Tragedia. Tak można w jednym słowie opisać obsługę, z którą miałam nieprzyjemność mieć styczność 17.09 jak i towar, którym mnie uraczono w tym miejscu, jeżeli ktoś nie lubi zbyt wylewnych opinii. Zaciekawionych szczegółami, zapraszam do lektury. Otóż 16.09 w piątek zamówiłam telefonicznie torta, o konkretnej wadze i smaku. Bez problemu przyjęto zamówienie, ja uszczęśliwiona faktem, iż w ogóle wyrażono zgodę, aby zrobić tort royal z dnia na dzień zapomniałam zapytać, w którym punkcie mam odbiór. Zależało mi niezmiernie na tym smaku, bo niedość, że kiedyś go skosztowałam i był wyśmienity, to jeszcze świetnie wpisywał się w gusta smakowe osoby, dla której miał być zamówiony. W sobotę zadzwoniłam ponownie, aby dowiedzieć się, gdzie torta mogę odebrać. Wówczas po podaniu nazwiska i kilkuminutowej ciszy w słuchawce, okazało się, że moje zamówienie zaginęło, ale jednak się znalazło. Wszystko miało być w porządku, tort o 15 MIAŁ BYĆ gotowy. W cukierni zjawiłam się o 17. Zamiast torta, zdziwienie na twarzy ekspedientki. Pani zniknęła na kilka minut na zapleczu, po czym wróciła i lekko rozbawiona oznajmiła mi, że zamówienie gdzieś zniknęło. Ale uwaga, za 15 minut będę miała torta. W 15 minut miałam mieć torta z musem czekoladowym, z migdałami w czekoladzie, orzechami w biszkopcie z ciemnym i jasnym biszkoptem o wadze 1,2 kg. W 15 minut. Zaraz przyszła druga pani ekspedientka, jak się okazało, to z nią rozmawiałam przez telefon. Czując jak bardzo próbuje się zrobić ze mnie idiotkę, powiedziałam, że nie chce mieć torta na "odczep się" i ze mogę poczekać tu 40 minut. Nie, nie, tort będzie w 15 minut. Po zaledwie 10 zawołanie mnie wesoło "Pani torcik juz jest". Torcik, to dobre słowo. W trakcie ważenia, okazało się, że ma on zaledwie 80 dag. Oznajmiam, ze zamawialam tort o wadze 1,2. Na nic to spostrzeżenie. Torcik byl w ciemnej czekoladzie. Tort prezentowany na stronie jest oblany czekolada biała, wiec pytam grzecznie, co to jest za tort w ogóle. Na co usłyszałam "tort royal, czy czekoladowy. No jaki tam Pani zamawiała" słyszę z pretensją. Mówię, zamówiłam tort royal, ale to chyba nie ma większego znaczenia, bo jeszcze przed chwilą zamówienia w ogóle nie było. Trzy razy otrzymałam zapewnienie, że to jest tort royal, po ostatnim wypowiedzeniu "tak, to tort royal" i obracaniu oczami, pani ekspedientka obróciła się i wyszła na zaplecze, zamykając za sobą drzwi. Finał jest dość oczywisty: stary jasny biszkopt przełożony warstwą kremu pseudo czekoladowo-orzechowego (chyba...). W gratisie czarne, krótkie kłaki wystające z...
