Pagaj Pub czyli Pani Iwona i Pan Adam wspaniali ludzie. Miejsce klimatyczne jak zawsze. Najbardziej zachwycają, w sezonie letnim I wczesno jesiennym przy ciepłej jesieni, te gondolki do siedzenia, zwrócone twarzami w kierunku Odry. Kiełbasa jedna z najlepszych jakie jadłem w swoim życiu. I długość kawałka kiełbasy jest po prostu powalająca 30-35 cm to jest naprawdę giga kawał mięcha. A do tego wziąłem pieczywko czosnkowe i wszystko warte swojej ceny. Naprawdę wydanie 40 czy 50 zł nie powinno być dla nikogo problemem. Pani Iwona gotuje jeszcze świetne zupki i za drugim razem byłem na ogórkowej. Zupka z nienachalną ale dobrze wyrażoną wkładką mięsną - czyli można się najeść. Jest na co wydać. Ogromny wybór piw. Zarówno alkoholowych jak i bezalkoholowych. Do tego jeszcze cudne zapiekanki w rozmiarach dorównujących kiełbasie. No i oczywiście znajdziecie też dla siebie różności w postaci słonych przekąsek chipsów paluszków czy krakersów Artur. A do tego wielki telewizor w którym leci aktualny Sport Rozgrywki piłki nożnej światowej i polskiej. Poza tym również tenis w wykonaniu naszej Kochanej Igi Świątek. Czyli jest i co zjeść i co wypić i co pooglądać. Pagaj Pub co prawda jest troszeczkę na uboczu ale ma swoich stałych bywalców i bynajmniej nie są to osoby zaglądając często do kufla z browarem. Pagaj Pub ma wysmakowaną klientelę i co najważniejsze ma Klimat. Ja tam jestem dosyć częstym gościem. I nawet jeśli nie chce mi się nic zjeść to przynajmniej wezmę jakieś piwko bezalkoholowe bo często jeżdżę na rowerku. Jeszcze raz Serdeczne Pozdrowienia dla Pani Iwony i Pana Adama i dla ich synów bo są bardzo fajną rodzinką i to im udało się stworzyć ten fajny klimat. Tylko Klientelo Kochana nie przesiaduj w pierożkach i tym podobne tylko szoruj na Bolko I przesiaduj w Pagaju. Bo są o wiele sensownie nie mniejsze miejsca właśnie takie jak Pagaj z cudnym klimatem i to całkiem niedaleko od centrum Opola. Dosłownie parę przekręceń na rowerku i jesteście w Pagaju. A...
Read moreCzasami wpadam na piwo po rowerze, bo ceny były znośne a miejsce, w sensie widok, położenie nad sama Odrą, przepiękne. Niestety sam pub ma wystroj postpeerelowski. To dałoby sie znieśc, ale to wrażenie starości, brudu jest odpychające. Hamaczki nad Odrą - superpomysł, atrakcja, ale w pierwszym roku, bo teraz poduchy są poplamione i jakby zagrzybiałe. Ja już nie siadam i widzę, że inni już też nie. Co do obsługi: Akceptuję, że pani za barem nie musi się uśmiechać. Ale dzisiejsza sytuacja mnie powaliła: Zwróciłem uwagę, ze szklanka, do ktorej Pani nalała piwo jest pęknieta. Obejrzała, aby upewnić się czy nie kłamię chyba, a potem spokojnie przelała z rozbitej szklanki do innej i mi podała....!!! A ja głupi wziąłem, zamiast poprosić lub kupić nowe. Nie wrócę tu. Wybieram Labę. Ale będę obserwował czy lokal nie zmieni właścicieli, bo potencjał...
Read moreMiejsce super, ale obsługa odstrasza w moim przypadku na tyle, że już tam nie wrócę. Pani która tam pracuje z łaską odpowiada na pytania i chyba tylko jest tam od nabijania na kasę. Od wejścia obrażona, że tam przyszliśmy i przerwaliśmy jej pogaduchy z rodziną. Sama sobie musiałam wszytko zanieść rozumiem, że jedeno piwko czy dwa to można zabrać w rękę, a jednak trochę tego było(zamówienie dla 5 osób) to jeszcze miałam to później po sobie odnieść do baru, ugryzłam się w język z chęcią pytania "czy mam może po sobie jeszcze te naczynia umyć?" Dramat! A przy okazji, huśtawka dla najmłodszych jest połamana aż strach tam...
Read more