Kiedyś to był fajny sklep, ale od zeszłego roku jest ciągle tylko gorzej. Zmiana mebli i lodówek to pudrowanie problemu. Co chwile zatrudniane są nowe osoby, które bardzo szybko zostają same na kasie. I najczęściej tak się dzieje na porannej zmianie, gdzie wiele osób robi zakupy do szkoły lub pracy. Wiadomo, nowa osoba musi się nauczyć ale pracuje znacznie wolniej i nie powinna zostawać sama tylko być pod obserwacja czy nie potrzebuje pomocy lub nie trzeba rozładować kolejki. A weź poproś o otwarcie drugiej kasy to już pretensje i brak zrozumienia, że ktoś może się spieszyć. Notorycznie nie są wydawane groszówki i nie byłoby z tym problemu gdyby była informacja od sprzedawcy że ich nie ma ale większość nie powie nic. Zatowarowywanie sklepu powoduje że często alejki są pozastawiane wózkami, a niektórzy pracownicy mają problem żeby je przesunąć by klienci mogli przejść. Właściciele chyba w ogóle się nie interesują co się na sklepie dzieje. Za to Panie pracujące przy ladzie z mięsem, serami zawsze wesołe,...
Read moreLubię kupować w Lewiatanach ale ten sklep na Krowoderskich Zuchów to porażka. Oprócz niemiłego personelu, który nawet nie odpowiada na zwykłe "dzień dobry" i człowiek ma wrażenie, że przeszkadza tej kobiecie w życiu, to jeszcze jakość wędlin! Zepsute, przeterminowane w opakowaniach a te na stoisku z wędlinami - obślizgłe albo wysuszone. Sprzedawczyni z mięsnego chyba jest bezwęchu, bo podaje zepsute mięso i wędliny, bez mrugnięcia okiem. Chyba że przyzwyczaiła się już do smrodu. Z tego co wiem, to faktycznie może tak być, że te wędliny i mięsa psują się w transporcie, zwłaszcza gdy jest gorąco, ale ktoś kto przyjmuje towar, powinien sprawdzić czy odbiera dobry produkt. Wiem, że w innych sklepach tak robią, a tu .... Wygląda na to, że te paniom nie zależy na tym co sprzedają. Wielka szkoda, że tak jest, bo sklep jest w super miejscu i ma potencjał, a zamiast jakości w pracy i w produktach czai...
Read moreTen sklep to totalna porażka, biedny Igor musi obsłużyć 20 osób podczas kiedy druga kasa stoi wolna a trzy wredne babsztyle stoją oparte o mopy i gadają między sobą. Jedna z tych bab to wysoka brunetka przy kości, druga w okularach które mają w dupie ze zrobiła się kolejka na pół sklepu , po czym nie wzruszona udaje że nikogo nie ma. Apeluje do właściciela sklepu o zmianę personelu za wyjątkiem biednego Igora który musi to wszystko znosić i sam ogarniać wszystkich klientów. Szkoda Igora poniewa pozostała załoga sklepu go wykorzystuje. Dodam że notorycznie podłogi są myte parę godzin przez zamknięciem sklepu i alejki są niedostępne i klient nie ma dostępu do produktów. Czy tak powinien funkcjonować biznes ? Panie właścicielu sklepu proszę się zastanowić ponieważ tracicie klientów, a drugi lewiatan...
Read more