06.2022 nie zawiedliśmy się i tym razem. grzybowe gnocchi - dobry sos śmietanowo grzybowy doprawiony drobno pokrojoną ostrą papryczką i chyba truflą nadaje super wykończenie prostemu daniu. boczniaki - dobrze wypieczone, chrupiące boczniaki podane z: Surówką - była naprawdę dobra i pasowała do dania. Buraczki karmelizowane z jabłkiem - były tak dobre, że nie zdążyłem spróbować. lemoniada - niezmiennie mega dobra zarówno malinowa jak i cytrusowa.
02.2019 lokal który zawsze nas zaskakuje. Podczas tej wizyty poznaliśmy nowopowstałą strefę "Taste". Jest to miejsce gdzie każdy z klientów może sam wybrać sobie przekąskę w oczekiwaniu na zamówienie. Do wyboru jest: pieczywo własnego wypieku smalec z bardzo dużymi kawałkami skwarek ogórek w zalewie octowej, który zdecydowanie był "królem" tego wyjścia. konfitura z czarnej porzeczki
Z menu zamowilismy: Tatar - mięso dobrej jakości, dobrze doprawione jednak bardziej w kierunku słonym niż piernym. Do mięsa podane małe grzyby marynowane oraz pieczywo wypiekane na miejscu i masło. Jedyny mały minus za brak młynka z pieprzem. Serowe penne - ciekawa kąbinacja serów doprawiona delikatnie oliwą truflową.
Lokal z wizyty na wizytę zmienia się również pod względem wystroju. Rośnie ilość ozdobnych elementów oraz grafik, które tworzą niepowtarzalną atmosferę.
10.2018 chcieliśmy wpaść na odświeżenie "starych" smaków a tu nowe menu i mała rearanżacja. Z nowości sprawdziłem Hamburgera Pulled Pork. Odpowiednio długo duszone, super doprawione mięso. "zagłusza" ono trochę pozostałe składniki hamburgera jednak nie jest to problem.
06.2018 kolejny szybki rodzinny wypad na sprawdzenie menu do końca. Tym razem padło na: Tradycyjnie pieczony boczek - super przystawka na zaostrzenie apetytu. Duży kawełek boczku długo duszony a następnie delikatnie spieczony, podany z ostrą musztarda i słodkimi wiśniami. Pierś z kopytkami - grillowana w przyprawach pierś z kurczaka idealnie wypieczona. Kopytka delikatne, podawane w panierce z bułki tartej. Wszystko podane razem z zasmażaną kapustą. Sałatka z kurczakiem i gruszką - ciekawa kombinacja sałatkowa z idealną dojrzałą, słodką gruszką oraz Blue chessem. Do picia kolejny raz postawiłem na lemoniadę. Dla zwolenników słodkości i orzeźwiajacego smaku.
05.2018 kolejna wizyta zakończona udanie. Tym razem postawiłem na żeberka, które były dobrze wypieczone jednak nie suche. Żeberka bardzo mięsne, delikatnie tłuste uważam że taka równowaga jest idealna. W zestawie: frytki - dobrze wypieczone, porcja w sam raz gotowana kukurydza - podana w delikatnych przyprawach z masłem po boku, zanim zorientowałem się, że to masło kukurydza trochę wystygła i nie rospuściła się. Zestaw oceniam jako bardzo dobry. Do picia zamówiłem lemoniadę malinową. Moim zdaniem idealna. Polecam każdemu. Obsługa miła i jak poprzednio nienahalna. Pani przyjęła zamówienia a kuchaż spytał tylko czy wszystko nam odpowiada. Wizyta tym razem była w znacznie większym gronie i wszyscy byli zadowoleni.
02.2018 Minimalistyczny wystrój połączony z słabym oświetleniem daje dość ponury efekt. Menu krótkie ale zróżnicowane. Podczas odwiedzin postawiliśmy na Hamburgery. Hot spicy beef jest ciekawym połączeniem słodkiej, duszonej cebuli i czerwonej kapusty z lekko ostrymi papryczkami. Składniki świeże, dobrej jakości i dobrze dobrane. W zestawie porcja frytek w sam raz oraz sosy. Zamówienie zrealizowane szybko ok 8 min. Obsługa miła, uprzejma ale nienachalna. Na dodatkowy plus dla lokalu...
