Bardziej niż "w porządku". Bar serwuje podstawowe dania kuchni domowej. Pierogi, naleśniki, popularne mięsa. Moje zamówienie? Schabowy z ziemniakami i zestawem surówek. Nie mogę narzekać, prawie jak w domu. Ziemniaki świeżo gotowane, z koperkiem o smaku koperku. Surówki dobre, świeże. Kotlet bardzo przyzwoity, soczysty, nie przesmażony, dość mocno rozbity, panierowany z szacunkiem dla mięsa. Te-świeże. Porcja słuszna. Wszystko razem 25 zł. Podane na plastikach, ale kto by nadążył pomyć normalne platery i sztućce?Fakt, że czekania na ponad kwadrans, ale pora wybitnie obiadowa, ludzi mnóstwo i zamówień. Nie chcesz długo czekać? Zamów gulasz! Krzycz od razu po wejściu, zjesz zanim inni dostaną. Na smażone dania chwilę trzeba poczekać. Jednak mimo to, wszyscy zadowoleni. Miejsca malutko. Parę stolików wewnątrz i kilka ław na zewnątrz. Ale atmosfera jest dobra, goście dosiadają się do siebie, rozmawiają, poznają się. Coś się dzieje. Atutem jest też bezpośrednia bliskość Jasnej Góry-nigdzie nie trza łazić, szukać niczego, się pętać niepotrzebnie po mieście. Czystość nie pozostawia zbyt wiele do życzenia. W godzinach szczytu jest taka, jaką utrzymają goście, bo obsługa biega na najwyższych obrotach przy kociołkach. A goście dość zdyscyplinowani się trafili, wyglądało ok. Dobre miejsce na normalny obiad dla konsumenta o niezbyt wygórowanych oczekiwaniach, ceniącego prostotę, a nie trawiącego fast foodu....
Read moreMały niepozorny lokal w bardzo bliskim sąsiedztwie Jasnej Góry. Sam lokal jest bardzo skromny i mały, kilka stolików w środku i kilka na zewnątrz. Parking dla samochodów znajduje się w pobliżu, bardzo dobre miejsce na zjedzenie posiłku dla turystów i pielgrzymów odwiedzających klasztor na Jasnej Górze. Obsługa lokalu bardzo miła, uprzejma i sympatyczna. Po mimo sporej ilości klientów Pani obsługuje z uśmiechem na ustach klientów szybko i sprawnie. Dania przygotowywane na bieżąco i trzymane w podgrzewaczach lub podgrzewane. Jeżeli ktoś oczekuje schabowego, którego słyszymy jak kucharz rozbija po zamówieniu i zdjętego bezpośrednio przed podaniem z patelni to pomylił lokale. Same posiłki były smaczne, porcje średniej wielkości „ze wskazaniem na spore” i w niewygórowanych cenach. Zestaw surówek były świeży i smaczny. Ale żeby nie było tak pięknie i różowo to są też i minusy. Niestety posiłki podawane są w plastikowych talerzach, do tego jeszcze plastikowe sztućce i papierowe kubki. O ile w samym lokalu nie można narzekać na czystość i porządek to toaleta już czystością nie grzeszy. Tragedia. Rozumiem że przewija się bardzo dużo klientów i każdy różnie po sobie zostawia porządek ale to nie jest wytłumaczenie. Aż nie przyjemnie było tam wejść. Za toaletę ogromny minus. Pomimo tego z czystym sumieniem mogę polecić ten lokal. Ja sam prawdopodobnie odwiedzę ten lokal przy...
Read morePo zapewnieniu spokoju ducha po całodniowej wizycie na Jasnej Górze, trzeba było zapewnić również spokój swojemu żołądkowi.
Nogi odmawiały posłuszeństwa, więc potuptaliśmy do pierwszego miejsca, które rzuciło nam się w oczy, czyli „Baru Familijnego” znajdującego się na ulicy 7 Kamienic 27.
Na wejściu powitał nas wystrój rodem z baru mlecznego i to takiego oryginalnego, PRL-owskiego i to by było na tyle z „pozytywnych” skojarzeń.
O ile jeszcze zupę pomidorową w cenie 9 PLN można było uznać za poprawną smakowo, to im dalej w las, tym gorzej.
Z racji tego, że tego dnia nie miałem ochoty na kurczaka, poprosiłem Panią przyjmującą zamówienie o polecenie mi czegoś.
Jej wybór padł na filet z ryby w akompaniamencie surówek oraz frytek za 23 PLN i nie była to najlepsza decyzja, zdecydowanie dla mnie.
Ryba bez smaku, panierka przesiąknięta tłuszczem i to do tego stopnia, że mógłbym z niej wyżymać tłuszcz na usmażenie kolejnych dziesięciu porcji i zupełnie nie żartuję. Prawdziwym cudem jest fakt, że nie dostałem jakiegoś rozstroju żołądka i to chyba zasługa poprzedzających modlitw.
Zdecydowanie odradzam Wam wizytę w tym barze i osobiście traktuję go jako żerowanie na spragnionych...
Read more