I understand that you have to make a reservation but there was nobody at 19.00 we wanted to eat with family and there was nobody there we could eat in one hour and make place for other reservation especially that Italian people start eating at 21.00 so we wouldn’t make a trouble . And please don’t tell me they didn’t have enough products because if on Sardynia there are no fish and calamari it is the end...
Read moreMost of the times, you only eat food, but in rare occasions, you have the chance to experience art. In this unique place, food is passion and love. Every piece is created with a type of care that you may have only experienced at your grandma's home. Only please be aware that for having this unique experience, you need to make reservation in advance. Respect it and you will have an...
Read moreBar na Sardynii — niby zwykły, przycupnięty między skałami, z widokiem na turkus, który mógłby być zrobiony z płynnego szkła. Ale to nie morze, nie wiatr ani nawet słońce grają tu pierwsze skrzypce. To bar, ten bar, którego nazwy właściwie nie pamiętam, bo ważniejsze było to, co się tam czuło.
Zapach kawy unosił się w powietrzu jak obietnica, że dzień będzie dobry, choć już był doskonały. Kelner – człowiek o twarzy opalonej, z uśmiechem szczerym jak niebo po burzy – przyniósł kanapki. Nie jakieś tam kanapki, tylko kanapki z Sardynii: chleb chrupiący jak skorupa morskiego kamienia, oliwa jak złoto, pomidory słoneczne do granic możliwości, a ser pachniał pastwiskiem i letnim dniem.
Obsługa? Nie była to obsługa — to była serdeczność przelana w gest. Szklanka postawiona z cichym stuknięciem, słowo wypowiedziane z nutą melodii, której nie da się zapomnieć. Patrzył na nas, jakbyśmy byli starymi przyjaciółmi, którzy wrócili po latach, choć widział nas pierwszy raz.
Skały jak skały — surowe, nagrzane, pełne milczenia. Ale ten bar! On miał w sobie duszę, której nie znajdziesz w folderze turystycznym. Miejsce, gdzie czas przestaje płynąć, a morze mówi cicho tylko do tych, którzy...
Read more