Ocenię krótko i na temat - nie jestem wybrednym klientem. Dla mnie ważne że jedzenie jest świeże, przyprawione i aromatyczne. a obsługa miła. Oceny były dobre więc poszłam. Lokal kompletnie pusty (sobota popołudnie). Zajmujemy stolik. Zajmuje młodemu panu 10 minut żeby podejść i to tylko dlatego, bo pofatygowałam się do środka żeby go zawołać. Był zajęty plotkowaniem z zapleczem. Jedzenie przyszło szybko (no ale byłyśmy jedynym stolikiem w lokalu i to dwuosobowym). Tacos con carne oraz z kurczakiem. Wszystko kompletnie zimne. Trochę jak z lodówki. Te z kurczakiem suche jak wiór, cebula gorzka do tego stopnia, że musiałam ją wygrzebywać (a uwielbiam cebule). Bez smaku kompletnie, jakby bez soli, musiałam trochę przełożyć sosu z con carne od kumpeli na kurczaka żeby to przełknąć. W rezultacie nie zjadłam wszystkiego (co mi się nie zdarza 😂). Kumpela zjadła tylko dodatki z wierzchu. Ale obie byłyśmy głodne. Zapłaciłyśmy w lokalu w środku żeby jak najszybciej stamtąd uciec i pójść zjeść...
Read moreNajlepsze bataty i tacos z mostkiem jakie jadłam. Wszystko świeże, własna marynowana cebula, trawa cytrynowa przyjemnie wyczuwalna i chrupki placek kukurydziany: szybko i ładnie podane. Brawo dla kucharza, ale… Szkoda że musi pojawić się jakieś ale… chłopakom przydałoby się trochę pokory, zamówienia przyjmowane są przy barze, nikt nie podszedł do stolika i nie podał karty, generalnie klient czuje się jak intruz, który ma zostawić kasę i wypad, a moim zdaniem nie o to chodzi w prowadzeniu gastronomii; jedzenie to jedno klimat to co innego! Czy tego się chce czy nie to dzięki klientom zarabiacie, więc uśmiech i życzliwość nie zawadzi ;) przykład: kelner zapytał czy smakowało, ale nie poczekał na odpowiedź; zwinął tacę i już; jest sporo planszówek, ale w sumie nie ma za bardzo gdzie na nich pograć, przestrzeń jest mała. Odwiedzam sporo miejsc w Europie i w Polsce i ważny jest dla mnie w jaki sposób jest traktowany klient. Przez takie zachowanie...
Read moreNiby fajne, ale tylko na zdjęciach, które nie odpowiadają rzeczywistości. Miejsca do siedzenia niewygodne. Jedzenie średniej jakości (więcej panierki, niż kurczaka w bułce, samo pieczywo takie sobie, podane na papierowej, rwącej się serwetce), frytki mrożonki, a koktajle niewielkie i prawie virgin (Pina colada tam to tylko spieniony sok ananasowy, bo kokosa czy rumu, jeżeli był, to dobrze ukryty). Fajna lokalizacja, może w kolejnym sezonie otworzy się tam coś bardziej interesującego, bo Salut pasuje bardziej do okolic dworca, niż na...
Read more