W imię prawa, sprawiedliwości i kulinarnego porządku świata, ja, niżej podpisany, niniejszym wnoszę skargę przeciwko przedsiębiorstwu handlowemu znanemu jako KFC, z powodu rażącego naruszenia zasad uczciwej umowy sprzedaży.
I. Stan faktyczny
Dnia szóstego lipca roku Pańskiego dwa tysiące dwudziestego piątego, nabyłem w lokalu KFC danie nazwane „Kubełek”. Jednak to, co mi podano, nie zasługuje na to miano ani ze względu na skład, ani na ducha tej potrawy.
W miejsce kurczaka — stary gołąb. W miesce frytek — jakieś bliżej niezidentyfikowane ziemniaki. Zamiast kremowego sosu z jaj — jakiś śmietanopodobny płyn. Prawdziwego smaku — brak.
II. Podstawa prawna
Zgodnie z zasadami prawa rzymskiego, a w szczególności z actio empti, sprzedawca zobowiązany jest do wydania rzeczy zgodnej z umową i oczekiwaniami konsumenta co do jej istotnych cech. Danie nazwane „Kubełek” powinno odpowiadać uznanej formie tej potrawy.
Ponadto, z mocy lex Aquilia, każdy kto przez własne zawinienie wyrządził szkodę, powinien ją naprawić. Ja zaś poniosłem szkodę:
na godności kulinarnej,
na zaufaniu do marki,
na wrażliwości smakowej.
III. Żądania
W związku z powyższym domagam się:
Prawdziwego kurczaka,
Zadośćuczynienia w postaci kuponu na produkt nieobrażający moich kubków smakowych,
Zobowiązania do zaprzestania znieważania amerykańskiej tradycji kulinarnej.
IV. Uzasadnienie moralne
Nie może być tak, że fast food plugawi dobre imię kurczaka i uchodzi mu to bezkarnie. Skoro nawet Rzymianie dbali o jakość towaru i uczciwość sprzedawców, to tym bardziej my — spadkobiercy ich kultury — nie możemy milczeć.
Sporządzono w stanie głębokiego rozczarowania, w domu własnym, dnia VI lipca A.D. 2025 Obrońca prawa, smaku i...
Read moreWygląda na to, że pracownicy chcą spowodować uszczerbek na zdrowiu klientów. 3 godziny temu zajechałem do Drive’- celem zakupu Grandera Bourbon BBQ. Godzina 22, czas oczekiwania krótki. Otrzymałem zamówienie, zaparkowałem, aby zjeść. Po pierwszym gryzie prawie straciłem zęba. W mięsie widniała kość, niemalże identyczna jak w „nóżce”. Wróciłem do okienka, pokazałem co mnie spotkało i spytałem czy tak ma być, bo wydaje mi się, że z kanapek nie powinno być konieczności wyciągania kości. Pracownik spytał mnie jaka to kanapka i powiedział, że zaraz zrobią nową. Oddałem jedzenie (prawdopodobnie trafiło do kosza). Po chwili dostałem nowy produkt. Postanowiłem upewnić się, czy to na pewno wersja Bourbon BBQ, za którą zapłaciłem. Odpowiedź żenująca, cytuję „To jest akurat zwykły Grander”. I na tym skończyła się wypowiedź pracownika. Spytałem, czy jest możliwość, abym otrzymał takie zamówienie, za które zapłaciłem. Dostałem nieco lepszą odpowiedź: „To jest zwykły ale możemy zrobić tego co pan chciał”. No łaski mi nie nie robią, więc poprosiłem. Czekałem trochę dłużej. Po otrzymaniu zaparkowałem, aby w końcu zjeść. Wziąłem gryza i... Żebra, kości, ścięgna. Nie miałem już czasu i ochoty na dalsze negocjacje, toteż byłem zmuszony do niezbyt schludnego rozebrania posiłku w celu wyjęcia z mięsa zbędnych kości, którymi mógłbym się, np. zadławić. Co ciekawe, zbędna część stanowiła połowę mięsa z kanapki :) . Nie wiem, czy na koniec dnia rozdają śmieci licząc, że trafią na jelenia, ale radziłbym zadbać nieco przynajmniej o zdrowie klientów. Rozważam zgłoszenie zaistniałej sytuacji do odpowiednich instytucji, bo podobna wtopa może skończyć się mniej przyjemnie niż mi (lekko...
Read moreWitam wszystkich zainteresowanych , kupiłem dzis w tym lokalu udko kurczaka i małe frytki w zestawie za 8 złoty , nie byłem głodny ale chciałem coś zjeść dla samego smaku ,taka mała rozpusta . Cena wydała mi się świetna jak za mała przekąskę, jakież było moje rozczarowanie gdy dostałem moje zamówienie . Zapytałem panią czy to napewno jest udko i dlaczego takie małe ? Otrzymałem wyczerpującą odpowiedź że to jest udko za 8 złotych . Koniec dyskusji temat wyczerpany idę jeść , zjadłem swoje udko według mnie trochę za suche ale nie oto w tym . Złość mnie nagła wzięła jak nie mogłem znaleźć drugiej kostki w tym pseudo udko ! Poszedłem zwrócić uwagę obsłudze że jest to bardzo nie w porządku że zamiast obiecanego udka sprzedaja górną część skrzydełka, bo według mnie jest to oszustwo , w domyśle zloddziejstwo , w odpowiedzi usłyszałem od dwóch Pan z obslugi że udko ma jedną kosteczkę a skrzydełko dwie , z kpina w głosie. Nie oczekiwałem niczego od tych ludzi , ale nie myślałem że benda próbowały robić że mnie głupa, przykro , bardzo przykro . Nie polecam tego miejsca , omijajcie , miejsce to nie pierwszy raz jak wychodzę z tego lokalu zdenerwowany za uczuciem naciągnięcia. Nie gudzcie się na oszustwo zwracajcie uwagę obsłudze. Nie rozumiem oszustów nie wiem czym się kierują jaki to ma cel . Omijać proszę z daleka a jak już to miejcie się na baczności bo obsługa nie wie co smrzy i sprzedaje . Za jakiś czas odwiedzę to miejsce tylko przed jedzeniem sprawdzę co dostałem , czy coś się zmieniło bo każdemu niby trzeba dać szansę na poprawę....
Read more