Gorąco polecam Centrum Kim, zwłaszcza pawilon z płytkami. Pracuje tam niezwykle miła, uprzejma i energiczna Pani. Jestem bardzo wdzięczny z małżonką za jej pomoc i świetną obsługę. Centrum ma bardzo dogodne godziny otwarcia oraz wygodny parking z długimi miejscami parkingowymi. Czym uzasadniam jeszcze swoją pozytywną opinię ? Otóż, trafił nam się nieoczekiwany remont łazienki i potrzebowaliśmy niewielką ilość (dwie paczki) określonego rodzaju płytek. Skierowaliśmy się do sklepów na Bartyckiej w sobotę, z nadzieją że je tam kupimy. Niestety, płytek nie było, a jeśli już to dostępne najwcześniej za dwa tygodnie. Ogólnie odczuliśmy lekkie zniechęcenie sprzedawców, co nas trochę nie dziwiło, potrzebowaliśmy bowiem tylko dwóch paczek glazury, więc to dla nich żaden biznes. W którymś sklepie sprzedawca wspomniał nam o Centrum KIM, które pominęliśmy w poszukiwaniach. Jak pojechaliśmy do centrum KIM była już sobota popołudniu. Płytek nie było na wystawie, coś mnie jednak tknęło, by zapytać o nie Panią Sprzedawczynię. Pani stwierdziła, że owszem, płytki nie są u nich w ofercie, ale żebyśmy chwilę zaczekali, zorientuje się w temacie i co można zrobić. Po paru minutach powiedziała, że szansa na ściągniecie płytek jest, na początku tygodnia, potwierdzi to w poniedziałek. W poniedziałek rano dostałem telefon, że płytki będą we wtorek, najpóźniej w środę. We wtorek przed południem kolejny telefon – płytki są na miejscu i czekają na odebranie. Zamurowało mnie kompletnie. Jak wspomniałem, w centrum KIM byliśmy w sobotę popołudniu, Pani w parę minut ogarnęła temat i płytki były w zasadzie po półtorej dobie. Straciliśmy ponad 2 godziny w innych sklepach na Bartyckiej szukając płytek i coś co urastało w nich do rangi „nie da się”, w KIM zostało załatwione w parę minut w stylu: „Pan poczeka, zobaczę co mogę zrobić by pomóc. Jest szansa sprowadzić, nie obiecuję, że się uda, ale w poniedziałek zadzwonię i potwierdzę”. I gotowe ! Nie ważne było, że to tylko dwie paczki płytek, jak klient potrzebuje, to trzeba mu pomoc. Naprawdę rewelacyjna obsługa. Sprawa została załatwiona perfekcyjnie. Jeszcze raz dziękuję Pani Sprzedawczyni i polecam...
Read moreZ przykrością wystawiam pierwszy zasłużony komentarz negatywny firmie KIM.
Dzisiejsza sytuacja pokazała kompletny brak szacunku wobec klienta oraz rażące niekompetencje w obsłudze zamówień internetowych.
Po przyjeździe do punktu, w którym miało znajdować się moje zamówienie, zostałem najpierw odesłany do innego budynku – rzekomo właściwego miejsca odbioru. Na miejscu, po podaniu nazwiska oraz informacji o zamówieniu przez Allegro, usłyszałem jedynie, że „nic tu nie ma” i że potrzebny jest pięciocyfrowy numer zamówienia. Gdy powiedziałem, że posiadam jedynie numer zamówienia Allegro, zostałem odesłany… z powrotem do pierwszego budynku.
W skrócie: nikt nie wiedział, gdzie jest moje zamówienie, nikt nie potrafił mi pomóc, a odpowiedzialność była zrzucana z jednego działu na drugi. Na koniec usłyszałem wprost, że „nie jestem od zamówień internetowych”.
Takie traktowanie klienta – jak zbędnego problemu – jest niedopuszczalne. Nie oczekuję czerwonego dywanu, ale podstawowej kultury, kompetencji i chęci pomocy. Zamiast tego spotkałem się z ignorancją i lekceważeniem.
Finalnie – zamówienia nie odebrałem, za to złożyłem je w konkurencyjnym sklepie, 500 metrów dalej, w Castoramie, gdzie obsługa nie tylko była uprzejma, ale też dołożyła starań, by znaleźć produkt na magazynie – mimo że nie był wystawiony na sklepie.
Firmie KIM dziękuję – więcej zakupów nie będzie. Zdecydowanie odradzam zakupy każdemu, kto oczekuje profesjonalizmu i...
Read moreFatalna obsługa! Tyczy się to Pana z działu z materiałami budowlanymi. Bez ustalenia cen produktów, od razu mi wręczono paragon. Po czym jak na niego spojrzałam, zgłosiłam chęć cofnięcia zakupu jednego z produktów i zakupu tylko tych pozostałych (do czego mam prawo, tym bardziej, że jeszcze płatności nie dokonałam) Pan się oburzył i momentalnie sprzątnął mi wszystkie produkty, które oglądałam przed zakupem. Zaczął zamaszyście stemplować (anulować) paragony i inne dokumenty. Ja czekałam żeby zapłacić za resztę zamówienia, a Pan ignorując mnie zapytał klientkę za mną, czy w czymś może pomóc. Zirytowana zapytałam czy w takim razie ja już nie będę obsłużona? Pan odpowiedział z sarkazmem: że patrzyłam w telefon i on nie chciał mi przeszkadzać to stwierdził, że obsłuży kolejnego klienta. Po czym przepuściłam Panią za mną, na co Pan złośliwie skomentował, zwracając się to klientki, że nie może jej teraz obsłużyć bo musi teraz mnie obsłużyć, bo najwyraźniej poczułam się urażona... Po czym Pan podał mi wyższą cenę produktu który chciałam kupić. Darowałam sobie dyskusje z tym Panem i wyszłam, nie dokonując żadnego zakupu. W samochodzie zadzwoniłam na infolinię i złożyłam zamówienie telefonicznie, co poszło sprawnie i po ok. 30 min mogłam...
Read more