12 kwietnia przyszłam do urzędu chwilę po godzinie 15:00 odebrać dowód osobisty, wyrwałam się z pracy i miałam nadzieję, że zajmie mi to pół godziny maksimum. Niestety nie mogłam już pobrać numerka a że nie mam możliwości w innym terminie załatwić spraw urzędowych, postanowiłam czekać i grzecznie poprosić o wydanie dokumentu. O 16:01 trzy panie zamknęły okienko bezlitośnie, prosiłam o litość każdą z osobna i każda mi odmówiła. Starałam się zrozumieć ale najgorszy był komentarz w stylu filmów Barei "ja też mam swoje życie ", " nie widać że pracujemy do 16:00 ?". Żałosne i przykre to było, mogły zamknąć bez komentarza albo odpowiedzieć przepraszam nie mogę 😔.
W okienku pierwszym, chyba numer 16, obsługiwała jeszcze pani blondyneczka z włosami za ucho cudzoziemkę i widząc mnie zapytała w czym może mi pomóc. Odpowiedziałam, że mam trudną sytuację i potrzebuję dziś odebrać swój dowód , pokiwała głową ze zrozumieniem i nie odesłała mnie, wciąż zajmowała się kimś innym więc stałam grzecznie i czekałam. Była godz.16.15 i w tym momencie stał się cud: przyszedł pan Robert B. podniósł kotarę, uruchomił system i w ciągu kilku minut wydał mi ten dowód . Był już po pracy i przecież wiem, że chciał iść do domu . Cudowny człowiek. Pracuję w szpitalu, NFZ- owym szpitalu i jako służba zdrowia nie wyobrażam sobie, że mogłabym postąpić inaczej. Ja nigdy swoich pacjentów nie odsyłam i nie komentuję w przykry sposób ich nieplanowanych wizyt albo wizyt , które zabierają mój czas prywatny.
Przecież my nie przychodzimy do urzędu z nudów, tylko załatwić szybko sprawę.
Zdecydowanie takie osoby jak pan Robert: przemiłe, empatyczne i wyrozumiałe powinny pracować w naszych urzędach a nie naburmuszone panie. Rozumiem, że są zmęczone i chcą wyjść z pracy na czas ale nigdy nie pojmę tego tonu i opryskliwości jakimi wczoraj zostałam obdarzona.
Jedną gwiazdkę odejmuję za te 3 zmęczone życiem i smutne osoby.
Z pozdrowieniami dla Pani blondyneczki z okienka 16 (nie zapytałam o imię) i wielki szacunek dla Pana Roberta B.
PS Pani ochroniarka i Pan pomagający pobrać numerek mają też super podejście do...
Read moreOgromnie i z całego serca polecam urząd dzielnicy Warszawa Targówek!!!!’ JESTEM ZACHWYCONA OBSŁUGĄ PO RAZ KOLEJNY!!!!!
Pragnę szczególnie zwrócić uwagę i wyjątkowo podziękować pani inspektor ——-Paulina Pieńkosz, ——-wyjątkowa osoba piękna, inteligetna, empatyczna, cudowna!!!. Pani Paulina została ze mną po godzinach pracy, prawie godzinę dłużej niż funkcjonował urząd i pomogła ze wszystkimi dokumentami, wszystkiego dopilnowała, poświęcając swój własny prywatny czas. Ogromne wyrazy uznania!!!!!
Wyjątkowe miejsce z wyjątkowymi osobami tam pracującymi. Po raz pierwszy w życiu spotkałam się z taką serdecznością i pomocą dla petenta. Panie i panowie tam pracujący mają bardzo dużo cierpliwości, patrząc jak bardzo wiele osób czeka na swoją kolej, A ostatnio widziałam nawet nerwy i krzyki wśród osób czekających ( ponieważ było ich tak dużo), reakcje Pań tam pracujących były tak Ciepłe i miłe i wyczerpujące, że nie było innej możliwości, jak tylko czekać na swoją kolej, brakowało argumentów do dalszej potyczki słownej .
Naprawdę bardzo podziwiam i ogromnie dziękuję, gdyby nie pomoc pań i panów, bo załatwiałam kilka spraw Naraz, to musiałabym w urzędzie spędzić chyba tydzień, wracać nieustannie z naszymi dokumentami, a tak panie urzędniczki wszystko podpowiedziały, wydrukowały, wskazały i to wszystko z uśmiechem na twarzy, jestem naprawdę szczerze zachłyśnięta!!!!
Chciałam nawiązać jeszcze do kontaktu telefonicznego z infolinią w/w urzędu, pierwszy raz w życiu spotkałam się również z sytuacją w której Przemiła pani urzędniczka oddzwoniła do mnie pytając w czym może pomóc, ponieważ kiedy dzwoniłam ja wcześniej telefon był zajęty, nieprawdopodobne, że komuś na stanowisku urzędniczym chce się oddzwonić, nigdy nie spotykalam się z podobna sytuacją.
Ta przemiła pani z infolinii urzędu to p.Agnieszka Seroiczkowska - Królik ( mam nadzieje, ze prawidłowo zapamiętałam) , a moje nazwisko Pietrowicz. Pozdrawiam wszystkie pracujace osoby w Urzędzie Dzielnicy Warszawa Targowek i jeszcze raz ogromnie dziekuje za okazane wsparcie i zaopiekowanie...
Read moreChamstwo - tak w skrócie można opisać stosunek do obywateli, którym urząd powinien pomagać, a nie ich upokarzać.
Wizyta zarezerwowana na 11.09 14:10 (przez telefon się nie da, trzeba z komputera :) ). Jestem 15 minut przed czasem, okazuje się że w systemie po mojej rezerwacji nie ma śladu. Przypadkiem słyszę rozmowę, że jestem kolejną osobą tego dnia z podobnym problemem. W informacji kierują do okienka, ochrona przepuszcza. W środku prawie pusto, przy okienkach żadnej kolejki, pracownicy wydziału siedzą i czekają aż będą mogli wyjść do domu. Pytam grzecznie czy mogę się zameldować, ponieważ pomimo zarezerwowania wizyty z wyprzedzeniem nie mogę uzyskać numerka. Usłyszałem, że nie, bo nie ma mnie na liście - urzędniczka będzie się na złość patrzeć w pusty ekran, ale nikogo spoza wybrakowanej listy tego dnia nie obsłuży. Mówię, że skierowano mnie tu z informacji, na co usłyszałem, że "to się Pan dowiedział" i "proszę się rejestrować do skutku".
Tak więc w czasach pokoju Polak Polakowi Polakiem, a ja mam do dodania tylko tyle, że jaka praca taka płaca. Proszę więc nie liczyć na moją solidarność - urzędnicy powinni mieć system prowizyjny od ilości załatwionych spraw i może wtedy chciałoby im się cokolwiek robić. Ja muszę przyjść do urzędu w godzinach pracy, zmarnować ponad godzinę na bieganie pomiędzy okienkami a i tak niczego nie załatwię. Przed urzędem 15 osób czeka w słońcu (w tym emeryci), przez 15-20 minut zostały wpuszczone 2 osoby. I pomyśleć sobie, że na taki bajzel idą nasze ciężko wypracowane podatki.
Wiem, że urząd i tak ma te opinie W DUPIE, piszę to tylko jako ostrzeżenie - meldujcie się płaćcie podatki...
Read more