku, był ubogim krewnym oczekiwań i tylko częściowo nadawał się do konsumpcji, bo nie podano nożyków. Od stycznia nie udało się załatwić serwetek materiałowych, nie było (wbrew obietnicy) osobnych kieliszków do białego i czerwonego wina. Restauracja nie dysponował obrusami na „stolik słodkości” (przywieźliśmy je z domu!), obsługa nie wpadła na to, że pod tort weselny, też należało by dać obrus (a były nasze własne). Klimatyzacja na drugim piętrze może jest wystarczająca przy 4 gościach, dla naszego przyjęcia była niewydolna. Nie chce mi się już szukać innych uchybień. Gwoli sprawiedliwości stwierdzam, że dania obiadowe i zimna płyta były smaczne, co nie zmienia faktu, że na przyjęcia, Restauracji Spichlerz w Gliwicach, ...
Read moreIve seen many posts on instagram which enticed me to visiting. I took my family of 12 people. Food was ok- I would not recommend the duck as it was very dry and difficult to eat. Portions very small for the prices and the wait was over an hour long . The wait felt so long we wanted to leave as everyone was very hungry. I was hoping for an amazing experience based on what I’ve seen on social media but it was disappointing and I would not recommend or revisit unfortunately. Beautiful building...
Read moreWstąpiliśmy przypadkiem szukaliśmy dobrej restauracji serwującej steki, tym sposobem znalazłam w necie Spichlerz tak więc pojechaliśmy na obiad, pierwsze zaniepokojenie moje to fakt że godzina 17:00 Sobota a w restauracji absolutnie zero gości, na takie duże miasto jak Gliwice było to zgoła niepokojące, wiedziałam że coś będzie nie tak. Na dzień dobry Pani kelnerka średnio komunikatywna bez uśmiechu znudzona ale w sumie co się dziwić była sama, złożyliśmy zamówienie i czekamy, czekamy, czekamy ??? Czekaliśmy 40min gdzie w Restauracji tylko my byliśmy całe 4 os, zamówiliśmy steka dwa burgery i makaron!40 min gdzie stek i burger wysmażenie ok 5-6min, no ale cóż wyjść już nie wyjdziemy, aa oczywiście podczas składania zamówienia nie padło pytanie o stopień wysmażenia mięsa i o ile stek był ok, tak burgery były absolutnie bez szaleństwa mięso wypieczone na wiór a frytki strasznie nasączone tłuszczem. Generalnie pierwszy raz i ostatni, jak za takie wycenione dania zdecydowanie to inaczej powinno smakować jak również cała obsługa, no i ten czas oczekiwania! naprawdę zrozumiałaby gdyby w lokalu było sporo gości i potrawy wymagające długiego czasu obróbki, ale nie w naszym przypadku, tragedia. Ale aby nie było tak gorzko to muszę przyznać że potrawy były...
Read more