My wife and I recently dined at d'Oro, an Italian restaurant with a cozy, well-decorated interior that truly captures the essence of Italy. From the moment we walked in, we were welcomed by a friendly staff.
I ordered the pasta carbonara, which was cooked to a perfect al dente. The quality of ingredients was evident, with no unnecessary additions like sour cream—just the classic, rich flavors you'd expect from an authentic carbonara. It was absolutely delicious. My wife opted for a cheeseburger, which, while tasty, had slightly less tender meat than we would have preferred. However, given that it's an Italian restaurant, it’s always best to stick with their specialty dishes.
One of the great things about d’Oro is that it wasn’t crowded, despite being just five minutes away from downtown, where many restaurants with food nowhere near as good were packed. This made for a much more enjoyable and relaxed dining experience.
The restaurant also offers a great selection of Italian wines, olive oils, beer, and soda, as well as a wide variety of teas. We also tried their pumpkin latte, which was a nice touch and tasted great. Prices are very fair for the quality provided. Additionally, the cleanliness of both the dining area and the bathrooms was impressive.
Overall, d'Oro is a fantastic place for anyone looking to enjoy quality Italian cuisine in a pleasant setting with great service. We would definitely return—next time, we’ll stick to the...
Read moreAn Authentic Taste of Italy in the Heart of Rzeszów
I recently dined at D’ORO and was completely blown away by the experience! From the moment i walked in, we were greeted with a warm welcome and a cozy ambiance that immediately transported us to Italy. The atmosphere is charming and intimate, with lovely music playing softly in the background.
The menu is extensive and full of offers all the classics, from freshly made pasta to thin-crust pizzas that are baked to perfection Specially ( Dora pizza ) is totally unique
The staff were attentive and knowledgeable, always ready to recommend a wine pairing or answer questions about the dishes. It’s clear they’re passionate about what they do, and it added a lot to the overall experience.
If you’re looking for an authentic Italian dining experience in Poland, D’ORO RISTORANTE is an absolute must. Great food, wonderful service, and an atmosphere that’s both inviting and genuinely . Highly recommend it – can’t...
Read more[Scena: salon u Kiepskich. Ferdek, Boczek i Paździoch siedzą przy stole. Na stole stoi flaszka i miska z ogórkami. Ferdek zaczyna.]
Ferdek: Kiedyś to była knajpa, panie! Elegancka, z klasą, człowiek zjadł carbonarę i miał wrażenie, że siedzi w Rzymie, a nie w Rzeszowie. Obsługa – jak w filmie, jedzenie – bajka. A teraz? Drogo jak w Monte Carlo, a smaku jak w barze pod dworcem!
Boczek: Noooo… teraz to chyba bardziej jak w Radomiu po remoncie.
Paździoch: A co się stało, Panie Ferdku?
Ferdek: Zamówiłem sobie przez tego Wolta, co to niby przynosi ciepłe jedzenie pod nos. I przyniósł - owszem - ciepłe. Ale takie kiepskie, że aż mnie skręciło!
Boczek: No daj spokój, kiepskie to ja lubię, ale nie do jedzenia!
Ferdek: Carbonara smakowała jakby ktoś wrzucił starą wędzonkę z Biedronki i polał śmietaną. Żebro wołowe twarde jak sandał Paździocha po pielgrzymce, a bolognese takie, że nawet Boczek by się nie oblizał.
Boczek (obrażony): Panie, nie przesadzaj Pan, bo ja to wszystko zjem jak trzeba!
Ferdek: Ale najlepsze, panowie, dopiero się zaczęło. Patrzę – nie ma paragonu. Zero! Nic! Jakbym do lombardu zamawiał, a nie do restauracji!
Paździoch (z oburzeniem): To jest jawne oszustwo fiskalne, Ferdynandzie! Ja bym ich zgłosił do Urzędu Skarbowego i sanepidu od razu!
Ferdek: No to piszę do Wolta, niech mi dadzą paragon. A ci wysyłają wiadomość do knajpy, a knajpa… nic! Cisza! Dzień, drugi, trzeci — jak do ściany!
Boczek: Może kucharz się parzy w tej carbonarze i nie ma czasu?
Ferdek: Po dwóch dniach przysyłają zdjęcie paragonu - tylko że z wtorku! A ja zamawiałem w niedzielę! I jeszcze na inną kwotę!
Paździoch: Czyli klasyczna kombinatoryka. Typowy przykład przedsiębiorcy drobnomieszczańskiego, który nie rozumie podstaw etyki handlowej!
Ferdek: Dokładnie, Panie Paździoch! I jeszcze manipulują cenami, opakowaniami, a klient niech sobie sam doliczy. No to ja znowu do Wolta, a oni na to: “Restauracja się z panem skontaktuje.”
Boczek: I co, zadzwonili?
Ferdek: A skąd! Nikt, nic! Tylko cisza. Dzisiaj znowu się przypominam, mówią, że “osoba decyzyjna nie miała czasu”, a “szef nieosiągalny”. To ja się pytam, czy on w Watykanie papieżem został, że taki nieosiągalny?!
Paździoch: To jest, Panie Ferdku, przykład jak upadła kultura gastronomiczna w tym kraju. Kiedyś kelner wiedział, że klient to świętość, a dziś – byle paragonu nie wystawić.
Boczek (z zadumą): Ja to bym ich wziął na grilla, żeby zobaczyli, jak się robi porządne żeberka.
Ferdek: Niech ich tam grzeje, Panie Boczek. Ale paragonu dalej nie ma, minęły dwa tygodnie, a oni dalej robią z ludzi balona.
Paździoch (poważnie): To nie restauracja. To parodia przedsiębiorczości!
Ferdek (końcowo, do kamery): Jak ktoś z was tam zamawia, to niech se sprawdzi, czy w ogóle dostaje paragon, bo może też go robią w konia, jak mnie.
Boczek (pociąga z kielicha): A ja ci mówiłem, idźmy lepiej na kebsa do Turasa. Tam zawsze paragon, a...
Read more