Read moreDziwni ludzie tam pracują. Raz pod koniec tygodnia przychodzilam i kupowalam 5 lub 6 bochenkow razowego chleba. Ostatnio uslyszalam, ze im caly chleb wykupuje i klienci maja pretensje, ze chleba nie ma. A ja co to nie klient? Pies z kulawa noga?! Zamiast zwiekszyc produkcje na tak duze osiedle to pretensje do klienta, ze wykupuje im chleb. W odpowiedzi uslyszalam, ze jak wiecej wyprodukuja to kury wlascicielka musi karmic. Ojjj ja nie dobra klientka. Moze wprowadzcie kartki na chleb? To nie bedzie strat i biedne kurki nie beda zapchane chlebem!! Złe zarzadzanie piekarnia! Jeszcze uslyszalam ze mam zamawiac ten chleb wczesniej i moge dzwonic nawet o 24.00 do piekarza!. W nocy to ja spie, a w dzien pracuje i nie mam czasu na pamietanie o zamowieniu chleba. A po drugie jak zamowie i nie bede mogla odebrac. To tez bedziecie mieli pretenje ze nie odebralam. Prosze pani nie tedy droga! Klient chce wejsc kupic, zaplacic i wyjsc, a nie bawic sie w zamawianie to nie tort! Na cale szczescie piekarni/ cukierni jest wiecej i nie musze korzystac z waszej oferty! Byla klientka! Ostatnio kupilam ciast za 180 zl, w bardziej przyjazdnym miejscmiejsc Odpowiedz: Proszę Pani, a co było nieprawdą? W jaki znaczący sposob mijam się z prawda? To w jaki sposob zostałam potraktowana nie należało do" życzliwych”Za taką życzliwosc to ja dziękuję! ! Raczej to Pani wylewa swoje frustracje, informujac klienta, ze "wykupuje cały chleb, a inny klienci się skarżą, że brakuje i nie mogą kupic" I kto tu mija sie z prawda? Czy Pani uwaza, ze klient musi wiedziec cos takiego? Albo to, ze to co zostanie to potem Pani kury musi tym karmic. To jest Pani problem , ale nie na pewno klienta.Dlaczego klienta ma obchodzic, ze Pani piecze za malo albo za dużo chleba....? To Pani biznes i ryzyko. Jesli chodzi o ekspedientke to tak zapytała sie" Czy moge wczesniej skladac wieksze zamowienia? " Odmowiłam i grzecznie odpowiedziałam, ze nie, nie moge poniewaz pracuje i nie mam czasu, aby pamietac o zamowieniu. Ale Pani nie odpusciła i uskuteczniała swoje wywody/ tyrade na temat zamawiania. Napisala tez Pani :" Chcac zalagodzic sytuacje zwrocilam sie do Pani, ze skoro to taki problem to nie bylo pytania". Nie było czegos takiego, wcisnela mi pani wizytowke, informacja, ze moge do piekarza nawet w nocy dzwonic z zamowieniem. W nocy to ja spie! Pierwszy raz mnie ktos tak nie życzliwie potraktowal. Wole isc tam gdzie sie...
Read moreOd 5 lat jestem klientką Wegi i dzisiaj był ostatni dzień kiedy się w niej pojawiłam. Trzy tygodnie temu składałam zamówienie, które zostało przez pomyłkę wydane innemu klientowi. Zostałam wówczas przeproszona, dostałam gorszy produkt, ale gratis, byłam rozczarowana, ale w związku z faktem, że buła to moja ulubiona cukiernia, pomyślałam sobie, że każdemu może się zdarzyć. Tydzień temu znowu złożyłam zamówienie prosząc by tym razem go dopilnowano, podałam imię i telefon. Kiedy przyszłam dzisiaj je odebrać okazało się, że zamówionego produktu znowu nie ma, bo prawdopodobnie kartka z nim została zagubiona. Fatalne było zachowanie obsługi - Pani która poszła szukać produktu na zaplecze już się nie pojawiła i wysłała starszą koleżankę żeby mnie poinformowała o kolejnej żenującej już tym razem sytuacji. Zamówienia nie ma i nie będzie, rozwiązania nie ma, a ja mam nie krzyczeć, bo przecież nie miałam powodu, prawda? Kiedyś nagminnie Panie nie wydawały paragonów, teraz po prostu gubią kartki no i co mi kliencie zrobisz nie mam Twojego weselnego zamówienia i radź sobie sam. Niepoważna firma,...
Read more