Read more2023 Konieczny był edit. Wracam co jakiś czas z racji mieszkania nieopodal. I od kilku wizyt mam coraz gorsze wrażenia. Menu zostało odświeżone razem z menu rabanu. Na szczęście została moja ulubiona pozycja azjatycka, czyli TomKha (polecam fanom pikantnych potraw). I to by było na tyle pozytywów. Chrupiąca pierś nie jest już chrupiąca (Panko zmienione na jakieś drobnoziarniste przypominające zwykła bułę), a jej grubość zbliżona do cienkiego kartonu. Nie ma już uwielbianego przeze mnie kremowego puree. Dostaniemy jedynie frytki lub smażone półksiężyce i turbo słoną kapustę czerwoną. Sałaty też nie ma - dostaniecie 3 listki szpinaku bez dressingu. Nie ma też dodatkowych sosów. Widać cięcia w budżecie. Kiedyś obfite danie dziś jest jakimś dramatem. Lemoniada mdli od słodkiego syropu z cukrem. Dania dla dzieci również w wersji okrojonej o 50%, ale nie w cenie. Jak na danie dla dzieci wyjątkowo źle przyprawione. Polędwiczki 30% mięsa 70% bułki tartej były pikantne i przesadzono z solą. Ciężko było zjeść nawet dorosłemu. Mimo trójki rodzin z dziećmi podczas naszej obecności tylko jedno dziecko dostało kredki i kartkę papieru ... Za to lokal przeszedł metamorfozę jeśli chodzi o design. Jest bardzo przyjemnie i cóż... chyba nastawiony jest jednak na drinki i inny alkohol niż kuchnię jak dawniej. Szkoda. Jako wieloletni klient i fan zostałam zmuszona zmienić swoją wcześniejszą opinię.
2021 5/5 Świetne miejsce zarówno dla przyjaciół, par jak i rodzin :) Świetne menu bistro zaufajni połączone z azjatyckim rabanem powoduje, że absolutnie każdy znajdzie coś dla siebie. Chrupiąca pierś jest przepyszna. Na uwagę zasługuje też sałata z obłędnym sosem musztardowym! Obsługa miło akceptuje wszelkie wariacje - w moim przypadku zamianę frytek na puree ziemniaczane, które swoją drogą jest niebiańsko kremowe!!! Lemionady są bardzo smaczne, dobrze schłodzone z kostami lodu, podane ze świeżą mięta i pomarańczą. Wracając do obsługi - schludna, zwinna i bardzo miła. Ogółem...
Read moreRecenzja Światowego Szefa Kuchni
Jako ktoś, kto spędził lata na eksplorowaniu smaków i tworzeniu doskonałości kulinarnych, rzadko jestem zaskoczony. Ale dziś, przy przystanku na zwykły lunch, zostałem kompletnie oczarowany.
Zacząłem od żurku – zupy, która w swej prostocie kryje głębię tradycji i smaku. Ten był perfekcyjny: idealnie kwaskowy, kremowy, z nutą czosnku i wyważoną ilością majeranku. To nie był tylko żurek – to był hymn pochwalny dla polskiej kuchni.
Na danie główne wybrałem schabowego z mizerią. Mogę śmiało powiedzieć, że był to jeden z najlepszych schabowych, jakie kiedykolwiek jadłem. Panierka była chrupiąca, mięso soczyste, a całość idealnie przyprawiona. Ale mizeria… Ach, ta mizeria! Chrupiące plasterki ogórka zanurzone w delikatnej, lekko kwaskowej śmietanie, z subtelną nutą koperku – absolutne mistrzostwo balansu smaku i świeżości.
Na deser postanowiłem dać się ponieść szarlotce. Złocista, krucha skorupka, aromatyczne jabłka z delikatnym cynamonowym posmakiem i porcja bitej śmietany na wierzchu. Każdy kęs przenosił mnie w świat dzieciństwa i domowych wypieków.
Cena? Zawstydzająco niska jak na takie doświadczenie kulinarne. Gdyby podobne dania serwowano w światowych metropoliach, cena z pewnością byłaby kilkukrotnie wyższa. A tu, w zwykłym miejscu, za przystępne pieniądze, otrzymałem coś, co nazwałbym kulinarnym przeżyciem życia.
Nieczęsto mi się to zdarza, ale ten lunch był magiczny. Dowód na to, że prawdziwa sztuka kulinarna tkwi w prostocie i sercu wkładanym w przygotowanie potraw. Jeśli macie okazję, spróbujcie tego zestawu – gwarantuję, że doświadczycie tego samego...
Read more