⭐ 1 gwiazdka – Rozczarowanie tortem urodzinowym: zbyt mokry, mocny zapach alkoholu, niedobre nadzienie owocowe
Wczoraj (26.07) kupiłam tort urodzinowy dla bliskiej osoby i niestety – zawiodłam się już przy pierwszym kawałku.
Konsystencja ciasta: Ciasto było zbyt mokre, wręcz nasiąknięte jak gąbka, szczególnie na spodzie. Podczas krojenia warstwy nie trzymały formy, wszystko się zapadało i rozlatywało. Nie było żadnej puszystości ani lekkości – jakby ktoś przesadził z nasączaniem syropem albo trzymano tort w nieodpowiednich warunkach.
Smak: Najgorsze było to, że ciasto wyraźnie pachniało alkoholem, szczególnie masa między warstwami. Nikt mnie wcześniej o tym nie poinformował. Tort miał być na rodzinne przyjęcie, z dziećmi i starszymi osobami, więc ten zapach był bardzo nieprzyjemny i nieodpowiedni. Niektórzy nawet myśleli, że tort się zepsuł.
Nadzienie owocowe: Warstwa dżemu owocowego miała dziwny smak – lekko kwaśny, ale nie orzeźwiający, tylko intensywny i sztuczny. Trudno było rozpoznać, z jakiego owocu to w ogóle jest. Nie pasował do ciasta ani kremu, tylko pogarszał ogólne wrażenie.
Wygląd: Dekoracja nie wyglądała jak na przesłanym wcześniej zdjęciu. Krem był rozmazany, napisy nierówne, całość wyglądała niedbale i nieestetycznie – jakby zrobione na szybko.
Cena: Tort nie był tani 350 zl , ale jakość absolutnie nie odpowiadała cenie. W tej cenie można kupić znacznie lepszy tort w innych cukierniach.
⸻
Podsumowując: To była moja pierwsza i ostatnia wizyta w tej cukierni. Tort to jeden z najważniejszych elementów każdej uroczystości, a niestety ten tylko popsuł nam nastrój. Mam nadzieję, że właściciele poważnie potraktują ten komentarz i zwrócą uwagę na jakość swoich produktów. Klient płaci nie tylko za ciasto – ale za doświadczenie i radość. Tym razem było tylko...
Read moreLokal ok. Dosłownie. Tylko tyle i aż tyle.
Od razu napiszę, że nie jestem typem czepialskim, ale lubię jeść w śniadaniowniach ze względu na ich klimat, którego tutaj zabrakło, stąd moja opinia. Do rzeczy:
1.Bardzo długi czas oczekiwania, który wpłynął na ocenę.
Na zamówienie czekaliśmy godzinę od momentu opłacenia rachunku (dokładnie 55 minut). Nikt nie uprzedzał, że może to tyle trwać, a byliśmy jednymi z pierwszych klientów tego dnia. Ok, zdarzają się różne problemy (za dużo gości, za mało pracowników), ale wtedy można nadrobić uśmiechem czy czymkolwiek innym. Tutaj nikt nie przeprosił ani nie zażartował z sytuacji. Obsługa neutralna. Nikt nie był niemiły, ale super gościnny też nie. Rozumiem, że nie było czasu na uprzejmości. Dostaliśmy posiłki i tyle. Nikt też nie interesował się, czy smakowało - jak to pytają w innych miejscach. Tutaj obowiązuje zasada z nazwy „nie pytaj”. Ciężarna klientka sama organizowała sobie miejsce, przenosząc krzesełka, bo obsługa się takimi rzeczami nie zajmowała.
Wcześniej (w innym terminie) robiliśmy pierwsze podejście do lokalu, ale tyle czekaliśmy w kolejce, że zrezygnowaliśmy i poszliśmy do konkurencji (niezłośliwie, po prostu byliśmy głodni). Wróciliśmy z ciekawości, myśląc, że duża liczba gości świadczy o dobrym jedzeniu, ale chyba głównym plusem jest tutaj jednak lokalizacja - w środku osiedla.
Jedzenie w miarę dobre, jednak nie na tyle, żeby marzyc o ponownej wizycie. Do śniadaniowni chodzi się m.in. po to, żeby zjeść śniadanie, jakiego samemu nie zrobi się w domu… Albo dla klimatu właśnie.
Klimat… trudno tu mówić o klimacie, my go nie odczuliśmy. „Nie pytaj” to idealna nazwa dla tego miejsca.
Na plus smak kawy, była...
Read moreZamówiliśmy karpatkę, ciasto czekoladowe i dwie kawy. Karpatka – krem był puszysty ale całkowicie bez smaku. Ani słodki, ani waniliowy, ani śmietankowy – absolutnie, totalnie nijaki, może z lekkim posmakiem skrobii. Ciasto czekoladowe – skusił mnie mus czekoladowy, który okazał się bardzo słodki i zadziwiająco mało czekoladowy. Nienajgorszy był spód czyli czekoladowy biszkopt, ale całe ciasto czekoladowe to po prostu słodki i mało czekoladowy ulepek. Najgorsza jednak okazała się kawa. Capuccino było letnie i tak kwaśne, że nie pomogły dwie saszetki cukru. Zamówiłam duże, ale wypiłam jakąś 1/3. Espresso – kwaśne i bardzo mocno palone. Wypita połowa. Woda podana do espresso – letnia. Jestem zdziwiona dobrymi opiniami. Nie wiem, czy ludzie po prostu nie wiedzą, jak smakuje dobra kawa, albo jak smakują dobre wypieki, czy po prostu źle trafiliśmy? Samo miejsce jest fajne, obsługa w porządku.
No cóż, kawa taka czy siaka – po prostu niesmaczna. Rozumiem owocowy aromat kawy, ale ta była potwornie kwaśna i letnia. Jeśli cappuccino jest tak kwaśne, że nie da się go wypić, to naprawdę coś jest z nim nie tak. Co do ciast, to polecam zjeść dobrą domową karpatkę z kremem Diplomat i sprawdzić, jak powinien w niej smakować krem. A co do ciasta czekoladowego – niestety trudno mi uwierzyć w to, że sklada się w większości z czekolady, bo jedyne co było w nim czuć to cukier. Bardzo dziękuję za życzenia – ufam, że faktycznie...
Read more