W dniu dzisiejszym tj. 29.10.2020 miałam wątpliwą przyjemność "przejść" rozmowę na temat wolontariatu z jedną z pracownic waszej stajni. Znalazłam wasze ogłoszenie o poszukiwaniu wolontariuszy. Zgłosiłam się, a zaraz po tym zostałam wypytana o moje doświadczenie i umiejętność jazdy konnej. Po udzieleniu odpowiedzi zostałam poproszona o numer telefonu. Chwilę po tym dostałam telefon. Wszystko było fajnie i kolorowo. Porozmawiałam z tą że pracownicą o doświadczeniu, o umiejętnościach. Ustaliliśmy dni, w które mogłabym przychodzić i pomagać. Było przyjemnie do czasu... Do czasu gdy zostałam poproszona o wiek, wzrost i wagę. Gdy powiedziałam ile ważę, zostałam zwyzywana od grubasów i posądzona o wyrządzanie krzywdy koniom, na których dotychczas jeździłam. Cytuję: "Nie wiem co zrobiły Pani te konie, ale nie ma Pani prawa jeździć konno!", "Wsiadając na konia robi Pani mu tylko krzywdę!". Jeszcze nikt nigdy przez całe moje życie, nie znając mnie, ani nie widząc mojej postury, nigdy, ale to nigdy na mnie nie NAWRZESZCZAŁ przez telefon. Pracownica nie miała prawa na mnie wrzeszczeć ani mnie upokarzać, obrażać, a tym bardziej posądzać o wyrządzanie krzywdy zwierzętom. Pracując w wielu stajniach, nigdy nie odmówiono mi jazdy konnej ze względu na moje gabaryty. Moja waga, nie wynika tylko i wyłącznie z tłuszczu. Tak jak mówiłam wcześniej, wystarczyłoby mnie zobaczyć oraz popatrzeć jak pracuje i już byłoby wiadomo, że wynika ona z mocnej budowy, która pozawala na dużo więcej niż gdybym była szczupła. Jeźdźcy ważący mniej ode mnie, a nie potrafiący dobrze jeździć i rozłożyć masy ciała, są w stanie wyrządzić o wiele więcej szkód takiemu koniowi, niż osoba ważąca więcej, a potrafiąca zachować balans, rozłożyć ciężar ciała oraz mająca wyczucie poczas jazdy.
ZDECYDOWANIE NIE POLECAM...
Read more3 wspaniałe lata córka uczęszczała na lekcje nauki jazdy w stajni SGGW. Niestety od września br. zmuszeni byliśmy zrezygnować. Miła atmosfera tego miejsca gdzieś zniknęła z dnia na dzień. Podejście kierownictwa zmieniło się diametralnie to dydaktyczne też. Zmieniono wiele koni na nowe, które są agresywne, niestety nie ułożone do nauki jazdy jak trzeba, co przyczyniło się do coraz częstszych upadków dzieci podczas jazd. Zero ludzkiego podejścia tylko kasa się liczy. Chętnych jest sporo ale uważajcie na swoje dzieci. Chyba zapanowała tam zasada nie Ty to kto inny jest już na Twoje miejsce. Atmosfera zalatuje prywatnym folwarkiem za państwowe pieniądze. Szczerze...
Read morePozdrawiam panią Karoline, która oprócz braku kultury oraz poszanowania mojej oraz mojego taty osoby zaznajomila nas z tragiczna sytuacja stajni w której są pochorowane konie. Zamiast grzecznie powiedziec nam że obecnie nie przyjmują nowych osób i nie maja terminów pani Karolina wykrzyczała mi i mojemu tacie to w twarz dodajac jeszcze pare przekleństw i wyzwisk w naszą strone. Do tego nakrzyczala na bardzo uprzejmego straznika ,z równym brakiem kultury co do nas, ponieważ ten wpuścił nas do jej drzwi i na teren ośrodka. Zarzuciła mu brak doinformowania w sprawie wpuszczania kogo kolwiek. Jesli komuś na myśl przyjdzie tam iść...
Read more