Jestem stałym klientem od 2020 roku i nie ma w tym mieście miejsca, które dawałoby smaczniejsze wyroby cukiernicze. Poważnie. Może cypisek daje radę z lodami, ale z tymi pączkami nic się nie równa. Ani kawiarnie z mnogością swoich wyrobów, ani tym bardziej cukiernie. Tuż obok istnieje pączkarnia, ale w porównaniu - ofertę ma ubogą. Kilka rodzajów podczas gdy tu... ogrom! :) Co ciekawe idzie za tym jakość, bo żarłem przeróżne ich smaki m.in. białą czekoladę, pistację, kinder bueno, snickersa, malinę, grześka (wymieniłem tylko skromną część oferty). I wiecie co jeszcze jest dobre? Że nawet, jak któryś ze smaków nie domagał, to z czasem go poprawiali i wychodził pyszny! Program lojalnościowy też mają fajny, bo za 5 czy 6 naklejek masz dwa pączki gratis 😎 I jeszcze coś Wam powiem! Poszedłem nażreć się wczoraj i zrobiłem sobie Tłusty Wtorek. Dlaczego? Bo nie lubię stać w kolejkach, to na pewno. Ale przede wszystkim - bo z racji nawały klientów, na te dwa dni, zmiejszają ofertę do najpopularniejszych smaków. Obczajajacie ich więc przez resztę roku, tym bardziej, że sezonowe smaki też się...
Read morePączki mają sporą ilość nadzienia i to do tego stopnia, że gdy przekroiłam jednego z nich, to osoba która dostała drugą połowę, była przekonana że w mojej połówce nadzienia już nie ma. Było wręcz odwrotnie! 😅 Pączusie są mega nadziane. Plus ode mnie za makaroniki, które według mnie są bardzo opłacalną inwestycją. Kuszą kolorami i oczywiście smakiem.🤤 Niestety, rozczarował mnie pączek firmowy z mandarynką. Moja wyobraźnia widziała w nim nadzienie innego rodzaju, np. dżemik, marmoladę, jakiś sosik. Jak bardzo się zawiodłam, gdy w środku ujrzałam zwykłą mandarynkę w dodatku z pestkami. 😮💨 Fakt, że mogłam się doinformować, co konkretnie znajduje się w pączku, ale to nadal nie zmienia tego, że połączenie jest co najmniej średnie. Moja subiektywna opinia jest taka, że mogło być lepiej. Ale to również niczego nie przekreśla. Jeżeli nie płynne wnętrze, to może chociaż klementynka?...
Read morePoszłam z córką na pączki. Przed nami jedna osoba, stanęłyśmy więc w kolejce. Między kupującymi a nami ok 1-1,3 m przerwy - kolejki właściwie nie ma, więc nie będziemy ścisku robić. To wystarczyło, żeby dwie panie w średnim wieku wepchały sie w kolejkę. Panie pracujące w pączkarni wszystko widzą, ignorują i przyjmują zamówienie od jednej ze sprytnych pań - wszystko okraszone uśmiechem, miłą atmosferą - być może się znają albo to stałe klientki? Korona mi z głowy nie spadnie jak chwilę poczekam... Ale do jasnej cholery, jak wołają roześmiane trzecią, która właśnie stanęła w drzwiach i zapraszają ją do wpierdzielenia się w kolejkę a obsługa, która doskonale widzi, co się dzieje, dalej ignoruje sprawę?! (upewniłam się, że obsługa wszystko widziała, kolejki właściwie nie ma, więc nie ma mowy o jakimś niedopilnowaniu ze względu na ogromną ilość klientów, pracy) Wyszłam i...
Read more